Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Batalia o in vitro rozpoczęta

09.04.2015

W Sejmie rozpoczęło się pierwsze czytanie projektów dotyczących regulacji in vitro, w tym rządowego, autorstwa PiS oraz propozycji SLD.

„Stworzyliśmy przepisy, które byłyby kompromisem medycznym i etyczno-moralnym. Ta ustawa nikogo nie zmusza do stosowania tej czy tamtej metody – stwierdził minister Bartosz Arłukowicz, przedstawiając rządowy projekt ustawy „o leczeniu niepłodności”. Jego zapisy skrytykowało Prezydium Episkopatu, wzywając rządzących do stworzenia narodowego programu leczenia niepłodności, a nie tylko legalizacji procedury in vitro, która niepłodności nie leczy.

Przedstawiając założenia rządowego projektu „ustawy o leczeniu niepłodności”, minister zdrowia Bartosz Arłukowicz przypomniał, że niepłodność to współcześnie już choroba cywilizacyjna, która dotyka na świecie 10-15 proc. par w wieku rozrodczym. Boryka się tym problemem ok. 60-80 mln ludzi, w Polsce – 1,5 mln par.

Jak zapewniał, rządowe propozycje przepisów są zgodne z Konwencją o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej. „Zadbaliśmy także o to, by w polskim prawie znalazły swoje odzwierciedlenie przepisy europejskie” – dodał.

Leczeniem niepłodności w świetle projektu rządowego mają się zająć certyfikowane przez państwo Centra Leczenia Niepłodności. Aby uzyskać legalizację działania, taki ośrodek musi spełnić trzy warunki: prowadzić działalność naukowo-badawczą dotyczącą leczenia niepłodności, zagwarantować pacjentom „swobodny dostęp, w granicach wskazań medycznych, do każdej z metod leczenia niepłodności” oraz dysponować bankiem komórek rozrodczych i zarodków.

Jednorazowo będzie można wytworzyć do sześciu zarodków, a więcej tylko gdy kobieta osiągnęła 35. rok życia, przeszła udokumentowane choroby wpływające na jej rozrodczość lub co najmniej dwie próby in vitro. Po 20 latach od niewykorzystania zarodek trzeba będzie przekazać do adopcji innej parze.

Jak poinformował Arłukowicz, projekt rządowy gwarantuje, że „każdy zarodek podlega specjalnej ochronie”. Do ustawy wpisano też – jak stwierdził - „bardzo wyraźnie zakaz tworzenia zarodków w celach innych niż prokreacyjne”. – Wpisaliśmy bardzo jasno zakaz tworzenia chimer, hybryd [ ludzko-zwierzęcych], klonowania, zakaz doboru płci lub cech fenotypowych – dodał Arłukowicz.

Kończąc przedstawianie założeń rządowego projektu, stwierdził ponownie, że jego zapisy „gwarantują bezpieczeństwo, jakość a wreszcie to, że przekraczamy próg już nie nowoczesnej Europy”, ale że „wchodzimy do Europy, która funkcjonuje w określonych przepisach od wielu lat”. – Sytuację, którą mamy dzisiaj możemy już tylko poprawić. Ale lepiej uregulować ją w sposób racjonalny, niż radykalny – dodał, odnosząc się do projektów opozycyjnych.

Komentując na zakończenie poszczególne zapisy projektów regulacji bioetycznych przygotowanych przez opozycję, zwłaszcza projekt PiS, Arłukowicz krytycznie odniósł się m.in. do słów kilku posłów, którzy przypominali, że metoda in vitro nie jest metodą leczenia niepłodności.

Rządowy projekt spotkał się ze zdecydowaną krytyką organizacji rodzinnych oraz części specjalistów z zakresu ginekologii i położnictwa. Zwracali oni uwagę przede wszystkim, że dokument nie jest wcale pożądaną od dawna propozycją uregulowania kwestii związanych z leczeniem niepłodności, a jedynie próbą legalizacji "przemysłu in vitro", czyli już istniejących klinik sztucznego zapłodnienia, które od tej pory mają być dofinansowywane ze środków publicznych.

Takie stanowisko podzieliło Prezydium Episkopatu Polski, podkreślając: "za swój obowiązek uważamy przypomnienie, że przygotowywana przez rząd ustawa o tak zwanym leczeniu niepłodności – która niebawem trafi do Parlamentu – powinna wspomagać przede wszystkim rozwój klinik gwarantujących leczenie niepłodności, a nie koncentrować się na opcji sztucznie wspomaganej prokreacji".

Biskupi przypomnieli też w oświadczeniu, że współczesne badania naukowe – wbrew temu, co twierdzą specjaliści związani z funkcjonowaniem klinik in vitro – wskazują na nieuniknione negatywne skutki medyczne dla dzieci, których konsekwencje indywidualne oraz populacyjne są poważne i nie do końca przewidywalne.

ŁS / KAI

Fot. PAP / Jakub Kamiński

Warto poczytać

  1. cbs2017303 30.03.2017

    Udaremniono przemyt ponad 200 kg haszyszu

    Głównym kierunkiem działania grupy była przestępczość ekonomiczna, akcyzowa i narkotykowa na terenie Unii Europejskiej.

  2. mid-17330081 30.03.2017

    Szarek: „Polskie państwo mówi dziś głosem IPN”

    - Zmieniliśmy świadomość wielu Polaków. To wielkie zwycięstwo i owoc setek publikacji, spotkań, wystaw i konferencji - podkreślił˙w czwartek w Toruniu prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek.

  3. tyyyyyys 30.03.2017

    Donald Tusk zostanie przesłuchany 19 kwietnia

    Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk stawi się 19 kwietnia na przesłuchaniu w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej, gdzie ma zeznawać jako świadek.

  4. ASDSC06946 30.03.2017

    Państwowa Służba Ochrony zastąpi BOR

    Jak podał resort spraw wewnętrznych, PSO będzie elitarną służbą wyspecjalizowaną w ochronie najważniejszych osób w państwie.

  5. pettty 30.03.2017

    Petru lepszy od premier Szydło?

    Uważam, że Ryszard Petru byłby zdecydowanie lepszym kandydatem na premiera, bo jest dużo bardziej otwarty i patrzy do przodu - podkreślił polityk Nowoczesnej Paweł Rabiej.

  6. ekshunmacjapowazkiSI 30.03.2017

    Kolejna ekshumacja na Powązkach

    Na warszawskich Powązkach Wojskowych ekshumowano ciało kolejnej ofiary katastrofy smoleńskiej. To 17. ekshumacja przeprowadzona w związku ze śledztwem ws. katastrofy. Na prośbę rodziny prokuratura nie ujawnia, o czyj grób chodzi.

  7. mid-17329100 29.03.2017

    Prezydent: "Ormiański charakter jest mocno wpisany w Polskę"

    - Ormianie przybyli jako zaproszeni goście, jako mile widziani przybysze - podkreślił prezydent Andrzej Duda.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook