Jedynie prawda jest ciekawa


B. właściciel Jet Air przed komisją ds. Amber Gold

24.05.2017

"Pierwszy kontakt z Marcinem P. miałem w czerwcu 2011 r.; dzień po naszym spotkaniu i przedstawieniu propozycji inwestycji w Jet Air przelano nam pieniądze" – mówił były właściciel OLT Jet Air Poland Krzysztof Wicherek w środę przed komisją śledczą ds. Amber Gold.

W połowie 2011 r. Amber Gold przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). Linie OLT Express rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r. 


Świadek tłumaczył, że spółka Jet Air została zarejestrowania w 1999 r., a faktyczną działalność gospodarczą rozpoczęła w 2001 r. oferując usługi dla jednej z niemiecki spółek. 

– Chcieliśmy działać wówczas w zakresie tzw. business aviation, czyli lotnictwa dyspozycyjnego; przewożenie głównie osób śmigłowcami i samolotami dyspozycyjnymi – mówił, nawiązując do pytania o cel biznesowy Jet Air. Wicherek mówił też, że pierwszy kontakt z szefem Amber Gold Marcinem P. miał w czerwcu 2011 r.

 – Okoliczności były takie, że po ogłoszeniu przez nas zawieszenia działalności lotniczej przesłał do nas maila, w którym poinformował, że chciałby się spotkać i porozmawiać na temat wznowienia tej działalności i ewentualnie dokapitalizowania firmy – tłumaczył. 

Dodał, że mail trafił na ogólną skrzynkę mailową Jet Air.

 – To był piątek po południu. I tak to się zaczęło – powiedział. 

Świadek poinformował też, że Marcin P. był wcześniej klientem Jet Air i latał tymi liniami na trasie Gdańsk–Kraków. 

Joanna Kopcińska (PiS) dopytywała, czy szef Amber Gold wyjaśniał Wicherkowi dlaczego zainteresował się jego liniami.

– Jego marzeniem od lat było zostanie pilotem. W związku z tym, że, o ile pamiętam, ze względów zdrowotnych nie mógł, to postanowił zainwestować w firmę lotniczą – odpowiedział świadek. 

W trakcie przesłuchania Wicherek poinformował, że nim podjął współpracę z Marcinem P., „zweryfikował jego osobę”, m.in. w internecie. Jak mówił, przedstawiciele Jet Air zdawali sobie sprawę, że był on wcześniej karany. 

– Wiedziałem, że miał kłopoty z prawem karnym – przyznał świadek. – I mimo to nie przeszkadzało to panu w podjęciu z nim rozmów a potem współpracy? – dopytywała Kopcińska.

 – Nie. Nie, dlatego, że internet donosi mnóstwo rzeczy, które nie zawsze zgodne są z rzeczywistością. Chciałem wyrobić sobie własny i osobisty pogląd w osobistym kontakcie – odparł Wicherek.

 Świadek dodał, że po informacji o tym, że Amber Gold zajmuje się w inwestowanie w kruszce szlachetne, sprawdził, jak kształtowały się ceny tych kruszców w ostatnich 2–3 latach. 

– I rzeczywiście wedle mojej oceny rosły one znacznie szybciej aniżeli oprocentowanie, które Amber Gold oferował. Z tego punktu widzenia zasadność tego modelu biznesowego oceniłem jako wiarygodną – tłumaczył. 

Wicherek wyjaśnił też, że podczas pierwszego spotkania z Marcinem P., które odbyło się w Gdańsku, szef Amber Gold poinformował o tym, że jego firma została wpisana na listę ostrzeżeń przez Komisję Nadzoru Finansowego. 

– Tłumaczył on, że wystąpił on z pozwem do sądu z żądaniem wykreślenia go z tej listy ostrzeżeń. Taką informację uzyskaliśmy – zaznaczył. Wicherek relacjonował, że w spotkaniu tym jako przedstawiciele Jet Air uczestniczyli też: jego żona oraz Zbigniew Młotkowski. Dotyczyło ono oferty inwestycji Amber Gold w Jet Air. 

– Czym się zakończyło to spotkanie? – pytała Kopcińska.

 – Pełnym sukcesem, z mojego punktu widzenia. Znaczy deklaracją zainwestowania co najmniej 10 mln zł, znaczy podwyższeniem kapitału zakładowego i natychmiastowej poprawy płynności firmy – odpowiedział świadek. 

Zaznaczył, że spotkanie nie zakończyło się jednak podpisaniem jakiejkolwiek umowy, ale uściskiem ręki. 

– To było oczywiście bardzo nietypowym, w mojej ocenie, postępowaniem, czy działaniem ze strony Marcina P. – stwierdził Wicherek. Jak dodał, pierwszy przelew z Amber Gold trafił do Jet Air już następnego dnia po tym spotkaniu. Ocenił, że był to pierwszy sygnał, że „nie mamy do czynienia z fantasmagorią, z jakąś historią nie z tej ziemi”. 

– To był dowód dla nas, że propozycja, która została nam złożona, została złożona na serio – powiedział. 

Wicherek był też pytany o niemieckie linie lotnicze OLT Germany, które zostały przejęte w 2011 r. przez Amber Gold. Jak mówił, nabycie tego przewoźnika było jego pomysłem. Tłumaczył, że w jego ocenie była to dobra inwestycja ze względu na to, że OLT Germany miała bardzo dobre kontakty z dużymi zachodnimi przewoźnikami.

wkt/PAP/TVP Parlament

[fot. PAP/Marcin Obara]

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook