Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Adamowicz tłumaczy się ze zdjęcia z samolotem

31.08.2012

Mówiąc w Sejmie o systemie mafijnym poseł PiS jako dowód pokazał zdjęcie, na którym - jak mówił - kierownictwo PO, z prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem, ciągnie po płycie lotniska samolot OLT Express.

Adamowicz odpowiedział w piątek w radiowych "Sygnałach Dnia", że zdjęcie pochodzi z uroczystości 11 grudnia 2011 r. otwarcia nowoczesnego terminalu na UEFA Euro 2012.            

"Organizator, czyli zarząd lotniska, oprócz naturalnej oficjałki i uroczystości pomyślał sobie, że nie będzie przecinania wstęgi, tego rytuału, który jest troszkę ośmieszany, ale że wspólnie zaprosi gości do przesunięcia o 5-10 metrów po prostu żywego samolotu (...) Trochę na zasadzie żartu, humoru i żeby to nie było takie pompatyczne i napuszone; po prostu wszyscy wzięliśmy tę linę do rąk i ten samolot o te kilkanaście metrów został symbolicznie przesunięty" - mówił Adamowicz.          

Na pytanie dziennikarza, czy to był przypadek, że samolot należał do OLT Express, Adamowicz odpowiedział: "Tak, potwierdzam, był w barwach OLT. Ale w tym czasie nikt z nas w Polsce nie mógł wiedzieć i przewidzieć, że OLT ma określone powiązania finansowe".            

Adamowicz zwrócił także uwagę, że zdjęcie i artykuły o przeciąganiu samolotu na lotnisku można znaleźć bez trudu w lokalnej prasie, na portalu internetowym gazety wyborczej Trójmiasta. "Nie jest to tajne. Pan Macierewicz i inni nie zrobili odkrycia Ameryki" - dodał.          

"Nikt z nas nie uczestniczył w jakiejś reklamie, to była część uroczystości, na którą zostaliśmy zaproszeni, nie znaliśmy scenariusza, nie wydaje mi się, żeby było w tym coś nagannego w sensie etyki zawodowej" - tłumaczył z kolei Adamowicz w TVN24.           

Adamowicz powiedział też, że nie spotykał się z Marcinem P., chyba że wtedy, gdy był on uczniem liceum i otrzymywał od prezydenta - jako jedna z kilkunastu tysięcy osób - stypendium za wyniki w nauce. "Ani ja, ani moi współpracownicy, ani znani mi przedsiębiorcy gdańscy i pomorscy, nigdy nie widziało Marcina P. Ta osoba, jak wszyscy wiemy, unikała tego typu spotkań" - zaznaczył.       

Podczas czwartkowej debaty sejmowej Antoni Macierewicz polemizując z szefem rządu zarzucił mu, że stworzył system mafijny w Gdańsku. "Ta afera to nie jest afera pana syna i tak powiedziałem. I nie jest także afera pana dziadka z Wehrmachtu. Ta afera jest pana aferą, bo pan stworzył system mafijny, który w Gdańsku uniemożliwił dojście do prawdy i sprawiedliwości" - zwracał się do premiera poseł. 

TLa/PAP

[fot. PAP/Roman Jocher]

Warto poczytać

Facebook