Jedynie prawda jest ciekawa

Amerykanie chcieli zatrzymać Polańskiego. Nie udało im się

30.10.2014

Roman Polański pojawił się dziś w krakowskiej prokuraturze w sprawie amerykańskiego wniosku o jego aresztowanie. Po przesłuchaniu reżysera prokurator uznał jednak, że areszt jest zbędny – dowiedział się RMF FM.

Według rozgłośni Polański został przesłuchany. Reżyser odmówił składania wyjaśnień w sprawie zarzutów stawianych mu przez Amerykanów, ale złożył oświadczenie. Jak dowiedziało się RMF FM filmowiec dziś rano zgłosił się do Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Polański pojawił się tam w związku z wnioskiem USA o zatrzymanie go. Po przesłuchaniu reżysera prokurator uznał jednak, że areszt na wypadek ewentualnego postępowania ekstradycyjnego w tej sprawie jest zbędny.

„Roman Polański zadeklarował, że stawi się na wezwanie prokuratury w tej sprawie i podał swe miejsca pobytu. W związku z tym prokurator uznał za zbędne występowanie o aresztowanie Romana Polańskiego w związku z ewentualnym wnioskiem o jego ekstradycję” - wyjaśnił Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.

Dziś prokuratura rozpoczęła rozpatrywanie dokumentu, bo do Warszawy dotarło jego tłumaczenie na język polski. Aresztowanie Polańskiego jest wątpliwe. Chodzi przede wszystkim o to, że zbyt długo trwają wszelkie procedury.

Francuski adwokat filmowca Hervé Témime twierdzi, że "jest bardzo zaskoczony", że amerykański wymiar sprawiedliwości znowu żąda aresztowania Polańskiego. Oraz zapewnia, że nie wie, gdzie w tej chwili się jego klient znajduje. „Wiem tylko, że pojechał do Polski, ale nie wiem czy już wrócił do Francji. Nie mogę w tej sprawie na razie nic więcej powiedzieć” - podkreślił

Prokuratorzy z Los Angeles są przekonani, że przed sprawą sprzed ponad 30 lat Roman Polański nie ucieknie. Podkreślają, że wykorzystają każdą okazję, by doszło do zatrzymania reżysera. Problem w tym, że nie zawsze o tym, że reżyser gdzieś się wybiera, śledczy dowiadują się na czas. Zapowiadają jednak, że wniosek o zatrzymanie filmowca będzie wysyłany do każdego kraju, z którym Stany Zjednoczone mają podpisaną umowę ekstradycyjną.

Roman Polański jest od 36 lat ścigany za pedofilie i gwałt na nieletniej. Mimo, że ścigają go Amerykanie listem gończym, a INTERPOL ma za zadanie schwytanie przestępcy, jeśli pojawi się w jego zasięgu, Polański zajął miejsce honorowe na uroczystościach w Muzeum Historii Żydów Polskich.

Dlaczego polskie służby nie stanęły na wysokości zadania i szukały luk formalnych, by nie dopełnić czynności? Odpowiedź padła dziś z ust Rafała Trzaskowskiego, jednego z głównych doradców premier Kopacz.

„Polański ma duże zasługi dla polskiej kultury, więc można mieć problem z podjęciem jednoznacznej decyzji. Trzeba być ostrożnym, by Romana Polańskiego nie narażać na takie sytuacje” - stwierdził Trzaskowski.

Amerykanie, choć zdają sobie sprawę, że kraje europejskie chronią Polańskiego, to jednak liczą, że w końcu reżyser zostanie przewieziony do prokuratury w Los Angeles i przypominają, że jest on objęty tzw. czerwoną notą, czyli międzynarodowym nakazem poszukiwania w celu aresztowania i ekstradycji. Tego wniosku USA nie zamierzają wycofać.

Ryb, RMF FM

Fot. [PAP/Radek Pietruszka]

 

 


Słowa kluczowe:

reżyser

,

KRaków

,

USA

,

pedofilia

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook