Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Adam Słomka wyszedł na wolność

13.05.2013

Opozycyjny działacz Adam Słomka został zwolniony z Zakładu Karnego w Warszawie – Białołęce, w którym przebywał od zeszłego tygodnia, za odmowę realizacji polecenia sędziego, który zakazał nagrywania przebiegu rozprawy.

Słomka zamierza złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa za przetrzymanie pond czas w areszcie oraz nielegalną decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie, który jego zdaniem bezprawie pozbawił go wolności.

Po godzinie 9-tej odbyła się improwizowana konferencja prasowa Adama Słomki z udziałem osób internowanych w Stanie Wojennym. Konferencja miała miejsce pod tablicą upamiętniającą więźniów politycznych PRL osadzonych w Zakładzie Karnym w Warszawie – Białołęce.

Zdaniem Słomki, został on osadzony w skandalicznych warunkach, które przypominały warunki w jednostce penitencjarnej w czasie, gdy był w niej osadzony m.in. prezydent Bronisław Komorowski.

Przypomnijmy wydarzenia z zeszłego tygodnia:

Powszechnie znana jest spolegliwość Sądu Okręgowego w Warszawie wobec zbrodniarzy komunistycznych. Niedawno ten sąd ten uniewinnił „krwawego Kociołka”, zbrodniarza odpowiedzialnego za masakrę w Grudniu 1970. Ten Sąd rozpatruje sprawę ucznia więzionego i torturowanego w Stanie Wojennym.

8 maja 2013 r. zeznania mieli złożyć funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, którzy torturowali opozycjonistę, a najprawdopodobniej także zamordowali jego przyjaciela Emila Barchańskiego. Na rozprawę przybył Adam Słomka, który – reprezentując konfederackie pismo „Wolny Czyn” – działając w interesie publicznym i broniąc prawa narodu polskiego do informacji (art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka) – złożył wniosek o nagrywanie rozprawy na podstawie m.in. art. 357 i 358 kpk. Oba artykuły zapewniają prawo do nagrywania różniąc się w szczegółach. W pewnym uproszczeniu, art. 357 kpk mówi, że dziennikarze mogą nagrywać rozprawy gdy przemawia za tym interes społeczny. Z kolei art. 358 kpk daje stronie prawo do nagrywania dźwięku i nie mówi o prawie do nagrywania obrazu.

Jednak Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że za nagraniem zeznań zbrodniarzy z SB „nie przemawia interes społeczny” (art. 357 kpk), a co do art. 358 kpk uznał, że artykuł ten dotyczy prawa do nagrywania dźwięku, a o czym prawo nie mówi, to jest zakazane.

Adam Słomka odrzucił te argumenty i oświadczył, że zbrodnie władzy, w tym tortury, mordy, karalna protekcja zbrodniarzy komunistycznych w wykonaniu sędziów budzą wręcz powszechne zainteresowanie społeczne („interes społeczny”). Z kolei interpretując art. 358 kpk sędzia nie może gwałcić zasady Lege non prohibitum, licitum est („co nie jest zakazane, jest dozwolone”), od ponad 2 tysięcy lat jednej z podstaw prawa rzymskiego i cywilizacji Zachodu.

Prawo do jawności rozpraw sądowych i prawo do informacji jednoznacznie (z pewnymi ograniczeniami) gwarantują traktaty międzynarodowe obowiązujące w Polsce; zwłaszcza Art. 6 i Art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Prawo międzynarodowe jest nadrzędne względem przepisów wewnętrznych poszczególnych państw – sygnatariuszy Konwencji (art. 27 Wiedeńskiej Konwencji o Prawie Traktatów z 1969 r.) Ponadto sędziowie nie mogą uzurpować sobie uprawnień, których ustawa (art. 358 kpk) nie przewiduje; zwłaszcza nie mogą konstruować dla siebie nieistniejących uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej i na szkodę interesu publicznego i z pogwałceniem ustaw, praw konstytucyjnych i konwencyjnych oraz działając w ramach i na rzecz zorganizowanej grupy przestępczej; czyn taki zapewne uznać można bowiem za przestępstwo (art. 231 § 2 kk w zw. z art. 258 kk) zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Sąd w składzie: SSO Piotr Gąciarek, Grzegorz Miśkiewicz i Małgorzata Radowińska polecił A. Słomce wyłączyć kamerę. Ten grzecznie – ale stanowczo – odmówił powtarzając, że jego zdaniem polecenie to jest bezprawne i zapewne nielegalne.

Za odmowę realizacji polecenia, Sąd Okręgowy w Warszawie ukarał go karą pozbawienia wolności.

lz

[fot: wP/Agnieszka Piwar/KSD]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook