Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Beata Szydło desygnowana na premiera

13.11.2015

Punktualnie o godz. 13.00 w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda desygnował Beatę Szydło na stanowisko prezesa Rady Ministrów. Do zaprzysiężenia nowego rządu mogłoby dojść już w poniedziałek.

Przemówienie prezydenta:

"Szanowna Pani Premier, panie premierze, panowie marszałkowie, panowie posłowie, dostojni goście, szanowni państwo, drodzy przyjaciele.

To ważna i niezwykła chwila. Ważna dla Rzeczypospolitej, ważna dla polskiego społeczeństwa, niezwykła dla mnie osobiście, niezwykła dla pani premier, dla zgromadzonych na sali. Niezwykła nie tylko z tego punktu widzenia, że przychodzi po ponad 8 latach, kiedy Prawo i Sprawiedliwość, partia, z której wywodzi się pani premier, jest jej kandydatem, a w tej chwili już premierem i z której wywodzę się i ja, zaczyna sprawować w Polsce władzę.

Zaczyna sprawować władzę w warunkach nadzwyczajnych, albowiem posiadając wraz ze swoimi partnerami, a więc jako cała Zjednoczona Prawica samodzielną większość i w Sejmie, i w Senacie. Większość, która pozwala na decyzje o przyjęciu lub odrzuceniu każdego projektu ustawy. To przede wszystkim wielka odpowiedzialność, ogromna odpowiedzialność za sprawy polskiego państwa i jego przyszłość, która jest złożona na barki tych, którzy zasiadają w nowym parlamencie, na barki pani premier i rządu. (…)

To niezwykła chwila dla mnie, jako prezydenta, gdyż niezwykłą wagę przywiązuję do konstytucyjnej zasady współdziałania. To współodpowiedzialność nasza za sprawy państwa i przyszłość Polaków. Odpowiedzialność wielka, związana z ogromnymi nadziejami i oczekiwaniami. Odpowiedzialność, z której musimy wywiązać się w sposób godny, byśmy mogli po 4 latach rządu, a ja po 5 latach prezydentury, z podniesioną głową spojrzeć naszym rodakom w oczy i powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by podnieść poziom życia w Polsce, dostrzegać potrzebujących, by nie było rozpaczy materialnej wśród rodziców wychowujących niepełnosprawne dzieci, wśród wszystkich tych, którzy dzisiaj mówią, że im się trudno żyje. (…)

Przypominają mi się dzisiaj słowa pana prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego, które wypowiedział 3 czerwca 2006 roku, kiedy po raz ostatni jako prezydent był na kongresie PiS. Powiedział, że współtworzył PiS, że jest to jego ugrupowanie, ale opuszcza je jako prezydent, ale nie opuszcza tego wszystkiego, co treściowo wypełnia słowa Prawo i Sprawiedliwość. To jest troski o polskie państwo, o taką Polskę, która będzie równa dla wszystkich, o Polskę, która będzie umiała bronić i pomagać słabszym i nie będzie musiała bać się silnym. Polskę, w której wymiar sprawiedliwości będzie tak działał, że przestępcy będą karani, a zwykły, uczciwie żyjący człowiek, który walczy o uczciwe państwo będzie mógł działać spokojnie. Że nie będzie ścigany, ukarany. I to niezwykle ważne, żeby Polska w pełnym wymiarze, w poczuciu wszystkich, takim państwem się stała.

Pan prezydent powiedział wtedy znamienne słowa: „Będą pewnie spory, ale to nie będą spory dotyczące tego, czy naprawiać Polskę i czy potrzebujemy takiej Polski, ale co najwyżej jak to robić”. Tak jak powiedziałem w Sejmie: spory są elementem polityki, także co do tego, jak działać w szczegółach. Ale spór jest twórczy, gdy jest porozumienie. Nasze współdziałanie będzie polegało na porozumieniu. Będę chciał współdziałać i z panią premier, i z ministrami. Chcę powiedzieć, że we wszystkich sprawach państwowych pani premier i jej rząd mogą na mnie liczyć. (…)

Jestem przekonany, co do dobrej współpracy. Z panią premier, z Tobą, droga Beato, znamy się od lat. Pracowaliśmy w jednym regionie, była między nami zgodność co do kierunku działania. Jestem przekonany, ze się to nie zmieni. Ale chcę powiedzieć jeszcze jedno: to są wielkie dni. To są historyczne dni dla Polski. Gratuluję pani premier, że tak sprawnie, z wielkim wysiłkiem, prowadziła tę kampanię, która doprowadziła do tak niezwykłego zwycięstwa PiS.

Ale przede wszystkim chcę pogratulować i złożyć wyrazy szacunku i podziwu panu premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, prezesowi PIS. Panie premierze, każdy, kto zajmuje się polityką i obserwuje scenę polityczną z uwagą, nie ma wątpliwości co do jednego: z całą pewnością jest pan wielkim politykiem, wielkim strategiem, ale dodam jeszcze jedno: z całą pewnością jest pan wielkim człowiekiem. Jest pan wielkim strategiem, bo podjął pan ogromne ryzyko, gdy ostatecznie razem z władzami PiS zdecydował pan, że będę kandydatem na prezydenta. (…)

Potem podjął pan kolejne ryzyko, wystawiając na kandydata na premiera panią prezes, dziś premier Beatę Szydło. To było ryzyko polityczne, trzeba wielkiej odwagi i determinacji, by czegoś takiego dokonać. Trzeba być wizjonerem. Ale jest druga strona tego medalu - wszyscy wiedzą, że to pan jest liderem PiS. Trzeba być wielkim człowiekiem i patriotą, absolutnie przekonanym dla realizacji swojej idei budowy silnej Polski, którą ma PiS, żeby mimo oczywistych własnych ambicji, oddać pałeczkę władzy w ręce ludzi, z którymi do tej pory pan blisko współpracował. Jestem dla pana pełen podziwu. Myślę, że tak uważa zdecydowana większość Polaków, także tych, którzy pana nie lubią. (…) Z całego serca panu gratuluję tego zwycięstwa. Proszę o przekazanie moich gratulacji koleżankom i kolegom posłom, senatorom i w ogóle całemu ugrupowaniu, wraz z moimi pozdrowieniami.

Cieszę się, że są z nami przewodniczący wszystkich klubów parlamentarnych. Bardzo dziękuję za obecność. (…) Chciałbym, żebyście byli pewni, że mając swoje przekonania i idee, których się nie zaprę, jestem prezydentem i rozumiem, co to oznacza. Drzwi Pałacu są dla Was otwarte. Stół negocjacji, porozumienia i rozmowy. A przede wszystkim kultury politycznej i jeżeli będzie trzeba - zrozumienia i wyrozumiałości. O to także proszę.

Jeszcze raz gratulując pani premier nominacji, czekając na spotkanie z całym rządem, gratuluję i panu premierowi. Gratuluję wszystkim obecnym i dziękuję."

Głos zabrała także Beata Szydło:

"Panie prezydencie, panowie marszałkowie, panie premierze, panowie przewodniczący, ministrowie, szanowni państwo.

Bardzo dziękuję za zaufanie, którym została obdarzona. Chcę podziękować wszystkim Polkom i Polakom, którzy zaufali nam w wyborach parlamentarnych. (…) Bardzo dziękuję panu prezydentowi za zaufanie, którym mnie obdarzył. Dziękuję panu premierowi Kaczyńskiemu i mojej partii. Chcę to bardzo wyraźnie i głęboko podkreślić. Mojej partii - PIS. Za zaufanie.

To ogromna odpowiedzialność, ale wierzę w to głęboko, że z tymi ludźmi, którzy podejmują się razem ze mną dobrego planu naprawy Rzeczypospolitej, o którym mówiliśmy w kampanii, to ludzie odpowiedzialni, którzy wiedzą, że dobro obywateli i państwa ponad wszystko. Zrobimy wszystko, by ten dobry plan wprowadzić w życie i nie zawieść Polek i Polaków. Wierzę, że to będzie rząd współpracy, że w parlamencie będziemy mogli wspólnie razem przeprowadzać te dobre zmiany.

Naszą dewizą będzie: praca i pokora. Wierzę głęboko, że wszyscy członkowie rządu będą w ten sposób podchodzili do swoich obowiązków. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję. I przede wszystkim - zdaję sobie sprawę, że dzisiaj ta ogromna odpowiedzialność to jest odpowiedzialność przed naszymi rodakami. Dziękuję bardzo."

W uroczystości wzięli również udział prezes PiS Jarosław Kaczyński, a także marszałkowie Sejmu i Senatu: Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski oraz wielu polityków rządzącej partii. 

svl/wPolityce.pl

[Fot. PAP/Jacek Turczyk]

Warto poczytać

Facebook