Jedynie prawda jest ciekawa

Rocznica śmierci abp. Tokarczuka

29.12.2013

Dziś przypada pierwsza rocznica śmierci abp. Ignacego Tokarczuka, nazywanego często „biskupem niezłomnym”.

W jego intencji oraz w intencji rodzin odprawiona została w archikatedrze przemyskiej Msza św. Przewodniczył jej następca abp. Tokarczuka - abp Józef Michalik.

Kazanie wygłosił ks. Zbigniew Suchy, redaktor naczelny przemyskiej edycji tygodnika „Niedziela”. Mówiąc o przyjściu do Przemyśla biskupa Tokarczuka, zauważył, że na samym początku swojej posługi zaznaczył, że nie przynosi żadnego programu, bo jego programem jest Dekalog.

Przypomniał, że miejsca, w których przemawiał abp Tokarczuk były bardzo licznie obstawiane pracownikami Służby Bezpieczeństwa, a jego słowa nagrywane. Potem kierowano przeciw niemu do różnych instytucji protesty, a nawet żądania ustąpienia.

Swoistym testamentem zmarłego biskupa ks. Suchy nazwał jego słowa, wypowiedziane pół roku przed śmiercią, przy okazji 70. rocznicy święceń kapłańskich: księża mają przewodzić, ale nie wolno zostawić księży samych.

Kaznodzieja mówił, że abp Tokarczuk jako pasterz diecezji zawsze był ze swoją owczarnią. - Szedł z nią czasem na przedzie wskazując drogę, czasami w środku wsłuchując się w problemy i troski, a nieraz kroczył z tyłu, chcąc wsłuchać się w prawdę, którą w sercach swoich posiada lud świecki. Najczęściej jednak był z przodu, bo organizacje kościelne dla świeckich były jeszcze w zarodku – mówił ks. Suchy.

Przywołał jego często powtarzane słowa: Zbudowaliście Kościół materialny, teraz przed wami zadanie trudniejsze: macie zbudować Kościół żywy. - W pierwszą rocznicę jego śmierci, w uroczystość Świętej Rodziny, to jest wielkie dla nas zadanie – podkreślił ks. Suchy, zaznaczając, że pierwszym miejscem budowania żywego Kościoła jest rodzina, a kolejnym wspólnoty religijne.

Ks. Suchy przypomniał sytuację, gdy w Stalowej Woli planowano wybudować kościół pw. Miłosierdzia Bożego. Władze komunistyczne chciały, aby świątynia stanęła nad Sanem na terenie zalewowym. Abp Tokarczuk powiedział, wówczas że nie narzuca władzom gdzie ma stanąć szkoła, ale nie pozwoli by go spychano. - Po wyczerpaniu wszystkich możliwości, jutro zaczynamy budować kościół. I proszę sobie wyobrazić, że to było bardzo realne, ludzie byli gotowi pójść za pasterzem – mówił kaznodzieja.

Władze wówczas uległy i zgoda została wydana. Ks. Suchy stwierdził, że dzisiaj sytuacja jest trudniejsza, ludzie nie mają takiej gotowości, by pójść za biskupem, woleliby, żeby szedł za nimi i kierował się ich wyobrażeniem Kościoła.

Abp Józef Michalik odniósł się do obchodzonej dzisiaj uroczystości Świętej Rodziny, mówiąc, że przypomina ona potrzebę spojrzenia na rodziny wzrokiem Bożym, czyli otwarcie na perspektywy właściwego rozwoju. - Rodzina potrzebuje nowej łaski Bożej. Rodzina potrzebuje nowej mocy do podjęcia tych zadań zgodnie z planem Bożym, do przeciwstawienia się wszystkiemu, co próbują wmówić ludzie nieodpowiedzialni, nieszukający szczęścia i niemający klucza do szczęścia ludzkiego serca, bo ten klucz jest w rękach Boga – powiedział.

Abp Ignacy Tokarczuk urodził się 1 lutego 1918 r. w Łubiankach Wyższych k. Zbaraża. Studiował w Seminarium Duchownym we Lwowie. Święcenia kapłańskie przyjął we Lwowie 21 czerwca 1942 r., z rąk bp. Eugeniusza Baziaka. W 1965 r. otrzymał nominację na ordynariusza diecezji przemyskiej. Święceń biskupich udzielił mu 6 lutego 1966 r. w przemyskiej katedrze kard. Stefan Wyszyński.

Bp Ignacy Tokarczuk poprzez swój bezkompromisowy stosunek do PRL i odważne wystąpienia przeciwko zakłamaniu i ateizacji społeczeństwa, szybko uzyskał miano jednego z najpoważniejszych i najtrudniejszych wrogów ustroju. Mimo zakazów i szykan w czasie jego posługi w diecezji przemyskiej zostało utworzonych 220 nowych parafii i 430 kościołów. Większość bez zgody władz. O wszelkich przejawach szykan bp Tokarczuk mówił wprost i otwarcie. Zyskał tym przydomek „biskupa niezłomnego”.

W czasie historycznej wizyty w Przemyślu 2 czerwca 1991 r. Ojciec Święty Jan Paweł II nadał ks. Ignacemu Tokarczukowi godność arcybiskupią, a 25 marca 1992 r. ustanowił go pierwszym metropolitą nowo powstałej metropolii przemyskiej. Rok później abp Tokarczuk przeszedł na emeryturę.

Był wielokrotnie nagradzany, jedno z głównych wyróżnień to Order Orła Białego – najwyższe odznaczenie państwowe w RP, które 3 maja 2006 r. wręczył mu prezydent Lech Kaczyński.

KAI/run

fot. wikimedia commons

Warto poczytać

  1. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  2. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  3. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  4. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

  5. Morawiecki17122017 17.12.2017

    Morawiecki o Grudniu'70: to był korytarz do wolności

    Pamiętamy, że Gdynia i ten kawałek Polski przed II Wojną Światową był nazywany korytarzem; dla mnie symbolicznie to, co się działo w 1970 r., potem w 1980 r. to był taki korytarz do wolności - mówił na spotkaniu m.in. z uczestnikami wydarzeń na Wybrzeżu premier Mateusz Morawiecki

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook