Jedynie prawda jest ciekawa


Afera "Praca za głosy" w Platformie

29.10.2013

Politycy PiS zaapelowali do prokuratora generalnego, aby wszczął śledztwo w sprawie nagrań, z których wynika, że poseł PO oferował delegatowi na zjazd dolnośląskiej Platformy pracę w zamian za poparcie Jacka Protasiewicza w wyborach szefa regionu. Według nich doszło do przestępstwa.

Posłowie PiS zapowiedzieli, że jeżeli prokurator generalny Andrzej Seremet nie zdecyduje się na rozpoczęcie śledztwa, PiS w  najbliższych dniach złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Zdaniem PiS mogło dojść do złamania art. 230 kodeksu karnego, zgodnie z którym "kto, powołując się na wpływy w instytucji państwowej, samorządowej, organizacji międzynarodowej, albo krajowej lub w zagranicznej jednostce organizacyjnej dysponującej środkami publicznymi, albo wywołując przekonanie innej osoby lub utwierdzając ją w przekonaniu o istnieniu takich wpływów, podejmuje się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

"Niewątpliwie widać z jak patologicznymi mechanizmami mamy tu do czynienia. To jest coś więcej niż patologia. To złamanie prawa. To korupcja polityczna w czystej postaci" - powiedział na konferencji w Sejmie wiceszef PiS Mariusz Kamiński. Dodał, że przesłuchani powinni zostać m.in. premier Donald Tusk, rzecznik rządu Paweł Graś, delegat PO na zjazd Edward Klimka, poseł Norbert Wojnarowski oraz Jacek Protasiewicz.

"Należy zbadać ile telefonów wykonali prezesi KGHM, do ilu delegatów na zjazd dolnośląskiej Platformy z tego rodzaju propozycjami, gdyż jest wysoce prawdopodobne, że pan Klimka nie był jedyną osobą, która była obiektem tego typu propozycji. Walka wewnątrz PO była niezwykle brutalna" - zaznaczył Kamiński.

Według Kamińskiego Graś, Protasiewicz i Wojnarowski powinni zostać zawieszeni w prawach członka PO do czasu wyjaśnienia sprawy.

Posłowie PiS nawiązywali do rankingu "Doing Business 2014", w którym Polska znalazła się na 45. miejscu wśród 189 ujętych w nim państw, podczas gdy w ubiegłorocznym zestawieniu warunków do prowadzenia biznesu zajmowała miejsce 55. Według szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka pozycja naszego kraju spada w wielu dziedzinach m.in., jeśli chodzi o załatwianie spraw w urzędzie skarbowym, albo czas potrzebny na przyłączenia do energii elektrycznej.

"Co należy zrobić w naszym kraju rządzonym przez koalicję PO-PSL? Trzeba mieć znajomości. Trzeba znać Jacka, rzecznika rządu Pawła Grasia. Wtedy można robić biznes. Czy to jest demokracja w stylu zachodnioeuropejskim? Wygląda na to, że żyjemy w republice bananowej, gdzie biznes można robić, jeśli zna się tych panów" - dodał poseł.

W zamieszczonym w internecie tekście "Dolnośląskie taśmy prawdy. Praca za głos na zjeździe" "Newsweek" podał, że dotarł do nagrania, na którym słychać jak poseł Wojnarowski, stronnik Protasiewicza, obiecuje delegatowi Edwardowi Klimce załatwienie stanowiska w KGHM. W zamian chce oddania głosu na Protasiewicza. Według Klimka po godzinie od spotkania z posłem, zadzwonił do niego jeden z wiceprezesów KGHM i wyznaczył mu spotkanie dwa dni po zjeździe PO - na wtorek.

Ponadto - według tygodnika - w rozmowie tej Wojnarowski mówił też o perypetiach zawodowych swojej żony Barbary (jeszcze niedawno media informowały, że pełniła ona funkcję dyrektora departamentu w Ecoren, spółce-córce KGHM) i spotkaniu z Grasiem.

Graś, pytany we wtorek o nagranie, potwierdził, że Wojnarowski był u niego, podobnie jak "kilkudziesięciu albo nawet kilkuset posłów PO trafia". "Przyszedł - jak wielu posłów - ze sprawami osobistymi, ze sprawami rodzinnymi. Przyszedł skarżyć się, że jego żona nie ma pracy" - relacjonował rzecznik rządu.

"Usłyszał to, co słyszą w takich przypadkach wszyscy posłowie: +Chłopie, to nie jest biuro pośrednictwa pracy. Jesteś z Dolnego Śląska, jeśli szukasz pomocy, masz tam Schetynę, masz tam Protasiewicza. Pytaj ich. Tu na pewno miejsca pracy nie znajdziesz. W kancelarii na pomoc w tej sprawie nie możesz liczyć+" - powiedział.

W ocenie rzecznika rządu rozmowa, którą było słychać na nagraniu, "wygląda na jednostkowy incydent".

Warto poczytać

  1. 23.04.2018

    Były poseł Samoobrony rosyjsko-chińskim szpiegiem. Jest akt oskarżenia

  2. Lis23042018 23.04.2018

    Lis próbował uderzyć w Kaczyńskiego posuwając się do manipulacji. Nie wyszło

    Zdjęcie wychodzącego z domu Donalda Tuska stało się dla redaktora naczelnego "Newsweeka" okazją do manipulacji

  3. Tusk23042018 23.04.2018

    "Tusk powinien być napiętnowany za szkodliwe decyzje ws. Smoleńska"

    Donald Tusk powinien być napiętnowany za szkodliwe decyzje jakie podejmował po katastrofie smoleńskiej; obiecywał, że państwo zrobi wszystko, by szybko i skutecznie ją wyjaśnić i tutaj skłamał - podkreślił w poniedziałek szef KSRM Jacek Sasin

  4. duda08032018 23.04.2018

    Prezydent pod ostrzałem. Namawiają go do zmiany decyzji

    Referendum konsultacyjne ws. konstytucji to autorski pomysł prezydenta Andrzeja Dudy; wycofanie się z niego byłoby dobry krokiem - ocenił w poniedziałek szef KSRM Jacek Sasin. Jego zdaniem referendum ma sens wtedy, gdy poddaje się pod nie "pewne gotowe propozycje"

  5. brudzinski22042018 22.04.2018

    Wiceprezes PiS: "Powinniśmy się bać i czuć odpowiedzialność przed narodem"

    Podczas spotkania w Kostrzynie nad Odrą (Lubuskie) szef MSWiA i wiceprezes PiS Joachim Brudziński powiedział, że jego partia nie obawia się "totalnej opozycji" czy zagranicy, ale musi czuć odpowiedzialność przed narodem.

  6. donald220420218 22.04.2018

    Donald Tusk świętuje urodziny. Dostał radę od przyjaciół, którą pochwalił się w sieci

    - Moi przyjaciele przekonali mnie, bym w 61 urodziny wystartował z Instagramem. Więc zacząłem z drobną pomocą moich wnuków – napisał na Twitterze Donald Tusk.

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook