Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Naukowcy ws. dyskryminowania TV TRWAM

17.01.2012

Oświadczenie Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu w sprawie dyskryminowania przez KRRiT telewizji TRWAM.

Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego powtórnie zabiera głos w sprawie decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odmawiającej Fundacji Lux Veritatis miejsca dla Telewizji Trwam na multipleksie naziemnym. Już w październiku ubiegłego roku  zaniepokojenie tym faktem Klub wyraził w liście otwartym, sygnowanym przez przewodniczącego AKO, prof. Stanisława Mikołajczaka. Wstępnej odpowiedzi  udzielił przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Jan Dworak, podkreślając powagę sprawy, obiecując wyjaśnić ją „wkrótce” i z „najwyższą starannością”. Pismo, które nadeszło trzy tygodnie później, zawiera wprawdzie słowa o „wszechstronnej analizie” wszystkich wniosków dokonanej przez Radę, ale w dalszej części ujawnia tylko kilka przesłanek swojej decyzji, zasługujących raczej na miano uznaniowych niż merytorycznych. Charakter pozbawionego dobrej woli domniemania ma wysunięty na plan pierwszy powód odmowy, jakoby Fundacja Lux Veritatis pomimo swojej dotychczasowej działalności i wypróbowanej latami hojności wspierających ją osób i instytucji oraz wbrew wielowiekowej tradycji Kościoła, nie mogła w przyszłości liczyć na ich ofiarność, a zatem nie ma zapewnionych materialnych podstaw rozwoju. Nie dotyczy też istoty sprawy uwaga, że Telewizja Trwam i tak już za pośrednictwem platform satelitarnych i sieci kablowych może docierać do „2/3 mieszkańców Polski”, a już całkowicie arbitralne, nie podbudowane rzetelną wiedzą prawną, medioznawczą i socjologiczną jest twierdzenie, iż misję Telewizji Trwam z powodzeniem wypełniają inne stacje o profilu religijnym. Wypowiedź kończy prezentacja możliwości kolejnych odwołań, co w piśmie skierowanym do instytucji nie będącej stroną, niczego już nie tłumaczy, a jedynie zdaje się zapowiadać następną decyzję  negatywną.

Wysoki urzędnik państwowy podpisał się pod listem, w którym zamiast spodziewanej analizy warunków prawnych, technicznych czy społecznych, znalazła się garść podszytych z trudem ukrywaną ironią, publicystycznych, a nie fachowych sądów. To jeszcze jeden dowód na nonszalancki stosunek funkcjonariuszy dzisiejszego państwa do obywateli, zwłaszcza tych, którzy upominają się o poszanowanie swobód obywatelskich. Skazując na eliminację z przestrzeni publicznej głosu wielotysięcznej rzeszy Polaków, KRRiT sprzeniewierza się swojemu powołaniu, jako że narusza w sposób ewidentny zasady pluralizmu i równości podmiotów nadawczych, na których straży została przecież postawiona.

Ponieważ argumentacja na rzecz decyzji odmownej – prezentowana przez członków KRRiT zarówno w skierowanym do nas piśmie, jak i w mediach składa się  z półprawd i niedomówień, nie ulega wątpliwości, że stanowisko Rady zostało podyktowane względami pozamerytorycznymi, a zwłoka  z jego uzasadnieniem podszyta jest obawą o reakcję społeczną. Większość obywateli rozumie, że próba ograniczenia swobód lub całkowitego wykluczenia nadawców społecznych, oddających czas antenowy również środowiskom krytycznym wobec władzy, uderza także w tych, którzy ją popierają, godzi bowiem w podstawy demokratycznego ustroju z jego pryncypium wolności słowa i wypowiedzi.

Uważamy, że należy zdecydowanie zapobiec temu, by KRRiT przyznała sobie prawo do niwelowania różnorodności poglądów. Jeżeli urząd państwowy przypisze sobie możliwość definitywnego rozstrzygania, jakie przekonania, style myślenia i postawy są słuszne, a jakie niesłuszne, znajdziemy się nieodwołalnie na drodze ku autorytaryzmowi. Odmowę KRRiT udzielenia TV Trwam koncesji cyfrowej traktujemy jako podważanie fundamentów demokratycznej Polski.  

Poznań, 16.01.2012r.

Warto poczytać

Facebook