Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Autostrada-widmo

09.06.2012

Dwa dni przed Euro 2012 odtrąbiono sukces. Autostrada A2 została otwarta. Podróżując z Łodzi do Warszawy, możemy napotkać kilka nieprzyjemnych niespodzianek. Brakuje zjazdów i stacji paliw. Droga ma być skończona… po mistrzostwach.

Jadąc samochodem z Warszawy do Łodzi, musimy być przygotowani na problemy. Przede wszystkim należy się zaopatrzyć w zapas paliwa. Na 100-kilometrowym odcinku nie będzie bowiem stacji benzynowych. – Miejsca na przyszłe stacje i restauracje są przygotowane, uzbrojone we wszystkie media. Teraz rozpocznie się procedura przetargowa – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Urszula Nelken, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jak zaznacza, stacje powstaną za rok, a restauracje najpóźniej za półtora roku.

Znacznie większym utrudnieniem dla kierowców są nieukończone zjazdy. „Przejechałam fragmentem A2. Bardzo było ładnie. Nie wiedziałam jednak, że oddano autostradę bez zrobionych zjazdów – po skręcie na Pruszków i Grodzisk następna możliwość opuszczenia trasy była w… Skierniewicach” – napisała na Facebooku Joanna Lichocka. – W tej chwili można zjechać z autostrady A2 między Warszawą a Łodzią, korzystając z węzłów Łódź, Łowicz, Skierniewice, Grodzisk Mazowiecki, Pruszków, Konotopa – przyznaje Urszula Nelken. Dla uściślenia: odległość od Grodziska do Skierniewic wynosi prawie 60 km. Rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w rozmowie z „Codzienną” nie potrafiła określić, czy planowana jest budowa kolejnych zjazdów. Poprosiła o wysłanie pytania mejlem, ale jak dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Największym problemem na A2 jest jednak to, że droga w praktyce nie została skończona, a prace zostaną wznowione po Euro 2012. – Na pewno odcinek między Strykowem a Warszawą to „tunel mocniejszych wrażeń” – mówi Codziennej” Jerzy Polaczek, minister transportu w latach 2005–2007. – Obok autostrady wciąż będzie pracował ciężki sprzęt, droga nie będzie do końca odgrodzona. Stąd łatwo o wypadek. Zalecam użytkownikom bardzo ostrożną jazdę – tłumaczy były minister. Jego zdaniem w tej chwili A2 nie można nazwać autostradą. – Zasadniczą cechą tego typu drogi jest przenoszenie ciężkiego transportu. Tymczasem na A2 nie mogą jeździć samochody ciężarowe i autobusy – dodaje nasz rozmówca.

Jednak, jak tłumaczy Urszula Nelken, niewykończenie drogi nie jest wielkim problemem. – Autostrada na mocy specustawy została uznana za przejezdną. Jednak dokończona zostanie do 15 października. Chodzi o położenie czterocentymetrowej warstwy ścieralnej. Prace wykończeniowe nie będą zbyt uciążliwe dla kierowców. Nie ma mowy o zamknięciu A2. Najwyżej czasowo na poszczególnych odcinkach ruch będzie się odbywał jednym pasem – tłumaczy rzecznik GDDKiA.

Prace wykończeniowe mają przypominać roboty na warszawskich ulicach, które zaczynają się np. w piątek wieczorem i kończą w poniedziałek rano. Przykładem tego typu remontu mogą być niedawne naprawy na Trasie Łazienkowskiej.

niezalezna.pl
Fot. sxc.hu

Słowa kluczowe:

autostrada

,

A2

,

budowa

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook