Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Beata Sawicka skazana na 3 lata

16.05.2012

Była posłanka PO Beata Sawicka jest winna płatnej protekcji, żądania i przyjęcia łapówki - informuje TVN24. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Sawicką na 3 lata pozbawienia wolności i grzywnę. Współoskarżony, były burmistrz Helu Mirosław Wądołowski, skazany został na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat.

"Wobec Beaty Sawickiej sąd orzekł też przepadek uzyskanej korzyści majątkowej i pozbawienie praw publicznych na 4 lata. Wobec Sawickiej została też zasądzona grzywna w wysokości 400 stawek dziennych (w wys. 100 zł), a wobec Wądołowskiego 200 stawek dziennych (w wys. 100 zł.)" - podała TVN24.

CBA zatrzymało Sawicką, ówczesną posłankę PO, w październiku 2007 r., gdy przyjmowała - jak uznano w akcie oskarżenia - łapówkę za ustawienie przetargu na zakup dwuhektarowej działki na Helu. Szczegóły nagłośnił ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński tuż przed wyborami w 2007 r. Z przedstawionych przez niego podsłuchów posłanki wynikało, że liczyła ona też na robienie interesów w związku ze spodziewaną po wyborach prywatyzacją w służbie zdrowia.

Sprawa wywołała wątpliwości PO i części mediów co do domniemanego politycznego tła operacji specjalnej CBA wobec Sawickiej (usuniętej wtedy z PO). Ona sama prosiła w emocjonalnym wystąpieniu szefa CBA, by jej "nie linczował publicznie". Twierdziła, że padła ofiarą prowokacji agenta CBA. Uznała, że oficerowie CBA przekroczyli uprawnienia, podejmując wobec niej inwigilację i że namawiali ją do przestępstwa. Kamiński temu zaprzeczał.

Już po wygaśnięciu jej immunitetu Sawicka została zatrzymana w listopadzie 2007 r. przez CBA, po czym prokuratura postawiła jej zarzuty. Sąd zwolnił ją za 300 tys. zł kaucji.

Akt oskarżenia poznańska prokuratura wysłała do sądu w czerwcu 2008 r. Za niewiarygodną uznano wersję Sawickiej o "kuszeniu" jej przez agentów. Oskarżona jest o podżeganie i nakłanianie do korupcji oraz płatnej protekcji, przyjęcie 100 tys. zł korzyści majątkowej i powoływanie się na wpływy w organach władzy. O to samo oskarżono Wądołowskiego.

Były szef CBA, obecnie poseł PiS Mariusz Kamiński jest zdania, że wyrok dla b. posłanki PO Beaty Sawickiej jest "dobry i sprawiedliwy". Ponadto - według niego - ten wyrok będzie miał "duże znaczenie prewencyjne dla osób pełniących funkcje publiczne".

"Jest to dobry i sprawiedliwy wyrok" - ocenił Kamiński w rozmowie z PAP. Według niego Sawicka "nie była niewinną ofiarą na jaką starała się kreować". "Dosyć umiejętnie manipulowała opinią publiczną, przedstawiając swoją historię na temat rzekomego uwiedzenia (przez agenta CBA). Mieliśmy do czynienia ze zwykłym kryminalnym przestępstwem" - powiedział Kamiński. 

Jego zdaniem "ze strony sądu dla osób pełniących funkcje publiczne płynie bardzo dobry sygnał, że nikt nie będzie stał ponad prawem". "Ten wyrok będzie miał duże znaczenie prewencyjne dla osób pełniących funkcje publiczne" - podkreślił poseł PiS. 

Kamiński dodał, że dziękuje "funkcjonariuszom CBA, że nie bali się podejmować tego typu wyzwań, nie dali się zastraszyć nagonce". W jego ocenie "wszystkie zarzuty polityczne, które były stawiane jemu i CBA nie znalazły potwierdzenia". 

"Tacy ludzie jak Bronisław Komorowski, który jako marszałek Sejmu mówił, że "Beacie zrobiono świństwo" i Donald Tusk, który zarzucał ówcześnie rządzącym, że wykorzystują służby specjalnie do zwalczania opozycji, myślę, że powinni przeprosić funkcjonariuszy CBA" - powiedział Kamiński.

TVN24/PAP

[fot. PAP/Bartłomiej Zborowski]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook