Jedynie prawda jest ciekawa


Błaszczak: Nie ma przyzwolenia na łamanie prawa

19.01.2017

Zaatakowanie dziennikarza telewizji publicznej i blokowanie samochodu premier Beaty Szydło to przykłady złamania prawa demonstrujących pod Sejmem w nocy z 16 na 17 grudnia - powiedział w czwartek w Radiu Zet minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak.

Błaszczak mówił, że zarzutami obciążającymi 80 zidentyfikowanych demonstrujących przed Sejmem w nocy z 16 na 17 grudnia 2016 r., jest "złamanie prawa". -Zaatakowali dziennikarza telewizji publicznej. Nie pozwolili mu wykonywać jego obowiązków- powiedział. -Nie bagatelizujmy łamania prawa. Skończył się czas, w którym byli równi i równiejsi. Równiejsi to ci z PO i z N., którzy w nocy z 16 na 17 grudnia próbowali wywołać zamieszki- dodał.

Szef resortu zaprzeczał, jakoby tropieni byli wszyscy uczestnicy manifestacji. -Tylko ci, którzy są podejrzani o popełnienie przestępstwa. Nie wszyscy- podkreślił. Złamaniem prawa i przestępstwem - jak mówił minister - jest także "zmuszanie do innych czynności" -np. blokowanie samochodu pani premier. -Ci wszyscy, którzy są podejrzewani o złamanie prawa mają odpowiadać za to- zapowiedział. -Policja za czasów rządów PiS będzie ścigać tych wszystkich, którzy łamią prawo, jeżeli będzie takie postępowanie prokuratorskie. Policja nie będzie się angażowała w awantury- podkreślił.

Błaszczak dodał także, że nawet jeśli mamy do czynienia tylko z wykroczeniami, to "wykroczenie też jest łamaniem prawa". -Wszystkie wykroczenia będą ścigane. Jeżeli prokuratura tak zdecyduje, to tak będzie. Nie ma przyzwolenia, zero tolerancji dla łamania prawa. To zasada, która się sprawdziła swego czasu w Nowym Jorku, gdy burmistrzem był Rudolph Giuliani. Ta zasada sprawdzi się także w Polsce- podkreślił.

Zdaniem szefa MSWiA, jeżeli będzie przyzwolenie na agresję i pobłażanie przemocy - jak np. wobec poseł Krystyny Pawłowicz - to skończy się to tragedią. -W 2010 roku były działacz PO Ryszard Cyba w Łodzi zamordował pracownika biura poselskiego PiS. Dlaczego zamordował? Bo powiedział, że chciał zamordować Jarosława Kaczyńskiego. Wtedy też ta fala nienawiści była olbrzymia. Premier Donald Tusk nie przyznał renty specjalnej po śp. Marku Rosiaku, bo powiedział, że nic strasznego się nie stało- przypomniał.

Błaszczak zaznaczył, że to prokuratura uznaje za przestępstwo blokowanie Sejmu - nie policja. -Prokuratura, dlatego że policja prowadzi czynności (...) ustalające tożsamość tych, którzy są podejrzewani o złamanie prawa- wyjaśnił. -W sprawie przemocy i łamania prawa w nocy z 16 na 17 grudnia sprawę prowadzi prokuratura, a policja wykonuje te czynności, które prokuratura jej powierzyła- dodał.

Szef resortu przyznał także, że policja nie zatrzymała nikogo spośród protestujących pod Sejmem 16 i 17 grudnia. -Policja uznała, że gdyby przystąpiła do zatrzymywań, to byłaby awantura. Ludzie popełniali przestępstwo, dlatego teraz ustalana jest ich tożsamość i oni odpowiedzą. Wtedy policja oceniła, że przy tej agresji, pompowanej zresztą przez polityków PO i N., którzy byli wtedy w Sejmie, dojdzie do awantury. Policja oceniła możliwości. Policja nie dąży do awantury, a oni dążyli. Oni, jak mówili sami, z totalnej opozycji, chcieli poprzez ulicę i zagranicę obalić rząd. Policja nie może prowadzić do awantury. Wręcz przeciwnie, policja ma zapewnić bezpieczeństwo- skomentował.

Prowadzący audycję w Radiu Zet pytał Błaszczaka, ile osób złapała policja spośród tych, które 10 grudnia 2015 r. przed Pałacem Prezydenckim w czasie "miesięcznicy smoleńskiej" zaatakowały reportera TVP. Szef resortu przyznał, że nie wie ilu oraz, że nie wie, "czy było prowadzone postępowanie prokuratorskie". -Nie wiem, czy prokuratura prowadziła sprawę. Jeżeli prowadziła sprawę, to policja ścigała tamtych ludzi- podkreślił.

Szef resortu zaprzeczył, jakoby ściganie demonstrujących miało być akcją "zero tolerancji" przeciw tym, którzy nie lubią władzy PiS. -Gdyby tak było, to oni dawno byliby w sytuacji bardzo złej. Oni mogą manifestować, manifestują i okupują Sejm. (...) Bez przyzwolenia na łamanie prawa, bo to może doprowadzić do tragedii. Zastanawiam się, dlaczego oni to robią- powiedział.

Chciałbym, żeby Grzegorz Schetyna wyszedł i powiedział publicznie: "Przepraszam za to, co się stało. Przepraszam za to, że eskalowałem napięcie i emocje. Mam alternatywne rozwiązanie dla projektów, które składa rząd PiS". On tego nie robi, ponieważ nie ma pomysłu. Jego pomysłem jest atak na rząd" - dodał. Pytany, czy oczekuje, by szef Solidarności Piotr Duda przeprosił za blokowanie Sejmu w 2012 roku, od którego ścigania odstąpiła policja i prokuratura Błaszczak odpowiedział: "to prokuratury należy pytać, dlaczego odstąpiła od ścigania". -Sam wtedy interweniowałem. Piotr Duda nie został wpuszczony do Sejmu decyzją ówczesnej marszałek Ewa Kopacz. Oni eskalowali, oni prowokowali. Ówczesna władza prowokowała. Premier Donald Tusk nazwał Piotra Dudę pętakiem- dodał. 

fot.[PAP/Piotr Polak]

pc/PAP

PAP/Piotr Polak

Warto poczytać

  1. mazurek09032018 18.07.2018

    To będzie najważniejsza komisja śledcza w tej kadencji. Znamy kandydatów PiS

    Kazimierz Smoliński, Małgorzata Janowska, Marcin Horała, Wojciech Murdzek, Andrzej Matusiewicz, zostaną zgłoszeni jako kandydaci PiS do komisji śledczej ds. VAT

  2. sejm180702018 18.07.2018

    Skandaliczne sceny. Tłum pod Sejmem zaatakował Kornela Morawieckiego!

    Protestujący w środę pod Sejmem chcieli uniemożliwić wyjście marszałkowi seniorowi Kornelowi Morawieckiemu

  3. rostowski18072018 18.07.2018

    Czas na trudne pytania. Rostowski przed komisją śledczą ds. Amber Gold

    W środę po godz. 10 sejmowa komisja śledcza rozpoczęła posiedzenie, na którym przesłuchuje b. ministra finansów w rządzie PO-PSL Jana Vincenta Rostowskiego.

  4. gersdorf03072018 18.07.2018

    Gersdorf: Jestem I prezesem SN do 2020 roku, nikt tego nie zmieni

    Jestem I prezesem Sądu Najwyższego do 2020 r., nikt tego nie zmieni, bo normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami – powiedziała dziennikarzom Małgorzata Gersdorf, która w środę przybyła do Sądu Najwyższego.

  5. orlik170702018 17.07.2018

    „Orliki” się rozpadają. Nawet Wyborcza przyznaje, że sztandarowy projekt rządu PO-PSL okazał się klapą

    Ten pomysł miał być jednym z największych osiągnięć rządu Donalda Tuska

  6. konstanty-rokicki17072018 17.07.2018

    Uratował ogromną liczbę istnień w czasie Zagłady. Po wojnie o nim zapomniano, choć jego postawa zasługuje na nieśmiertelną chwałę

    60 lat temu, tj. 18 lipca 1958 roku, zmarł w Lucernie były polski wicekonsul w Szwajcarii, którego okres sprawowania funkcji dyplomatycznej w europejskim państwie przypadł na czas II wojny światowej.

  7. akta17072018 17.07.2018

    Wiadomo już kto palił karty do głosowania i akta sądowe. Sprawę wyjaśnia straż pożarna

    Strażak z OSP w Ożarowie Mazowieckim stwierdził w rozmowie z PAP, że ujawnione w Gołaszewie spalone akta i karty do głosowania to nie efekt przestępstwa. Leszek Stachlewski poinformował, że w pustostanie prowadzone były... badania naukowe dotyczące gaszenia pożarów w archiwach sądowych.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook