Jedynie prawda jest ciekawa

Będą przesuwać boeinga

02.11.2011

Boeing, który lądował we wtorek awaryjnie na warszawskim lotnisku zostanie podniesiony z pasa startowego. Samolot zostanie podniesiony dźwigiem i przemieszczony o kilkadziesiąt metrów, by przygotować go do transportu w miejsce, w którym zostanie dokładnie zbadany przez ekspertów. Specjaliści z fabryki w Seattle zaakceptowali sposób podnoszenia maszyny przez polskie służby.

Prawdopodobnie jeszcze dziś jeden pas na Okęciu zostanie odblokowany. Musi to jednak zostać poprzedzone dokładnym oczyszczeniem i oględzinami drogi startowej.

Na pokładzie samolotu lecącego rejsem LO 016 z Newarku do Warszawy było 220 pasażerów i 11 członków załogi. Samolot, przygotowując się do lądowania w Warszawie, nie mógł wypuścić podwozia. Po kilkudziesięciominutowym krążeniu nad stolicą kapitan zdecydował się lądować na brzuchu. Samolot był eskortowany przez dwa myśliwce F-16. Myśliwce z 32. bazy w Łasku były w powietrzu już kilka minut po informacji o kłopotach maszyny LOTu. Piloci myśliwców pomagali załodze boeinga, informując go o sytuacji. Pas startowy polano pianą, a na lotnisku czekały w pogotowiu wozy strażackie i karetki.

Samolot płasko przyziemił, pojawiły się tylko niewielkie płomienie, gdy silniki samolotu tarły o pas startowy. Po wylądowaniu, ok. godz. 14.40, samolot został polany pianą gaśniczą. W tym czasie z pokładu w ciągu kilku minut ewakuowano pasażerów. Na wszelki wypadek wszyscy pasażerowie zostali jednak przebadani w lotniskowym centrum medycznym, a wieczorem opuścili port lotniczy.

Prezes LOT Marcin Piróg powiedział, że kapitan boeinga, który lądował awaryjnie na warszawskim lotnisku imienia Chopina, jest jednym z najbardziej doświadczonych pilotów linii lotniczych. Marcin Piróg podkreślił, że pierwszy raz w historii Polskich Linii Lotniczych LOT doszło do takiej sytuacji.

Zdaniem Marcina Piróga, kapitan Tadeusz Wrona zachował się perfekcyjnie, lądując w bardzo trudnej sytuacji. Samolot, który awaryjnie lądował, ma 14 lat. Jest najmłodszy w flocie maszyn długodystansowych i nie było do tej pory kłopotów technicznych podczas jego eksloatacji.

IAR
[fot. PAP/Jacek Turczyk]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook