Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Andrzej Duda pojedzie do Berlina i Paryża

14.06.2015

"Możliwe są trzy warianty wizyt: o wymiarze atlantyckim, regionalnym i europejskim. Na te warianty nakłada się ustalony już z góry kalendarz".

Pierwsze wizyty zagraniczne prezydenta Andrzej Duda planuje w Berlinie i Paryżu – informuje Krzysztof Szczerski w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Współpracownik prezydenta dodaje, że dziś to od Niemiec zależy, czy uda się utrzymać dobre stosunki z zachodnim sąsiadem.

„Aby stosunki z Niemcami były partnerskie, konieczne jest, według mnie, spełnienie czterech warunków”- mówi Szczerski.

I wylicza:

"Po pierwsze, jak w relacjach z każdym państwem, przestrzeganie praw Polaków. Po drugie - polityka wschodnia – format normandzki wyczerpał się, trwałego pokoju w regionie nie uda się przywrócić bez udziału Polski, NATO, UE, USA. Po trzecie, Niemcy muszą znieść blokadę na budowę baz NATO w naszym kraju. Wreszcie Berlin musi zgodzić się na takie dostosowanie polityki klimatycznej i energetycznej Unii, które umożliwi utrzymanie wydobycia polskiego węgla. Przecież nie jesteśmy zwolennikami trucia powietrza, ja to wiem, bo pochodzę, jak prezydent elekt, z Krakowa".

Dodaje, że Polska chce i reformuje energetykę, ale nie może tego robić pod dyktando. Bowiem to uniemożliwi rozwój kraju i odbije się na polskim przemyśle.

Szczerski wskazuje na depeszę gratulacyjną prezydenta Niemiec Joachima Gaucka, w której sugerował on, by Duda z pierwszą wizytą zagraniczną pojechał do Berlina. To w ocenie prof. Szczerskiego gest otwarcia, który warto wykorzystać.

 „Możliwe są trzy warianty wizyt: o wymiarze atlantyckim, regionalnym i europejskim. Na te warianty nakłada się ustalony już z góry kalendarz. I tak na pewno już we wrześniu prezydent poleci na sesję ONZ do Nowego Jorku, gdzie jest okazja do wielu spotkań z przywódcami, w tym być może do pierwszej bezpośredniej rozmowy z Barackiem Obamą. Z kolei w październiku mamy szczyt przywódców Grupy Wyszehradzkiej w Budapeszcie. Dopełnieniem tej układanki jest więc wizyta w stolicach europejskich, a najważniejszą z nich jest dziś bez wątpienia Berlin. Byłoby więc logiczne, przy wyborze wariantu europejskiego, by właśnie tam Andrzej Duda udał w pierwszej kolejności. Mogę też zdradzić, że Francois Hollande w depeszy gratulacyjnej w odręcznym zapisie zaprosił prezydenta nad Sekwanę. To dwa „dobre adresy” pierwszych wizyt"- informował na planach prezydenta-elekta Krzysztof Szczerski.

Jak widać polityka zagraniczna prezydenta Dudy nabiera kształtów. Więcej szczegółów w tej sprawie w poniedziałkowym wydaniu „Rzeczpospolitej"

KL

Fot. wPolityce.pl/TVP

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook