Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Blaski urzędniczej biurokracji

09.05.2012

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", właściciele nowych pojazdów w Krakowie, składają formularz rejestracyjny, który podlega 30 czynnościom urzędniczym. Procedury w Gdańsku wymagają aż 88 ruchów. Okazuje się, że każdy urząd ma własne procedury, ponieważ nie wypracowano dotychczas w samorządach ujednoliconych standardów.

W efekcie biurokracja poważnie utrudnia nam życie i skutecznie zniechęca do odwiedzania urzędów. Sprawy urzędowe wolimy załatwiać zdalnie, tym bardzie, że w wielu placówkach wciąż traktuje się petentów jako natrętów przeszkadzających w przerwie śniadaniowej.

Istnieją oczywiście sprawy, wymagające czasu i akceptacji dokumentów przez kilka jednostek. Niepokojące jest jednak to, że w jednych urzędach tę samą sprawę załatwiamy w jeden czy dwa dni, w innych musimy czekać na ich sfinalizowanie nawet dwa tygodnie.

Taki stan rzeczy spowodowany jest przez wewnętrzne procedury urzędnicze, wypracowywane indywidualnie przez każdy z urzędów.
- Jak twierdzą eksperci, do tej pory nikt w Polsce nie podjął próby sporządzenia szczegółowej instrukcji, która określałaby czynności, jakim powinien podlegać formularz wpływający do urzędu – a więc kiedy przybić stempel, zrobić kopię, przesłać do odpowiedniego departamentu. Bałagan wpływa na szybkość załatwienia sprawy, a tym samym na efektywność działania urzędów - podkreśla "DGP", podając choćby przykład pozwolenia wodnoprawnego, które w Szczecinie podlega aż 78 czynnościom, w Toruniu 81, a w Kielcach 63.

- Nie ma ani jednej procedury, która byłaby prowadzona podobnie w różnych miejscach – mówi prof. Szczepan Figiel z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, który wraz z grupą naukowców zbadał, jak wygląda praca 30 urzędów: 8 marszałkowskich, 8 wojewódzkich i 14 miast powiatowych. W ramach badania „Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw z wykorzystaniem innowacyjnych modeli referencyjnych procesów administracji publicznej” opracowali oni specjalny algorytm, który pozwala na porównanie kilkuset różnych zadań urzędów. Następnie powstały specjalne wzory prostych sposobów wykonywania zadań - czytamy w "DGP.

Dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie do urzędów cyfrowego obiegu dokumentów na szeroką skalę. Liczbę uciążliwych procedur dałoby się znacznie ograniczyć, i to bez konieczności zmiany prawa. Byłaby to metoda znacznie prostsza i tańsza, niż zmiany przepisów czy wciąż praktykowane do tej pory zatrudnianie dodatkowych urzędników.

Wdrożenie systemu elektronicznego do polskich urzędów wciąż nie jest jednak łatwe. Aż 86 proc. urzędów, posiadających elektroniczny system obiegu dokumentacji i tak je wszystkie drukuje.

 
PiKa, źródło: Dziennik Gazeta Prawna
[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

Facebook