Jedynie prawda jest ciekawa

Arabski nie stawił się na procesie ws. 10/04

09.04.2015

Tomasz Arabski - dziś ambasador w Madrycie, kiedyś pracownik KPRM i jeden z polityków, dzięki którym doszło do rozdzielenia wizyt w kwietniu 2010 roku - nie stawił się na procesie gen. Bielawnego dot. 10/04. Oficjalny powód? Strajk na lotniskach...

Strajk na lotniskach we Francji uniemożliwił w czwartek stawiennictwo w sądzie Tomasza Arabskiego - b. szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, obecnie ambasadora w Hiszpanii. Miał on zeznawać jako świadek w procesie b. wiceszefa BOR gen. Pawła Bielawnego.

Bielawny został oskarżony przez praską prokuraturę o nieprawidłowości przy ochronie wizyt VIP-ów w Smoleńsku w 2010 r.

Jak poinformował Sąd Okręgowy w Warszawie, Arabski powiadomił rano, że przybycie uniemożliwiło mu odwołanie lotu do Polski z powodu strajku kontrolerów lotów we Francji. Sąd wyznaczy nowy termin jego przesłuchania.

W późniejszych godzinach w czwartek mają zeznawać jako świadkowie: jeden z podwładnych Arabskiego w KPRM Miłosław K. oraz b. dowódca 36. pułku lotnictwa transportowego płk Ryszard R. Jest on podejrzany w śledztwie smoleńskim o niedopełnienie obowiązków co do organizacji lotu w zakresie wyznaczenia i wadliwego przygotowania załogi samolotu.

W procesie, trwającym od ub.roku, Bielawny nie przyznaje się do zarzutów, za które grozi mu do pięciu lat więzienia.

W listopadzie ub.r. praska prokuratura umorzyła prawomocnie śledztwo ws. organizacji lotów do Smoleńska z 7 i 10 kwietnia 2010 r. przez cywilnych urzędników. Prokuratura oceniła, że choć były nieprawidłowości, to nie wystarczają one do postawienia zarzutów.

Stwierdzono m.in. "poważne naruszenie" m.in. instrukcji HEAD z 2009 r. przez urzędników KPRM ws. dysponowania wojskowym specjalnym transportem lotniczym, polegające m.in. na: niewywiązywaniu się z obowiązku ustalania limitów dysponowania tym transportem na potrzeby osób uprawnionych, nierzetelnym prowadzeniu ewidencji czy bezpodstawnej odmowy skorzystania z transportu przez podmiot uprawniony. Według prokuratury odpowiedzialność spoczywa m.in. na Arabskim, który scedował na inne osoby z KPRM nałożone na niego obowiązki w tym zakresie.

Po umorzeniu tego śledztwa prywatny akt oskarżenia wobec pięciorga urzędników za niedopełnienie obowiązków złożył pod koniec ub.r. pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy, w tym bliskich prezydenta Lecha Kaczyńskiego, mec. Piotr Pszczółkowski. Według tygodnika "Do Rzeczy", jednym z oskarżonych jest b. szef kancelarii premiera w rządzie Donalda Tuska; dziś ambasador w Hiszpanii.

W lutym rzeczniczka SO podała, że oskarżeni to Tomasz A., Monika B., Mirosław K., Justyna G. i Grzegorz C. Nie podała żadnych szczegółów identyfikujących oskarżonych.

Za niedopełnienie obowiązków funkcjonariuszowi publicznemu grozi do 3 lat więzienia.

lw, PAP

[premier.gov.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook