Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Atak na Jasnej Górze czynem szaleńca?

18.12.2012

Lekarze zbadają człowieka, który zaatakował obraz Matki Boskiej. Mają sprawdzić czy mężczyzna jest zdrowy psychicznie.

Jerzy D., który 9 grudnia próbował uszkodzić obraz Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze trafi na miesięczną obserwację sądowo psychiatryczną. Częstochowski sąd we wtorek przychylił się do prokuratorskiego wniosku w tej sprawie.

Podczas obserwacji, która zostanie przeprowadzona w krakowskim więzieniu, biegli mają ustalić, czy w chwili przestępstwa podejrzany był poczytalny.

O uwzględnieniu wniosku w tej sprawie poinformował Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Biegli już raz badali Jerzego D. - krótko po zatrzymaniu, w warunkach ambulatoryjnych. Uznali, że takie badanie nie jest wystarczające, aby w pełni ocenić stan zdrowia psychicznego mężczyzny i konieczne jest zarządzenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Prokuratura wystąpiła o to do sądu. We wtorek sąd przychylił się do wniosku.

Od wyników obserwacji może zależeć przyszłość Jerzego D. Jeśli biegli uznają go za niepoczytalnego, nie będzie on mógł odpowiadać karnie.

9 grudnia, w niedzielę rano, 58-letni mieszkaniec Świdnicy rzucił w kierunku obrazu Matki Bożej Częstochowskiej żarówki wypełnione czarną farbą. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany przez straż jasnogórską, która przekazała go policji.

Prokuratura przedstawiła Jerzemu D. zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Choć dzięki zabezpieczeniom słynna ikona nie ucierpiała, nieznacznie uszkodzony został ołtarz jasnogórski, który także jest cennym zabytkiem. Podejrzany przyznał się do winy. Na wniosek prokuratury sąd aresztował go na trzy miesiące. Może mu grozić do 10 lat więzienia.

Jak mówią prokuratorzy, podejrzany działał sam, nic nie wskazuje na to, by był inspirowany przez inne osoby, najbardziej prawdopodobnym motywem jest działanie z pobudek religijnych.

Próba znieważenia świętego wizerunku poruszyła wiernych. Paulini i biskupi częstochowscy zaraz po zajściu zgromadzili się na modlitwie, odprawiono nabożeństwo przebłagalne. Modlitwy trwały na Jasnej Górze cały dzień. Charakter ekspiacyjny miał też wieczorny Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej.

Oświadczenie w sprawie incydentu wydało prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi wyrazili zaniepokojenie "pojawiającymi się w ostatnim czasie oznakami wrogości skierowanej przeciwko religii".

TK,PAP
[Fot. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

Facebook