Jedynie prawda jest ciekawa

Dlaczego Polacy giną w Afganistanie?

28.12.2011

Fatalne relacje z Afgańczykami, brak tłumaczy, brak rozpracowania kontrwywiadowczego – to tylko niektóre przyczyny zamachów na polski kontyngent wojskowy w Afganistanie. Według informacji „Gazety Polskiej Codziennie” funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego, którzy mają ochraniać naszych żołnierzy, trafiają na misję w dużej części z przypadku, bez znajomości języka angielskiego.

Ostatni, spektakularny zamach, w którym zginęło pięciu żołnierzy, został przeprowadzony w porze zimowej, do tej pory uznawanej za okres bezpieczniejszy w Afganistanie, o mniejszym nasileniu ataków talibów. Dlatego trzeba jak najszybciej przeanalizować błędy i wyciągnąć wnioski na przyszłość, żeby zwiększyć bezpieczeństwo naszych żołnierzy i zapobiec w przyszłości podobnej tragedii – uważa Piotr Bączek, były dyrektor SKW.

Grzechy zaniedbania
Zdaniem ekspertów w Afganistanie popełniono liczne błędy, polegające m.in. na złej taktyce.

Polskich żołnierzy powinna ochraniać Służba Kontrwywiadu Wojskowego, która zbiera coraz gorsze oceny.

– W związku z licznymi sygnałami o nieprawidłowościach dotyczących SKW jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu skierowałem do premiera interpelację w tej sprawie. Odpowiedź dostałem dopiero kilka dni temu – mówi nam Marek Opioła, poseł PiS-u z sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

Poseł pytał m.in., w jaki sposób są weryfikowane informacje na temat pracy SKW w Afganistanie, jak wyglądała procedura kwalifikacji żołnierzy i pracowników SKW do wyjazdu oraz w jakich szkoleniach, kursach, certyfikacjach, ćwiczeniach brali udział przedstawiciele służby przygotowujący się do 9. zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego Afganistan.

W odpowiedzi sekretarz stanu w MON-ie Czesław Mroczek napisał, ogólnie wyliczając, m.in. ilu tłumaczy języka pasztu/dari (posługują się nim Afgańczycy) jest zatrudnionych na etacie w związku z naszą misją w Afganistanie.

– Nigdzie nie padła odpowiedź, ilu rzeczywiście tych tłumaczy było fizycznie na miejscu w Afganistanie. Odpowiedzi są niepełne oraz zawierają nieprawdę, czego potwierdzenie znajdujemy w dokumentach. Dlatego w najbliższych dniach zostanie przygotowane zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa poświadczenia nieprawdy –
twierdzą nasi rozmówcy z SKW.

– Bez znajomości języka angielskiego w miejscu, gdzie tłumacze są anglojęzyczni, nie ma szans na zdobycie jakiejkolwiek informacji – dodają nasi rozmówcy.

Sprawa dla prokuratora?
Według naszych informatorów podczas poprzednich zmian w Afganistanie doszło do popełnienia przestępstw. M.in. jeden z żołnierzy SKW pobił afgańskiego tłumacza, a trzech innych dopuściło się molestowania seksualnego.

Zapytaliśmy przedstawicieli SKW, czy wobec tych żołnierzy wszczęto jakiekolwiek postępowania.

– Personel SKW wykonujący zadania w ramach PKW w Afganistanie jest zobowiązany do przestrzegania przepisów prawa i norm etycznego zachowania. W wypadku naruszenia dyscypliny lub porządku prawnego podlega on pełnej odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej przed właściwymi organami – odpowiedział nam płk Krzysztof Dusza, dyrektor Gabinetu Szefa SKW.

– Wszystkie te sprawy zostały wyciszone, podobnie jak nie mówi się o nadużywaniu alkoholu przez żołnierzy SKW w Afganistanie. Jadą tam często ludzie kompletnie nieprzygotowani, bez doświadczenia w pracy operacyjnej czy z informatorami. Na dodatek na misję wyjeżdżają w większości osoby z wydziałów wspomagających, logistycznych (np. magazynierzy), które nie mają żadnego doświadczenia w pracy operacyjnej i nie przeszły specjalistycznych szkoleń. Większość z nich oficjalnie mówi, że nie ma tam zamiaru nic robić, tylko chce przywieźć kasę. I rzeczywiście dochodzi do tego, że praktycznie nie ma żadnych działań operacyjnych, a wyjeżdżający na misję siedzą w bazie – wyliczają nasi informatorzy.

Cały artykuł został opublikowany w dzisiejszym numerze „Gazety Polskiej Codziennie”

"Gazeta Polska Codziennie"/niezalezna.pl

(fot.PAP/EPA)

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook