Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Andrzej Duda: Jesteśmy bliscy zwycięstwa!

07.05.2015

"Dotrzymam słowa, bo jestem człowiekiem, który ma swoje słowo za świętość i zrobię wszystko, żeby zrealizować plan naprawczy Polski, o którym mówię w tej kampanii. To jest moja odpowiedzialność" - zapewnił Andrzej Duda, kandydat PiS w wyborach prezydenckich na zorganizowanej w Warszawie konwencji podsumowującej jego kampanię.

Duda podziękował wszystkim współpracownikom, osobom uczestniczącym w spotkaniach wyborczych i angażującym się w jego kampanię wyborczą.

Zgromadzeni w Reducie Banku Polskiego przy ul. Bielańskiej w Warszawie skandowali m.in.: "Andrzej Duda prezydentem!" i "Andrzej musisz!".
Duda zaapelował  o wsparcie w ostatnich dniach kampanii wyborczej. W"ierzę głęboko, że jesteśmy bliscy zwycięstwa" - mówił na konwencji podsumowującej kampanię.

"Proszę państwa jeszcze o wsparcie w tych ostatnich dniach, w tej ostatniej drodze do zwycięstwa" - powiedział Duda. Podkreślał, że w kampanii wspomogło go mnóstwo ludzi zarówno na spotkaniach, jak i w internecie. "Jesteśmy bliscy, wierzę w to głęboko, jesteśmy bliscy zwycięstwa i zwyciężymy, (...) naprawimy Polskę" - mówił kandydat PiS.

Podczas swego wystąpienia odwoływał się m.in. do postaci Ojca Świętego Jana Pawła II. Podkreślał, że nauka Jana Pawła II powinna być dla nas cały czas drogowskazem, "tak w życiu, jak i w polityce". "Nie wolno o tym zapominać, bo to jest nasz wielki dorobek, a jego wielkie dzieło" - powiedział Duda.

"Nasza flaga powiewa zawsze tam, gdzie jesteśmy wspólnie i powinniśmy o tym pamiętać. My dziś tę wspólnotę musimy odbudować, to jest nam bardzo potrzebne, bo tylko razem jesteśmy w stanie naprawić Polskę, tylko będąc względem siebie wyrozumiałymi w takim zwykłym, codziennym życiu" - mówił kandydat PiS.

Dodał jednocześnie, że nie trzeba być wyrozumiałym wobec polityków. Według Dudy, jeśli ktoś decyduje się zajmować polityką, "to musi ją pojmować jako rozsądną troskę o dobro wspólne w znaczeniu dobra społeczeństwa, polskiego narodu czy swojej społeczności lokalnej - jeśli działa w samorządzie".

"A jeżeli tak nie uważa, jeżeli ma inną zasadę, jeśli na pierwszym miejscu jest dla niego jego własne dobro albo jakaś wąska grupka, to niech się lepiej wycofa z polityki, bo przynajmniej wtedy będzie można uznać, że jest uczciwym człowiekiem i przynajmniej wtedy nie będzie psuł państwa, gminy, miasta" - powiedział polityk PiS.

"Polska potrzebuje dzisiaj prezydenta aktywnego, który nie boi się obywateli, skarg i tego, że są ludzie, którzy protestują - mówił kandydat PiS. Polityk opowiedział się też za podwyższeniem kwoty wolnej od podatku.

"Polska potrzebuje dzisiaj prezydenta aktywnego; potrzebuje takiego prezydenta, który nie boi się obywateli. Polska dzisiaj potrzebuje takiego prezydenta, który nie boi się skarg, który nie boi się także tego, że są ludzie, którzy protestują" - przekonywał polityk PiS.

Podkreślił, że on sam nie boi się "nawet tych, którzy przychodzą na jego wiece, mają sztandary innych kandydatów i nawet czasem krzyczą". "To są zazwyczaj bardzo młodzi ludzie. Ja wtedy schodzę z podwyższenia albo przepraszam tych ludzi, którzy przyszli, żeby spotkać się ze mną. Podchodzę do nich - tyło tak kilka razy - i mówię: dziękuję, że przyszliście. Wiem, że macie inne poglądy, macie swojego lidera, na którego będziecie głosować, ale chcę, żebyście wiedzieli, że cieszę się, że jesteście, bo ja szanuję was, szanuję waszego lidera. Mogę się z nim nie zgadzać, ale go szanuję, dlatego że my wszyscy, Polacy musimy się szanować" - mówił Duda.

Przekonywał, że trzeba wreszcie przestać "pozwalać sobie na to, żeby nas dzielono". "Jesteśmy jednym narodem, w jednym kraju, w naszym państwie" - dodał kandydat PiS.

Duda opowiedział się też za podniesieniem kwoty wolnej od podatku. Jak mówił, podatku nie powinni płacić ci, którzy zarabiają "po 800 złotych". "To dla nich trzeba podnieść kwotę wolną podatku, bo to oni podatku nie powinni płacić w ogóle. Tak jest z emerytami, rencistami, czy tymi, którzy dostają najniższe świadczenia" - mówił kandydat PiS. "I niech mi nikt nie opowiada, że to będzie strata dla państwa, bo oni pójdą i natychmiast wydadzą te pieniądze. Wydadzą je na życie po to właśnie, żeby było godniejsze niż dzisiaj" - dodał polityk.

Do głosowania na Dudę namawiała podczas konwencji jego żona, Agata. "Będę głosowała na Andrzeja nie tylko dlatego, że jest moim mężem, ale dlatego, że go znam. Kiedyś mu zaufałam - było to 20 lat temu i nigdy się na nim nie zawiodłam" - podkreśliła.

"Gdy Andrzej obiecuje godne życie w bezpiecznej Polsce, to nie jest to pusta obietnica, on ją na pewno spełni" - dodała. Sala zareagowała na jej słowa okrzykami: "Pierwsza dama".

ansa/PAP

[fot. PAP/ M. Obara]

Słowa kluczowe:

PiS

,

prezydent

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook