Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Balcerowicz atakuje opozycję i związkowców

19.05.2012

To niebywałe. Były wicepremier, polityk Unii Wolności, napasany człowiek establishmentu, odpowiadający politycznie za tragedię ekonomiczną milionów Polaków zniszczonych w czasie transformacji, atakuje ludzi pracy, którzy chcą walczyć o prawo do godnego życia. W rozmowie z RMF FM polityk odbiera im prawo strajkowania w obronie własnych interesów w czasie Euro.

- Jeżeli oni rzeczywiście blokowaliby w czasie mistrzostw Europy ważne imprezy, to byłby przejaw "warcholstwa". Podtrzymuję. To byłby przejaw skrajnego "warcholstwa". (…) Oto mielibyśmy związkowców, którzy forsują swoje odcinkowe interesy w skandaliczny sposób – tłumaczy Balcerowicz. Swoją wypowiedzią pokazuje, na czym polega współczesny liberalizm – trzeba milcząco akceptować to, co oświeceni wymyślą.

Balcerowicz pytany o to, co należy zrobić ze związkowcami przyznaje wielkopańsko, że „nie twierdzi, że trzeba rozwiązać”. - Trzeba mieć do nich właściwy stosunek. Jeżeli oni negocjują na szczeblu przedsiębiorstwa rozsądnie, to są pożyteczni. Jeżeli uprawiają agresywną politykę - tak jak obecnie kierownictwo Solidarności - to są szkodliwi. (…) Warto byłoby zastanowić się, czy takie zachowanie związków zawodowych sprawi, że będzie więcej miejsc pracy czy mniej? - mówi Balcerowicz.

W ocenie byłego polityka fakt, że za postulatami związkowców opowiedziało się ponad dwa miliony zwolenników referendum ws. wieku emerytalnego nie ma żadnego znaczenia. - Miliony Greków było reprezentowanych przez partie, które doprowadziły Grecję do katastrofy – wyjaśnia, znów dodając kamyczek do ogródka tych, którzy wskazują, że liberałowie z demokracją mają na bakier. Postulaty ogromnej rzeszy obywateli są dla nich zupełnie nieistotne.

Leszek Balcerowicz w wywiadzie zupełnie nie zaskakuje. Komentując debatę dot. podniesienia wieku emerytalnego przyłącza się do chóru atakującego opozycję. - Jestem zgorszony tym zachowaniem członków większości opozycji, za wyjątkiem Ruchu Palikota, którzy podwójnie udają Greków. Po pierwsze udają, że nie wiedzą, że w ciągu 10 lat ubędzie nam 2 mln osób w wieku produkcyjnym. Po drugie, udają, że nie wiedzą, co się zdarzyło w Grecji, wskutek m.in. takich zachowań jak zaprezentował nam PiS czy SLD – mówi były wicepremier.

Były polityk UW zapowiada, że pogratuluje zmian w systemie emerytalnym premierowi Tuskowi. - Natomiast żałuję, że to jest ruch tak nieśmiały i że w rezultacie korzyści, jakie z tego odniesiemy, będą dużo mniejsze niż straty związane z faktem, że ludzi w wieku produkcyjnym będzie o 2 mln mniej – wskazuje, podpisując się pod fałszywą tezą rządzących, że nie ma alternatyw dla wydłużenia wieku emerytalnego.

Leszek Balcerowicz przez pewien czas był przedstawiany, jako jeden z najważniejszych krytyków obecnych władz. Wywiadem dla RMF FM pokazuje, że zupełnie nie słusznie. On nigdy nie wycofał się z obozu liberałów.

saż
[Fot. Wikipedia.pl]


Słowa kluczowe:

Balcerowicz

,

emerytura

,

wiek

,

opozycja

,

gospodarka

Warto poczytać

Facebook