Jedynie prawda jest ciekawa

ABW donosi na Macierewicza

14.02.2014

Zapowiedź polityków PO, że Macierewicz i inni likwidatorzy WSI "odpowiedzą za to" jak widać jest realizowana na wszelkie możliwe sposoby. ABW nie ma ważniejszych spraw?

ABW chce ścigać Antoniego Macierewicza - pisze "Rzeczpospolita". Gazeta wskazuje, że Agencja "pierwszy raz oficjalnie stwierdza, że Antoni Macierewicz ujawnił jej agentów i chce go za to ścigać".

Gazeta informuje, że płk Dariusz Łuczak, szef ABW, skierował do prokuratury w Warszawie pismo, w którym domaga się ścigania Antoniego Macierewicza. Łuczak pisze, że w raporcie z likwidacji WSI znalazły się „tajne" oraz „ściśle tajne" informacje o pracownikach, współpracownikach oraz działaniach operacyjnych Agencji i jej poprzednika – Urzędu Ochrony Państwa.

O co chodzi w tej sprawie? „Rzeczpospolita” wskazuje, że Łuczak w swoim piśmie do prokuratury wymienia kilka zapisów raportu, w które miały dotyczyć Agencji, np. „informacje dotyczące śledztw korupcyjnych, a także tajne działania w strategicznych spółkach Skarbu Państwa, m.in. w zbrojeniówce czy sektorze paliwowym”.

"W raporcie WSI znalazła się np. informacja, że pomiędzy ABW a PKN Orlen +istnieje porozumienie, w ramach którego w firmie zatrudniono 23 wskazane osoby. (...) Zajmują stanowiska pozwalające na dostęp do informacji niezbędnych ich macierzystej instytucji+"- opisuje „Rz”.

Do instytucji, chcących ścigać Macierewicza dołącza najsilniejsza i największa służba specjalna w Polsce. Problem w tym, że wątek, o którym informuje płk Łuczak był już badany. Umorzone ostatnio śledztwo również dotyczyło wątku, o zbadanie którego wnosi szef ABW.

ABW skorzystało z prawa zażalenia decyzji o umorzeniu śledztwa. Było to możliwe, ponieważ każda ze służb otrzymała status pokrzywdzonego. W swoim zażaleniu Agencja poszła w zupełnie inną stronę i zaprezentować miała nowe podejście do sprawy. Jej pismo – jak wskazuje „Rz” - „to bardziej zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Macierewicza niż pojedynek na paragrafy z prokuraturą”.

"Szef ABW w swym zażaleniu domaga się skierowania śledztwa w zupełnie innym kierunku – właśnie ujawnienia przez Macierewicza oficerów, agentów oraz form i metod pracy cywilnych specsłużb. Zarzuca likwidatorowi WSI złamanie art. 265 par. 1 Kodeksu karnego, a więc ujawnienie tajemnic państwowych. To całkowicie zmienia sytuację, bo taki czyn ma dłuższe przedawnienie – dziesięć lat. Dlatego ABW domaga się od sądu wznowienia śledztwa i skierowania go na nowo do stołecznej Prokuratury Apelacyjnej" - tłumaczy gazeta.

Decyzję w sprawie dalszych losów śledztwa podejmie sąd.

TK,Rp.pl
[Fot. Youtube.pl]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook