Jedynie prawda jest ciekawa


Będzie Muzeum Żołnierzy Wyklętych?

19.01.2014

Prezydent Bronisław Komorowski uważa, że w Warszawie w więziennym budynku przy ulicy Rakowieckiej, gdzie dziś mieści się m.in. areszt śledczy, mogłoby powstać Muzeum Żołnierzy Wyklętych - powiedział prezydencki minister Tomasz Nałęcz.

"Prezydent uważa, że miejscem, gdzie można by takie muzeum zorganizować, jest budynek więzienia na Rakowieckiej. Gorącym zwolennikiem tego rozwiązania był minister Gowin. Z moich rozmów z ministrem Biernackim wynika, że jest on nie mniej gorącym zwolennikiem tego rozwiązania" - powiedział PAP Nałęcz. Przyznał jednocześnie, że jest to inwestycja, która musiałaby potrwać kilka lat, bo przejęcie kompleksu budynków na Rakowieckiej na potrzeby muzeum wiązać się musi z wybudowaniem nowego więzienia.

Nałęcz podkreślił, że prezydent od początku swojego urzędowania działa na rzecz utworzenia Muzeum Żołnierzy Wyklętych. "Prezydent uważa, że jest rzeczą coraz trudniej zrozumiałą, że nie ma takiego miejsca w Polsce, która wykazała największy heroizm i determinację w walce z ustanawianiem systemu komunistycznego, nigdy nie pogodziła się z komunizmem i była krajem, gdzie opozycja demokratyczna doprowadziła do załamania się systemu komunistycznego" - zaznaczył minister.

Jak mówił Nałęcz, w muzeum mogłyby się znaleźć m.in. ekspozycje dotyczące komunistycznego terroru i walki z tym terrorem. "Nie chodzi tylko o samych żołnierzy wyklętych. Było przecież wiele osób, które walczyły z komunizmem, ale nie z bronią w ręku, uważając, że orężna walka to tylko jedna, niekoniecznie najskuteczniejsza, z form działania" - podkreślił prezydencki minister.

Nałęcz zaznaczył też, że prezydent zabiega - we współpracy z ministrem sprawiedliwości Markiem Biernackim - o utworzenie izby pamięci w piwnicach budynku obecnego Ministerstwa Sprawiedliwości, a dawnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. "Ta izba pamięci z czasem mogłaby stać się filią muzeum" - zaznaczył.

W ostatnich dniach prezydencka kancelaria poinformowała, że Bronisław Komorowski wspiera rozwijającą się w internecie akcję "Chcemy Muzeum Żołnierzy Wyklętych w stolicy". Inicjatorzy tej akcji to - jak deklarują na fecebookowym profilu - "ludzie związani ze strukturami Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości" (młodzieżówka PiS).

"Prezydent z otwartymi ramionami przyjął tę inicjatywę młodych ludzi, cieszy się z niej i ją wspiera. Jednak nie ujmując niczego tym młodym ludziom, to nie ich akcja przekonała prezydenta o potrzebie działania na rzecz takiej placówki. W tej sprawie prezydent bardzo intensywnie działa od długiego czasu, a działania te są jednym z istotniejszych elementów polityki historycznej prowadzonych przez Bronisława Komorowskiego" - zaznaczył Nałęcz.

"Każdą inicjatywę społeczną zmierzającą w tym samym kierunku prezydent gorąco wspiera, nie interesując się przekonaniami politycznymi takich ludzi. Prezydent jest przeciwnikiem upartyjniania polityki historycznej. Nie ma sensu, aby poszczególne partie uwłaszczały się na poszczególnych fragmentach dramatycznej polskiej przeszłości. Zwłaszcza, że niezamierzonym efektem upartyjniania takich inicjatyw jest automatycznie powstające grono przeciwników" - powiedział prezydencki minister.

Więzienie karne przy ul. Rakowieckiej w Warszawie zaczęło funkcjonować w 1904 r. Do wybuchu I wojny światowej było uznawane za jedno z najcięższych na terenie zaboru rosyjskiego. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości więzienie przyjęło nazwę "Więzienie Karne w Mokotowie"; pod koniec lat 20. zaliczone zostało do tzw. I klasy, czyli przeznaczone do odbywania kar ciężkiego więzienia nie krótszych niż trzy lata z wyłączeniem więźniów recydywistów.

W okresie II wojny światowej, w czasie okupacji niemieckiej więźniowie byli transportowani stąd do innych więzień oraz do obozów koncentracyjnych. Po wybuchu powstania warszawskiego Niemcy podjęli decyzję o likwidacji więźniów - było to wtedy nieco ponad 800 osób. W wyniku buntu wspieranego przez okolicznych mieszkańców udało się ocalić około 200 osób. W czasie powstania w więzieniu Niemcy dokonywali masowych egzekucji ludności Warszawy.

W latach 1945-56 więzienie mokotowskie było centralnym więzieniem dla więźniów politycznych w Polsce i podlegało Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego. Przebywali tu więźniowie polityczni, żołnierze AK i polskich formacji na Zachodzie, działacze niepodległościowi.

W latach 1948-1956 kilkuset zakatowanych lub straconych więźniów aresztu MBP przy ul. Rakowieckiej władze komunistyczne w tajemnicy pochowały na cmentarzu wojskowym na stołecznych Powązkach. W 2012 r. IPN wspólnie m.in. z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa prowadził tam prace archeologiczno-ekshumacyjne. W ich wyniku udało się odnaleźć szczątki 117 osób - ofiar komunistycznego reżimu.

Wśród ofiar komunistycznej bezpieki, które udało się zidentyfikować po ekshumacjach na warszawskich Powązkach są wybitni dowódcy oddziałów AK i WiN mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" (wyrok śmierci wykonano 8 lutego 1951 r.) i mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" (wyrok śmierci wykonano 7 marca 1949 r.).


PAP/kop
[Fot. Blogpress]

Warto poczytać

  1. 1270sejmsenate 16.07.2018

    Spalone karty do głosowania i akta sądowe we wsi pod Warszawą

    W opuszczonej szopie w podwarszawskiej wsi Gołaszew znaleziono tysiące nadpalonych dokumentów. Były to akta sądowe i karty do głosowania w wyborach do Sejmu i Senatu. Trwa zabezpieczanie i wywożenie dokumentów przez policję

  2. strazgraniczna16072018 16.07.2018

    Straż Graniczna zatrzymała trzech imigrantów z Afryki. Dokąd zmierzali?

    Troje młodych imigrantów z Erytrei, którzy pieszo przekroczyli tzw. zieloną granicę z Ukrainy do Polski, zatrzymali funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Cudzoziemcy mieli być w podróży od kilku tygodni. Ich celem były Niemcy.

  3. 1270jezykias 16.07.2018

    Co trzeba mieć w głowie, żeby robić coś takiego. Sadysta z Zielonej Góry podpalił jeże

    Jak podają lokalne media, zielonogórska policja szuka sadysty, który morduje jeże. Tylko w zeszłym tygodniu zwyrodnialec zabił 9 małych jeżyków. Dziś znaleziono kolejne 4 martwe jeże. Ich spopielone zwłoki morderca podrzuca pod urząd miasta

  4. ziobro16072018 16.07.2018

    "Życiorys sędziego Iwulskiego jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów reformy sądownictwa"

    Życiorys Józefa Iwulskiego, człowieka, który został wyznaczony przez Małgorzatę Gersdorf do pełnienia obowiązków Pierwszego Prezesa SN, jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów, które legły u podstaw naszej reformy wymiaru sprawiedliwości.

  5. sondaztuskduda16072018 16.07.2018

    Sondaż: Duda wygrałby z Tuskiem w wyborach prezydenckich

    Z sondażu Pollster wykonanego na zlecenie „Super Expressu” wynika, że gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę, to stanowisko utrzymałby Andrzej Duda. Wygrałby on z Donaldem Tuskiem, który zająłby drugie miejsce.

  6. pogotowie12062018 16.07.2018

    Samochód wjechał w grupę pieszych. Nie żyje 13-letnia dziewczynka

    13-letnia dziewczynka zginęła, a jej rówieśniczka została ranna w wyniku wypadku, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscowości Koryczany w powiecie zawierciańskim (Śląskie). Kierowane przez 19-latka auto wjechało tam w grupę idących poboczem pieszych.

  7. 1270peyt2u 16.07.2018

    To koniec Petru? Balcerowicz: Jest szkodnikiem, egocentryzm przesłania mu rozum

    - Merytorycznie jest bardzo dobry. Okazał się jednak niedojrzały politycznie. W efekcie szkodzi sobie, a przy okazji projektowi, który współtworzył. Najgorsze było jego zachowanie po przegranej w partii.

  8. tuskkaczynski15072018 15.07.2018

    Tusk kontra Kaczyński? Jaki: Scenariusz nie do zrealizowania

    Donald Tusk chce się zmierzyć w wyborach prezydenckich z liderem PiS, a nie marionetkami - powiedział Marcin Kierwiński (PO). Według Patryka Jakiego (Zjednoczona Prawica), Tusk tworzy scenariusz nie do zrealizowania, bo nie chce walczyć z prezydentem Andrzejem Dudą.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook