Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

A1 przyczyną ruiny gospodarzy z Ludwinowa

16.06.2012

Gazeta relacjonuje historię państwa Barbary i Zenona Mrowickich z Ludwinowa koło Kruszyna (woj. kujawsko-pomorskie). Ich ziemia decyzją z 1998 roku została w części przeznaczona pod budowę autostrady A1. Na kawałku pola państwa Mrowickich miało stanąć Miejsce Obsługi Podróżnych.

Prace rozpoczęły się w 2003 roku, tuż obok działki gospodarzy. Szybko okazało się, że budowa prowadzi do wielu zniszczeń. - Najpierw weszli archeolodzy. Ich wykopy uszkodziły meliorację na polach. Woda wypełniała zagłębienia, niszczyła uprawy, podmywała piwnice. Kiedy dwa lata później na teren budowy wjechały ciężkie maszyny, nie wytrzymała zabudowa. Ściany domów zaczęły pękać – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Gazeta relacjonuje słowa Zenona Mrowickiego, który zaznacza, że obecnie plony gospodarstwa są trzykrotnie niższe.

Mrowiccy pozwali GDDKIA do warszawskiego sądu rejonowego o odszkodowanie. - Łącznie oszacowali straty na około 100 tys. złotych. Ale sędzia pozew oddalił, bo uznał, że gospodarze powinni najpierw wyczerpać drogę administracyjną i wystąpić do wojewody lub marszałka województwa. Tyle że tak zrobili, lecz pomocy się nie doczekali – pisze „Rz”.

Wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego Dariusz Kurzawa w rozmowie z Polsat zaznaczył, że nie ma żadnych możliwości wypłacenia odszkodowania czy wyrównania strat mieszkańców Ludwinowa. Natomiast pracownicy GDDKiA z oddziału bydgoskiego zaznaczają, że „gdyby Mrowiccy przedstawili opinię biegłego, że to prace przy autostradzie doprowadziły do strat, to z pewnością dyrekcja wypłaciłaby im odszkodowanie”. Przedstawiciele Dyrekcji tłumaczą, że Mrowiccy takich dokumentów nie przedstawiali.

Jednak w świetle informacji „Rzeczpospolitej” GDDKiA w tej sprawie kłamie. - „Rz" dotarła do pisma Ewy Braszkiewicz, wójta gminy Włocławek z 30.03. 2011 r. Informuje ona w nim, że na jej zlecenie przedstawiciele Kujawsko-Pomorskiego Zakładu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Włocławku dokonali wizji terenowej pól Mrowickich. Wójt podkreśliła, że według specjalistów wykopy pod autostradą A1 przerwały istniejącą sieć drenarską odwodnienia gruntów oraz że teraz ta sieć nie odprowadza wody opadowej, co uniemożliwia prowadzenie produkcji rolnej, a przerwane melioracje powodują zaleganie wód w piwnicach – tłumaczy gazeta.

Rzecznik GDDKiA w Bydgoszczy w liście do redakcji uznał jednak, że nadal nie ma podstaw do stwierdzenia przyczyn zalewania pól Morawickich.

Obecnie Państwo Morawiccy nie żądają już odszkodowania. Uznali, że i tak nie uda się im uratować gospodarstwa, a pieniądze nie pokryją strat. Chcą, by państwo odkupiło od nich resztę ziemi. Jednak i ten wniosek GDDKiA odrzuca, stwierdzając, że nie ma ku temu podstaw prawnych.

Błędy budowniczych autostrady A1 doprowadziły dobrze prosperujące polskie gospodarstwo na skraj zapaści.

KL
[Fot. Wikipedia.pl]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook