Jedynie prawda jest ciekawa


Bitwa o media

13.04.2016

W Sejmie doszło do ostrego starcia wokół zmian w mediach publicznych. Pod nowymi rządami zmiany kadrowe, w tym odejścia za porozumieniem stron, objęły w obu firmach po kilkadziesiąt osób - mówili przed sejmową komisją kultury prezes PR Barbara Stanisławczyk i szef TVP Jacek Kurski.

W Sejmie doszło do ostrego starcia wokół zmian w mediach publicznych. Pod nowymi rządami zmiany kadrowe, w tym odejścia za porozumieniem stron, objęły w obu firmach po kilkadziesiąt osób - mówili przed sejmową komisją kultury prezes PR Barbara Stanisławczyk i szef TVP Jacek Kurski.

Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) utrzymywała, że z pracą w TVP i PR musiało się rozstać co najmniej 140 osób. Tematem blisko trzygodzinnego, burzliwego posiedzenia komisji były "Okoliczności i przyczyny zwolnień dziennikarzy w publicznym radiu i telewizji po wejściu w życie ustawy z dnia 30 grudnia 2015 r. o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji (Dz.U. z 2016 r. poz. 25) i zmianie kierownictwa obu mediów".

- Mamy listę osób, która jest listą hańby. Doliczyłam się ok. 140 zmian, które nastąpiły w zasobie dziennikarskim mediów publicznych – oskarżyła na wstępie posiedzenia Śledzińska-Katarasińska, która reprezentowała wnioskodawców. Dodała, że chodzi nie tylko o wyrzucenia, ale też rezygnacje.

Mówiła, że jeżeli pracy pozbawia się nie tylko znane twarze, ale także szeregowych dziennikarzy, wydawców, prezenterów, to można to traktować jako szykany. Pytała też, czy powrócą jasne kryteria zatrudniania, konkursy w TVP i PR, tak by proces zmian personalnych był jawny i przejrzysty.

- Himalaje hipokryzji - tak skomentowała tę wypowiedź Joanna Lichocka (PiS). Wtórowała jej szefowa komisji Elżbieta Kruk (PiS), która mówiła, że danym przytoczonym przez Śledzińską-Katarasińską daleko do rekordu poprzedniego szefa TVP Juliusza Brauna, który "jednym ruchem ręki pozbył się z TVP 400 pracowników".    

Prezes Polskiego Radia Barbara Stanisławczyk na wstępie swojej wypowiedzi oświadczyła, że podjęła się misji naprawy Polskiego Radia. W odniesieniu do tematu posiedzenia podała, że z radia za jej kadencji zwolniono dwie osoby – jedną za naruszenie obowiązków pracowniczych, a drugą z powodu utraty zaufania.

W dalszej części posiedzenia doprecyzowała, że jeśli chodzi o dziennikarzy, to zmiany personalne dotyczyły w sumie 25 osób. W tym kontekście mówiła, że: rozwiązanie umów o pracę za porozumieniem stron nastąpiło w przypadku 12 osób, czyli 1 proc. pracowników; umowy czasowe zakończyły się w przypadku 4 osób; na emeryturę za porozumieniem stron odeszły 4 osoby, a na swój wniosek - 3. Z kolei ze stanowisk odwołano 3 osoby. Jak przekonywała, wszystkie rozstania miały powody merytoryczne.

Z kolei prezez TVP Jacek Kurski przekonywał, że następuje obecnie "przywracanie elementarnej równowagi w mediach publicznych". Jak mówił, w TVP pracują prawie 3 tys. osób, a zmiany kadrowe dotyczą kilkudziesięciu. Według niego poza Krzysztofem Rogalą, nikt nie został zwolniony, rozstania następują w drodze porozumienia stron, a odchodzący otrzymują odprawy. Przekonywał, że wiele osób zwolniło się samo.  

Potem uzupełnił, że 26 osób rozstało się z TVP za porozumieniem stron na podstawie Kodeksu pracy, a 16 osób - na podstawie Kodeksu cywilnego (umowy między przedsiębiorcą a przedsiębiorcą).

Kurski mówił też, że w TVP powstał raport o "skandalicznych nadużyciach rzetelności dziennikarskiej", do których dochodziło zanim objął fotel szefa Telewizji. Według niego dziennikarze, którzy pożegnali się z TVP "wiedzieli, że przegięli" i dlatego tak chętnie podpisywali dokumenty o odejściu za porozumieniem stron.

- Skoro nikt nie został zwolniony, to dlaczego znanych dziennikarzy nie ma w mediach publicznych? - zareagowała na te wystąpienia Urszula Augustyn (PO).

Kurski podkreślił też, że w 2009, 2011 i 2012 roku "brutalnie wyrzucono" z TVP m.in. Bronisława Wildsteina, Joannę Lichocką, Rafała Ziemkiewicza, Wojciecha Cejrowskiego czy Piotra Skwiecińskiego.
  
Zapewnił też, że TVP pod jego rządami szczególnie dba o pluralizm, "jest w święty sposób przestrzegana zasada obecności opozycji w TVP". Jak dodał, będzie tak, póki on będzie prezesem.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. 1270ludziesacase 19.01.2018

    Bielan: decyzja polityczna ws. reparacji - po zakończeniu prac zespołu parlamentarnego

    - Kwestia odszkodowań wojennych nie była jeszcze poruszana w oficjalnych relacjach z Niemcami; decyzja polityczna w tej sprawie będzie podejmowana po zakończeniu prac parlamentarnego zespołu ds. reparacji - powiedział w piątek wicemarszałek Senatu Adam Bielan.

  2. macierewicz25112017 18.01.2018

    Mocna wypowiedź Antoniego Macierewicza w sprawie aneksu WSI. Wszyscy na to czekamy!

    - Aneks do raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych powinien zostać ujawniony przez prezydenta Andrzeja Dudę.

  3. 1270lekarzzuj 18.01.2018

    Lekarz nie chciał obsługiwać ludzi z PiS. Po awanturze medialnej zmienił zdanie

    Swoją "akcję" uważa teraz za niezrozumiany dowcip i zaleca wszystkim więcej dystansu do rzeczywistości. Słynny w ostatnich dniach lekarz przekonuje, że nigdy nie odmówił pomocy żadnemu pacjentowi

  4. DudaTrump 18.01.2018

    Duda podziękował Trumpowi: Musimy kontynuować zwalczanie tego zjawiska

    Prezydent Andrzej Duda podziękował na Twitterze Donaldowi Trumpowi za demaskowanie zjawiska fake news. To reakcja na przyznanie przez prezydenta USA nagród dla mediów w tej kategorii

  5. Kaczynski18012018 18.01.2018

    Kaczyński: nie zmieniamy stanowiska ws. reparacji

    Nie zmieniamy stanowiska w sprawie reparacji - oświadczył prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński

  6. wellmanpiekara18012018 18.01.2018

    Szokujący wyrok. Jacek Piekara ma zapłacić pół miliona złotych za wpis w internecie

    W październiku 2016 roku na Twitterze Piekara zasugerował, iż Wellman nie grozi aborcja.

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook