Jedynie prawda jest ciekawa

Bieńkowska zaszalała za nasze

31.03.2014

Minister Elżbieta Bieńkowska wie jak korzystać z fruktów władzy. W czasie prywatnych podróży korzysta z wygód lotniskowych i przyśpieszonej odprawy przeznaczone jedynie dla VIP-ów wybierających się w podróż służbową.

O luksusowym podejściu do życia „gwiazdy” rządu Tuska poinformowało radio RMF FM. Dowiedziało się ono, że w marcu Bieńkowska lecąc z rodziną na urlop do Izraela oczekiwała na samolot w saloniku dla VIP-ów, a nie w poczekalni dla pasażerów. To wbrew zasadom, bo z tego saloniku mogą korzystać politycy i dyplomaci wybierający się w podróż służbową.

Drugi raz minister przekroczyła uprawnienia przy powrocie z Bliskiego Wschodu, gdy skorzystała z szybkiego trybu odprawy dla VIP-ów.

Polskiego podatnika kosztowało to siedem tysięcy złotych. Bieńkowska ustami jej rzecznika poinformowała, że „zapłaci za usługę, gdy tylko otrzyma fakturę”.

Po publikacji RMF FM o tym, że Elżbieta Bieńkowska dwukrotnie w prywatnej podróży korzystała z saloniku vip na Okęciu, rzecznik wicepremier poinformował nas o opłaceniu usługi. Miała zapłacić z własnej kieszeni. Wcześniej rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju informował nas, że wicepremier wciąż czeka na fakturę. 

 

PAP

[FOTO: PAP/Andrzej Grygiel]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook