Jedynie prawda jest ciekawa

Błaszczak: Inwigilacja dziennikarzy to złamanie prawa

28.12.2015

Mariusz Błaszczak, szef MSWiA skomentował informacje portalu "Kulisy24", że przez pół roku po wybuchu "afery taśmowej" w 2014 roku autorzy publikacji w tygodniku "Wprost" i ujawnienia nielegalnych nagrań byli inwigilowani przez policję.

- Jeżeli potwierdzą się te fakty, jeżeli rzeczywiście byli inwigilowani dziennikarze, to by świadczyło o złamaniu prawa, o tym, że to wtedy Komitet Obrony Demokracji powinien powstać i powinien protestować - podkreślił Błaszczak.

- Rozmawiałem z komendantem głównym policji i oczekuję wyjaśnień w tej sprawie - dodał szef MSWiA. Komendant główny ma też, zaznaczył, przygotować generalny audyt, co zastał w KGP. Miałby on być gotowy w styczniu.

Błaszczak zapowiedział, że nowa ustawa regulująca używanie przez służby technik operacyjnych będzie odpowiadać najwyższym standardom.

Projekt złożony w Sejmie przez posłów PiS zakłada, że nowe zasady kontroli operacyjnej prowadzonej przez policję i służby specjalne oraz dostępu do bilingów miałyby wejść w życie 7 lutego.

Błaszczak, który był gościem TVN24, wyjaśnił, że przygotowanie tego projektu jest realizacją orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który w lipcu 2014 roku uchylił obowiązującą ustawę, a rząd PO-PSL nie przygotował nowej.

- 6 lutego wygasną dotychczasowe przepisy, więc jeśli nowe przepisy nie zostaną przyjęte, policja i służby specjalne nie będą mogły prowadzić swoich działań operacyjnych - podkreślał Błaszczak. Jak wyjaśniał, ponieważ jest mało czasu, dokument jest inicjatywą poselską.

Minister odpowiadał m.in. na pytanie o zapis w projekcie, że stosowanie technik operacyjnych będzie mogło trwać do 18 miesięcy. Jak zapewniał, "to jest ograniczenie". - Dziś nie ma granicy takiej kontroli operacyjnej, może się ona ciągnąć latami - przekonywał. - Ta ustawa będzie odpowiadać najwyższym standardom, nie będzie takich przypadków, z jakimi mieliśmy do czynienia poprzednio - dodał.

Projekt nowelizacji ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw trafił już do Sejmu, ale jeszcze nie wiadomo, kiedy będzie procedowany.

W lipcu 2014 r. TK orzekł niekonstytucyjność części podstaw prawnych kontroli operacyjnej; brak niezależnej kontroli pobierania billingów przez służby i brak zasad niszczenia podsłuchów osób zaufania publicznego. Trybunał, uznając przepisy za niekonstytucyjne, dał ustawodawcy 18 miesięcy na przygotowanie i wprowadzenie nowych rozwiązań. Zgodnie z wyrokiem część obecnych przepisów uznanych za niekonstytucyjne przestanie obowiązywać od lutego 2016 r. Oznacza to, że jeżeli do tego czasu nowe prawo nie wejdzie w życie, w marcu zabraknie podstaw dla działań służb. Sejm poprzedniej kadencji rozpoczął prace nad senackim projektem, który miał wykonać wyrok TK ws. zasad pobierania billingów i prowadzenia kontroli operacyjnej. Nie zostały one jednak zakończone.

W projekcie PiS doprecyzowano m.in., że kontrola operacyjna może zostać zarządzona co do przestępstw ściganych na mocy ratyfikowanych umów międzynarodowych, określonych w polskim prawie karnym. Uszczegółowiono też przepisy dotyczące kontroli granicznej oraz wprowadzono katalog przestępstw, do których rozpoznawania, zapobiegania i zwalczania ABW i Żandarmeria Wojskowa może stosować kontrolę operacyjną.

W projekcie określono też zamknięty katalog danych, innych niż dane telekomunikacyjne, które uprawnione służby mogą uzyskiwać od operatorów w celu zapobiegania lub wykrywania przestępstw. Wskazano też, że dane telekomunikacyjne, pocztowe oraz internetowe mogą być udostępniane tylko w celu realizacji konkretnych zadań określonych w ustawie regulującej działalność uprawnionej służby.

Podstawowy okres kontroli operacyjnej ma wynosić tak jak obecnie 3 miesiące, i może zostać przedłużony o kolejne trzy. W razie uzasadnionej potrzeby, zgodnie z projektem, może on zostać przedłużony maksymalnie o dwa takie okresy. Oznacza to, że co do zasady łączny okres prowadzenia kontroli operacyjnej nie może przekroczyć 18 miesięcy - wynika z projektu. Spod tego ograniczenia wyłączono zadania kontrwywiadowcze.

Mimo że Trybunał postulował skrócenie okresu przechowywania danych telekomunikacyjnych w projekcie utrzymano ustawowy 12 miesięczny. Posłowie PiS uzasadniają to potrzebą pracy analitycznej przy poważnych przestępstwach o charakterze szpiegowskim, terrorystycznym, czy udziału w zorganizowanej grupie lub związku przestępczym.

Zgodnie z projektem materiały telekomunikacyjne i pocztowe, które w ocenie prokuratora prowadzącego sprawę nie mają znaczenia dla postępowania karnego, mają podlegać niezwłocznemu komisyjnemu i protokolarnemu zniszczeniu.

Projekt zakłada, że sąd okręgowy miałby być uprawniony do kontroli uzyskiwania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych. Uprawnione do pozyskiwania danych formacje raz na pół roku obowiązkowo przekazywałyby do sądu sprawozdania o liczbie przypadków pozyskania danych, rodzajach przestępstw, w związku z którymi wystąpiono o nie. W ramach kontroli sąd okręgowy będzie mógł zapoznać się z materiałami uzasadniającymi udostępnienie danych - zakładają wnioskodawcy.

Projekt reguluje też szczegółowo zasady postępowania z materiałami, które mogą zawierać tajemnice zawodowe, m.in. lekarskie, dziennikarskie, adwokackie, notarialne, czy podatkowe. Gdyby służby weszły w posiadanie materiałów, co do których jest obawa, że zawierają takie tajemnice, szef służby przekaże je prokuratorowi, który skieruje je do sądu. Sąd stwierdzi, które z materiałów zawierają informacje objęte tajemnicami, zdecyduje też, czy dopuści je do wykorzystania w postępowaniu karnym. Sąd będzie mógł też zarządzać zniszczenie materiałów, których wykorzystanie w postępowaniu karnym jest niedopuszczalne.

Minister sprawiedliwości przedstawiałby co roku Sejmowi i Senatowi informację o przetwarzaniu danych telekomunikacyjnych oraz wynikach prowadzonych kontroli.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. Stefczyk.info]

Warto poczytać

  1. Policja 26.07.2017

    Umorzono sprawę policjanta, który postrzelił 14-latka

    Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wlkp. umorzyła śledztwo ws. użycia broni służbowej przez policjanta z Ostrzeszowa podczas pościgu za samochodem, którym jechało 5 nastolatków. Przy próbie zatrzymania auta postrzelono 14-latka.

  2. KaczynskiWalesa 26.07.2017

    Kaczyński pozywa Wałęsę za słowa o Smoleńsku

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński pozwał Lecha Wałęsę. Domaga się od byłego prezydenta przeprosin m.in. za zarzut, że J. Kaczyński jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską. Na pytanie, czy przeprosi prezesa PiS, Wałęsa powiedział PAP: "w żadnym wypadku".

  3. Narkotyki 26.07.2017

    Policyjna specgrupa zatrzymała 7 osób podejrzanych o produkcję narkotyków

    Policyjna specgrupa zatrzymała siedmiu mężczyzn podejrzanych o produkcję i wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych; wszyscy zostali aresztowani - poinformowały w środę PAP Komenda Główna Policji i Prokuratura Krajowa.

  4. Karczewski26072017 26.07.2017

    Karczewski: zachęcałbym polityków unijnych do zajmowania się sprawami UE

    Rozmowy z Brukselą, takie jakie powinny być, są i będą prowadzone, tu potrzebne jest obniżenie emocji; zachęcałbym polityków UE do zajmowania się sprawami Unii, a nie sprawami politycznymi Polski - powiedział w środę marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

  5. lapinski20175 26.07.2017

    Po tych słowach wśród sympatyków PiS zawrzało. "Nie wypada, żeby wiceministrowie go pouczali"

    Nie wypada, żeby wiceministrowie pouczali prezydenta - powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Mam nadzieję, że politycy Solidarnej Polski nie będą rozbijać Zjednoczonej Prawicy - dodał, odnosząc się do wypowiedzi wiceministrów sprawiedliwości ws. prezydenckich wet.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook