Jedynie prawda jest ciekawa

A długi zostały...

18.06.2012

Po pięciu latach przygotowań i ośmiu dniach imprezy nasza reprezentacja pożegnała się z turniejem piłkarskim. W Polsce pozostaną po Euro wspomnienia i olbrzymie długi. Poziom zadłużenia polskich miast organizujących mistrzostwa już w tej chwili łamie ustawę o finansach publicznych, a do czterech stadionów będziemy przez wiele lat dopłacali miliony złotych rocznie.

Po żenującej grze odpadliśmy z turnieju, w którym rządząca ekipa upatrywała szansy na zmianę nastrojów społecznych. Nawet po porażce z Czechami mainstreamowe media zachowywały się tak, jakbyśmy właśnie osiągnęli olbrzymi sukces. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Klęsce sportowej będzie w najbliższych latach towarzyszyło spłacanie zaciągniętych przy okazji Euro 2012 długów.

Prawo do organizacji imprezy otrzymaliśmy w kwietniu 2007 r. Generalnie nasze wydatki związane z jej organizacją oblicza się na 96 mld zł. To gigantyczne pieniądze, sięgające 30 proc. całego budżetu Polski na 2012 r. (ok. 330 mld zł). Na same stadiony w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu wydaliśmy ponad 4 mld zł. Ogółem wydatki na inwestycje związane z Euro 2012 tylko w Warszawie wyniosły 17 mld zł, z tego 6 mld zł zapłaciło miasto. W Poznaniu wydatki związane z turniejem – budowa dróg, lotniska, modernizacja stadionu i remont miasta – przekroczyły 12 mld zł, a 4,5 mld zł pokryło miasto. Nieco mniejsze koszty poniesiono we Wrocławiu, bo ok. 8 mld zł, z tego połowę pokrył ratusz. W Gdańsku wydatki bliskie były 4 mld zł, w tym mieści się kredyt zaciągnięty przez miasto na budowę stadionu.

Zadłużenie Gdańska i Wrocławia w związku z inwestycjami związanymi z mistrzostwami sięgało w ub.r. 65 proc. dochodów. W Poznaniu to nawet 72 proc., podczas gdy ustawa o finansach publicznych dopuszcza zadłużenie w wysokości 60 proc. Powyżej tego progu samorządy muszą wprowadzać plany oszczędnościowe, które dotkną mieszkańców miast. Będzie mniej inwestycji, wzrosną lokalne podatki.

Po Euro 2012 wydatki na utrzymanie czterech stadionów mogą sięgać 100 mln zł rocznie. Utrzymanie samego Stadionu Narodowego w Warszawie ma w skali roku kosztować Polaków 30 mln zł. W nieco lepszej sytuacji są operatorzy stadionów w trzech pozostałych miastach, ponieważ będą na nich rozgrywane mecze drużyny Śląska, Lecha i Lechii, ale i tak samorządy będą musiały dopłacać do stadionów z publicznych pieniędzy.

Po pierwszych dwóch tygodniach turnieju okazuje się też, że duże straty, zwłaszcza w dniach rozgrywania meczów, ponoszą centra handlowe. Ludzie zamiast wybrać się na zakupy, bojąc się meczowego zamieszania, wolą wtedy wyjechać z miasta albo – z powodu utrudnień komunikacyjnych – pozostać w domu.

"Gazeta Polska Codziennie"

[fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

Euro 2012

,

reprezentacja

,

długi

Warto poczytać

  1. zaryn2942017 28.07.2017

    Żaryn: Na ukończeniu są prace nad reformą służb specjalnych

    Prace nad reformą służb prowadzone przez ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamieńskiego są na ukończeniu - zapewnił PAP rzecznik ministra Stanisław Żaryn. Zaznaczył, że szczegóły zostaną upublicznione po skierowaniu projektu do konsultacji.

  2. Szpital 28.07.2017

    Udawała chorą na raka, wyłudziła ok. 20 tys. zł

    Mieszkanka powiatu wągrowieckiego udawała chorą na raka i od niemal trzech lat korzystała ze wsparcia fundacji. Przez ten czas wyłudziła ok. 20 tys. zł, m.in. na rzekome leczenie i dojazdy na badania.

  3. Szczerskiwiki 28.07.2017

    Szczerski: słowa prezesa PiS dobrym sygnałem

    Słowa prezes PiS Jarosława Kaczyńskiego zachęcające do wyciszenia emocji to dobry sygnał, który wychodzi naprzeciw także oczekiwaniom prezydenta Andrzeja Dudy - powiedział PAP szef jego gabinetu Krzysztof Szczerski.

  4. OtwartyDialog 28.07.2017

    Wzywali do "wyłączenia rządu". Ministerstwo podejmie działania

    MSZ ma ograniczone możliwości sprawowania nadzoru nad fundacjami; w sprawie Fundacji Otwarty Dialog podejmiemy jednak działania zmierzające do respektowania polskiego prawa - zapowiedział w piątek resort dyplomacji.

  5. UE 28.07.2017

    Woś: zainteresowanie UE polskim sądownictwem to przykrycie jej problemów

    Unia Europejska nie ma prawa ingerować w sposób organizacji wymiaru sprawiedliwości, takie zainteresowanie instytucji unijnych jest pewnie przykryciem błędów i problemów wewnętrznych, które Unia ma - powiedział w piątek wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook