Jedynie prawda jest ciekawa

Atak zimy: kłopoty na drogach i lotniskach

31.03.2013

Padający od rana śnieg poważnie utrudnił warunki jazdy na drogach woj. śląskiego. Kłopoty ma też podkatowickie lotnisko w Pyrzowicach. Wiele samolotów zostało opóźnionych.

Mimo trudnych warunków, do niedzielnego popołudnia na śląskich drogach nie doszło do żadnego śmiertelnego wypadku, choć było wiele kolizji. Na lotnisku - mimo opóźnień - nie odwołano żadnego zaplanowanego rejsu.

"Z obserwacji dyżurnych portu wynika, że niedziela wielkanocna jest pierwszym dniem, kiedy śnieg pada nieprzerwanie i konieczne jest ciągłe odśnieżanie pasa startowego. Nawet zimą opady co jakiś czas ustawały i nie było takiej sytuacji jak dziś" - powiedział rzecznik portu Cezary Orzech.

Dodał, że opóźnienia samolotów wynikają przede wszystkim z konieczności skrupulatnego odśnieżenia pasa na krótko przed każdym lądowaniem. Maszyna ląduje dopiero, gdy stopień przyczepności jest zadowalający.

"To może powodować opóźnienie lądowania np. o 15-20 minut, a to z kolei generuje późniejsze opóźnienia w wylotach samolotów" - wyjaśnił rzecznik.

Opóźnienia powstają także z powodu konieczności odlodzenia maszyn przed odlotem. W dwóch przypadkach odlodzenie trwało na tyle długo, że wyczerpał się limit czasu pracy załogi samolotu i konieczne było zastąpienie jej inną załogą, co jeszcze zwiększyło zwłokę w odlocie.

W niedzielę po południu opóźnione były m.in. przyloty i odloty samolotów do norweskich miast Stavanger i Bergen (tu odlot będzie opóźniony o ok. 2,5 godziny), Doncaster-Sheffield w Anglii (o pół godziny) oraz ukraińskiego Kijowa. Opóźniał się przylot samolotu z hiszpańskiej Barcelony (samolot przyleci spóźniony o 2,5 godziny) oraz holenderskiego Eindhoven. Służby lotniskowe zapewniają jednak, że mimo tych opóźnień, port pracuje nieprzerwanie i loty są realizowane.

Trudne warunki spowolniły ruch na drogach woj. śląskiego. Nadkom. Tomasz Gogolin z zespołu prasowego śląskiej policji poinformował, że choć wiele dróg - także tych głównych - jest białych - widać, że kierowcy jeżdżą ostrożniej niż zwykle; wypadków jest niewiele także dlatego, że  wielkanocną niedzielę ruch na drogach jest bardzo niewielki.

Do najpoważniejszego wypadku doszło w niedzielę wczesnym popołudniem w miejscowości Ciasna w powiecie lublinieckim, gdzie na krajowej "jedenastce" zderzyły się opel corsa i volkswagen golf.
Kierowca golfa oraz małżeństwo z dzieckiem, jadące corsą, trafili do szpitala. Przez kilka godzin kierowcy musieli objeżdżać zablokowany odcinek drogi.

Drogówka odnotowała także kolizje, których jednak było mniej niż w zwykły dzień, kiedy ruch na drogach jest większy. Ponieważ śnieg pada nieprzerwanie, drogowcy nie nadążają z odśnieżaniem. Białe są nawierzchnie nawet głównych dróg w regionie, jak niektóre odcinki autostrady A4 i A1 oraz krajowa "jedynka". Policja apeluje do kierowców o dostosowanie prędkości i sposobu jazdy do panujących warunków.

Prognoza Centralnego Biura Prognoz Meteorologicznych w Krakowie na niedzielę wskazuje, że w woj. śląskim spadnie w sumie od 10 do 20 cm świeżego śniegu. Z południa województwa intensywne opady przemieszczają się na północ regionu.

ansa/PAP

[fot. PAP/Andrzej Grygiel]

Słowa kluczowe:

lotniska

,

opóźnienia

,

drogi

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook