Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Beata Szydło na wiecu w Bełchatowie

27.06.2015

Kandydatka PiS na premiera Beata Szydło w sobotę odwiedza Bełchatów, gdzie na wiecu wyborczym pojawiło się ponad tysiąc osób. To miejsce symboliczne, bo tam kończyła się zwycięska kampania prezydencka Andrzeja Dudy - podkreśla kandydatka PiS na premiera.

Przemówienie Szydło rozpoczęło się od odśpiewania jej „sto lat” przez zgromadzonych uczestników. Wiceprezes PiS rozpoczęła od podziękowań.

- Dziękuję państwu za to, co wydarzyło się 24 maja, za to, że poparliście Andrzeja Dudę i mamy dzisiaj prezydenta, który tutaj w Bełchatowie na swoim ostatnim wiecu wygłosił do państwa deklarację, że będzie strzegł spraw Polek i Polaków, bo to jest dzisiaj najważniejsze -mówiła.

Szydło podkreślała konieczności rozmowy i dialogu w Polsce.

- Jestem w podróży od kilku lat - jeździliśmy i spotykaliśmy się w różnych zakątkach Polski. Rozmawialiśmy i słuchaliśmy - możecie wierzyć, że usłyszeliśmy Wasz głos. Na podstawie tych objazdów powstał program PiS (…) Mówiliście na tych spotkaniach o sprawach codziennych, o tym, co was boli i o czym marzycie. Mogę dzisiaj powiedzieć pani premier Kopacz - Polska to jest piękny kraj i o tym mówią Polacy! Tylko Polacy mówią też o tych swoich troskach i zmartwieniach. Dzisiaj władza Polaków nie słucha, zajmuje się sama sobą i jest skoncentrowana tylko i wyłącznie na tym, żeby dzielić apanaże i przywileje - podkreślała.

- A być u władzy to służyć, służyć pokornie! - dodawała Szydło.

Kandydatka PiS na premiera podkreślała, że w Polsce nie ma pracy, a problem bezrobocia był najczęstszym, jaki pojawiał się w jej rozmowach z Polakami.

- Polacy mówili też i pytali, dlaczego mamy pracować do 67. roku życia, dlaczego nikt nas nie pyta o zdanie, a projekt obywatelski został wyrzucony do kosza?! Dlaczego nie spotkano się z rodzicami sześciolatków? Czy nie mają prawa, by rządzący wysłuchali ich argumentów?! Ten projekt obywatelski też wylądował w koszu - dziś trzeba wyraźnie powiedzieć, że Polsce potrzebny jest dialog i pokorne słuchanie obywateli - mówiła.

Szydło zgłosiła propozycję, by poszerzyć pytania we wrześniowym referendum o pytania dot. wieku emerytalnego, Lasów Państwowych i sześciolatków w szkołach.

Wiceprezes PiS nazwała reakcję PO na tę propozycję jako „sprawdzian”. Szydło punktowała też niewiarygodne - jej zdaniem - propozycje premier Kopacz ws. obniżek podatków.

- Cztery miesiące przed wyborami? Gdzie byliście przez osiem lat? (…) Trzeba być uczciwym i mówić prawdę - mówiła.

Szydło zaapelowała też o zasypywanie podziałów.

- Szkoda czasu na swary i kłótnie. Ja wiem, że ta kampania nie będzie dla mnie łatwa, że tak jak próbowano atakować Andrzeja Dudę i jego rodzinę - że ja będę przeżywać to samo. Ale nie boję się, bo jesteście ze mną, bo racja jest po naszej stronie, bo dzisiaj Polska potrzebuje tolerancji i zrozumienia!-  podkreślała.

Na koniec kandydatka PiS na szefową rządu deklarowała wyraźne wsparcie dla tzw. Polski powiatowej.

- Zanim zejdę do państwa, by z Wami rozmawiać, byście mi powiedzieli, a ja usłyszała, chcę na zakończenie powiedzieć tak: przyjechałam tutaj do Was prosić Was pokornie o zaufanie i wsparcie. Wiem doskonale, że nikt sam niczego nie osiągnie, ale razem możemy zrobić naprawdę bardzo dużo -  zakończyła.

Przed Beatą Szydło głos zabrali Stanisław Karczewski - szef sztabu PiS oraz Janusz Wojciechowski.

lw, PAP

[Fot. PAP/Grzegorz Michałowski]

Warto poczytać

Facebook