Jedynie prawda jest ciekawa

Bez praw rodzicielskich za odmowę szczepień? Pierwsza głośna rozprawa w Polsce

13.06.2017
vaccine130602017
Bez praw rodzicielskich za odmowę szczepień? Pierwsza głośna rozprawa w Polsce

Sąd w Inowrocławiu zbada sprawę rodziców 3,5-letniej Wandy, którzy nie zgodzili się na szczepienie córki w pierwszej dobie po porodzie. – Za chwilę może ruszyć lawina takich spraw – przekonywał w Sejmie poseł Kukiz’15 Paweł Skutecki. Przeciwnicy obowiązkowych szczepień zwołują manifestację przed gmachem sądu. Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że szczepienia są niezbędne i bezpieczne.

O sprawie z Inowrocławia napisała w maju br. „Rzeczpospolita”. Dziennikarze informowali, że rodziców, którzy w Polsce odmawiają obowiązkowych szczepień dzieci karze się finansowo, ale także próbuje się im ograniczyć władzę rodzicielską. Decyzje sądu mogą wiązać się z wyznaczeniem kuratora ale także z ograniczeniem praw rodzicielskich a w ostateczności: odebraniem dziecka i umieszczeniem go w rodzinie zastępczej. „Rz” cytowała wypowiedź rzecznika praw dziecka Marka Michalaka, według którego sąd ma obowiązek wyjaśnić każdy sygnał o rodzicach odmawiających szczepień. A sygnały takie spływają nie tylko do sądu w Inowrocławiu – gazeta informowała o zawiadomieniach złożonych w Pile.

Rozprawa w Inowrocławiu została zaplanowana na 14 czerwca. Stowarzyszenie STOP NOP, które domaga się zmian w polskim systemie ochronnych (m.in. zniesienia przymusu szczepień i odszkodowań za powikłania po szczepieniach) zapowiada protest przed gmachem sądu. 

„Ograniczenie praw rodzicielskich za odmowę szczepienia? Pokażmy naszą solidarność! Następny może być każdy z nas!” – czytamy na facebookowym profilu Stowarzyszenia. Według STOP NOP inowrocławska sprawa może być „zemstą” za „podjęcie kroków prawnych przeciwko lekarzowi za wystąpienie ciężkich powikłań poszczepiennych poprzedniego dziecka”.  

O sprawie z Inowrocławia mówił podczas niedawnej sejmowej debaty nad informacją o działalności rzecznika praw dziecka poseł Kukiz’15 Paweł Skutecki. 

- Czy rzecznik praw dziecka wie, że w Inowrocławiu odbędzie się pierwsza głośna sprawa w Polsce o odebranie praw rodzicielskich rodzicom, którzy nie zdecydowali się na szczepienie swojego dziecka? Za chwilę może ruszyć lawina takich spraw i to na pewno jest temat, którym rzecznik praw dziecka powinien się zająć – przekonywał parlamentarzysta. – Rzecznik praw dziecka powinien bronić praw każdego pojedynczego dziecka. Pojawia się bardzo brzydkie pytanie: po której stronie pan stoi, po stronie praw dziecka, czy po stronie sanepidu, koncernów, ministerstwa i tak dalej? – pytał Skutecki. 

Rzecznik praw dziecka odpierał zarzuty i przekonywał, że nie namawiał do tego, by odbierać dzieci rodzicom, którzy nie chcą ich zaszczepić. 

- Ostatnio w przestrzeni publicznej zostało bardzo nieodpowiedzialnie opisane i włożone w usta rzecznika stanowisko. Rzecznik nigdzie w żadnej sytuacji nie zachęcał, nie namawiał do tego, żeby ograniczać, pozbawiać władzy rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci. Rzecznik został tylko poproszony o wykładnię prawną, jak wygląda sytuacja. Kiedy do sądu rodzinnego wpłynie informacja, sąd jest zobowiązany tę informację sprawdzić – wykluczyć albo potwierdzić i podjąć działania zabezpieczające – mówił podczas debaty Marek Michalak. 

Ogromna większość ekspertów, międzynarodowe organizacje zajmujące się zdrowiem a także, rzecz jasna, polskie Ministerstwo Zdrowia przekonują, że szczepienia są bezpieczne i potrzebne. Zaniechanie programu szczepień ochronnych może doprowadzić do powrotu wielu groźnych chorób. Lekarze i przedstawiciele administracji państwowej zaprzeczają również, że rodzicom grożą poważne konsekwencje za nieszczepienie dzieci. Według nich jest to narracja wykorzystywana przez tzw. ruchy antyszczepionkowe by wywołać panikę w społeczeństwie. 

- „Słowo <> w Polsce oznacza szczepionkę refundowaną. To jest przepis o charakterze prewencyjnym. Jako lekarz z 50-letnim stażem nie słyszałem o przypadku faktycznego ukarania kogoś za niezaszczepienie dziecka […]. Nie słyszałem o żadnych karach, to mit NOP-owski” – przekonywał na łamach tygodnika „wSieci” pediatra prof. Andrzej Radzikowski. 

Czy rodzice Wandy zostaną ukarani za niezaszczepienie dziecka? Jaka będzie decyzja sądu? Być może przekonamy się o tym już jutro. 

fot. zdjęcie ilustracyjne, pixabay

txt. red.

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook