Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Andrzej Duda prezydentem RP

24.05.2015

Kandydat PiS Andrzej Duda zwyciężył w drugiej turze wyborów prezydenckich z wynikiem 53,0 proc. głosów. Urzędujący prezydent Bronisław Komorowski (popierany przez PO) uzyskał 47,0 proc. - wynika z sondażu Ipsos dla TVP, TVN24 i Polsat News.

Z badania wynika, że frekwencja w niedzielnych wyborach wyniosła 56,1 proc. Maksymalny błąd w badaniu może wynieść 2 pkt. proc.

Bronisław Komorowski jako pierwszy zabrał głos, przekazując władzę swojemu konkurentowi.

"Demokracja polega na tym, że werdykty wyborcze nie tylko się uznaje, ale i szanuje; gratuluję wyniku mojemu konkurentowi Andrzejowi Dudzie i życzę mu udanej prezydentury. Dlatego gratuluję mojemu konkurentowi w wyborach prezydenckich. Gratuluję wyniku i życzę mu udanej prezydentury, życzę mu udanej prezydentury, bo dobrze życzę Polsce" - powiedział tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników sondażowych.

"Nie udało się tym razem, tak zdecydowali obywatele Polski wolnej, demokratycznej" - podkreślił Komorowski.

Andrzej Duda podziękował wszystkim, którzy wzięli udział w wyborach prezydenckich, a także prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu za rywalizację w kampanii wyborczej i gratulacje, jakie od niego otrzymał.

W swoim przemówieniu po ogłoszeniu wyników sondażowych Duda podziękował Komorowskiemu za rywalizację w kampanii oraz za gratulacje, które prezydent złożył mu kilka minut wcześniej. "Dziękuję bardzo" - zwrócił się do Duda do Komorowskiego.

Podziękował też Polakom, "którzy poszli do wyborów i zagłosowali na swojego kandydata". Podkreślił, że dziękuje wszystkim, niezależnie od tego, na kogo głosowali. "Wybory są solą demokracji" - podkreślił Duda. Szczególne podziękowania skierował do tych, którzy oddali głosy na niego.

"Głęboko wierzę w to, że jesteśmy w naszym kraju odbudować wspólnotę - te słowa, które mówiłem podczas kampanii płynęły z mojego serca i jestem przeświadczony, że możemy być razem. Możemy razem naprawiać kraj - to wielkie dzieło, nikt go nie zrealizuje w pojedynkę, jeśli nie będzie wsparcia ze strony społeczeństwa" — podkreślał polityk PiS.

"Jest wielkim moim marzeniem, by spełniły się słowa, które mówiłem w trakcie kampanii: że prezydent jest wybierany przez Naród, że w każdym, najmniejszym zakątku Polski ludzie idą i głosują na prezydenta RP. Gdy zostaje wybrany, ma służyć narodowi i ma słuchać, być otwartym. Dlatego drzwi Pałacu będą otwarte - dla inicjatyw, z którymi się zgadzam, i dla tych, z którymi zgadzał się nie będę. (…) To nie będzie prezydentura zamknięta, będziemy rozmawiali" - dodał.


PAP/frost
[Fot. PAP]
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook