Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Będzie bezpieczniej w powietrzu?

12.05.2014

Resort obrony szykuje prawo, które pozwoli zestrzelić każdy porwany samolot oraz inne obiekty latające, które mogą posłużyć do ataków.

Czy Polska zaczęła się przygotowywać do wojny? Jak informuje „Rzeczpospolita”, MON chce zmienić przepisy, by łatwiej było przeciwdziałać atakom z powietrza. Zmiany mają dotyczyć m.in. procedur związanych z porwanymi samolotami.

W przepisach z 2004 roku opisano procedurę zachowania się w przypadku porwania samolotu. Zgodnie z nią do pilota porwanego statku wysyła się drogą radiową wezwanie do lądowania, następnie wysyła samoloty przechwytujące, ostrzega strzałami ostrzegawczymi, a na koniec można go zestrzelić. Obecnie resort obrony chce rozszerzenia przepisów.

Okazuje się bowiem, że w regulacjach istnieje luka. Przepisy nie przewidują sytuacji, gdy użyty przez terrorystów samolot nie przylatuje z zagranicy, a wystartował z lotniska na terenie Polski. Nie dotyczą też maszyn, które są zarejestrowane w Polsce albo mają celowo zakryte znaki rozpoznawcze.

„Zasadniczym celem projektowanych zmian jest objęcie ochroną nie tylko granicy państwowej, ale również całej przestrzeni powietrznej RP” – tłumaczy rzecznik MON płk Jacek Sońta.

Resort chce, by oprócz samolotów i śmigłowców przepisy obejmowały coraz popularniejsze bezzałogowe drony, szybowce, balony, sterowce i spadochrony. Decyzję o zniszczeniu obiektu ma podejmować dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.

Wciąż niemożliwe będzie jednak zestrzelenie samolotu, na pokładzie którego oprócz terrorystów znajdują się pasażerowie. Taki przepis wprowadzono w 2004 r., ale cztery lata później uchylił go Trybunał Konstytucyjny.

Pytany o to, dlaczego rząd chce zmian, wiceszef komisji obrony poseł PiS Mariusz Antoni Kamiński wskazuje, że nie ma to związku z większym zagrożeniem terrorystycznym naszego kraju. „MON chce się przygotować na każdą ewentualność i uniknąć sytuacji, gdy w momencie ataku dowódca nie podejmuje decyzji o akcji z powodu nieprecyzyjnego prawa” – tłumaczy.

Więcej w „Rzeczpospolitej”.

TK
[Fot. chor. Artur Zakrzewski/DPI MON]

Słowa kluczowe:

MON

,

resort

,

Polska

,

polityka

,

Wojsko Polskie

,

wojsko

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook