Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

8 zatrzymanych ws. korupcji w górnictwie

03.07.2015

ABW przesłała do sądu akt oskarżenia ws. afery w górnictwie.

Akt oskarżenia przeciwko 8 osobom objętym śledztwem dot. korupcji w górnictwie przesłały do sądu ABW i prokuratura. To część jednej z afer korupcyjnych, której główny wątek związany z działalnością spółki produkującej chemię dla górnictwa, znajduje się już w sądach.

Teraz, jak poinformował w piątek rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego płk Maciej Karczyński, zebrany w śledztwie prowadzonym z Prokuraturą Apelacyjną w Katowicach materiał pozwolił na skierowanie do sądu kolejnego aktu oskarżenia.

Rzecznik katowickiej prokuratury apelacyjnej prok. Leszek Goławski w rozmowie z PAP uściślił, że to część toczącej się już przed sądami sprawy spółki Minova Ekochem produkującej stosowaną w górnictwie chemię (m.in. kleje i pianki), która wręczała korzyści majątkowe różnym przedstawicielom górnictwa.

„Tutaj mamy do czynienia z podmiotem zależnym od tej spółki, gdzie jej przedstawiciel również wręczał korzyści majątkowe zarówno osobom na szczeblu kierowniczym, ale również niższym. Chodziło m.in. o zaniechania zgłoszenia reklamacji na wadliwe usługi czy też wadliwości produktu” - wskazał prok. Goławski.

Jeden spośród oskarżonych, zatrudniony w spółce CarboTech-Polonia Włodzimierz Z., w latach 2005-2006 wręczył korzyści majątkowe za czyny nieuczciwej konkurencji pozostałym siedmiu oskarżonym - łącznie ponad 50 tys. zł. Wśród nich byli m.in. ówczesny b. naczelny inżynier kopalni Wieczorek Artur K. czy b. dyrektor kopalni Bobrek-Centrum Włodzimierz M.

Czesławowi K., ówczesnemu naczelnemu inżynierowi kopalni Zofiówka, śledczy zarzucili m.in., że przyjął od Włodzimierza Z. 4 tys. zł „w zamian za niedopełnienie ciążących na nim obowiązków stanowiących czyn nieuczciwej konkurencji polegającej na preferowaniu spółki”. Potem Czesław K. miał przyjąć też kolejne łapówki, przez co uczynił z tego przestępstwa stałe źródło dochodu.

Włodzimierz Z. przyznał się do zarzucanych mu czynów i opowiedział o zaistniałych zdarzeniach, natomiast pozostali oskarżeni nie przyznają się, że przyjmowali takie pieniądze. Oskarżonym będzie groziła kara do 12 lat więzienia. Wynika to z zarzutów przyjmowania korzyści majątkowych oraz czynów nieuczciwej konkurencji – przy możliwości podwyższenia górnej granicy kary ze względu na uczynienie z przestępstwa stałego źródła dochodu.

Według płk. Karczyńskiego śledztwo prowadzone przez delegaturę ABW w Katowicach wspólnie z tamtejszą prokuraturą apelacyjną obejmowało lata 2001 – 2009. Jak przekazał PAP prok. Goławski, obecny akt oskarżenia w został wysłany 30 czerwca br. do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód.

To jedna z większych afer korupcyjnych w polskim górnictwie z finałem w sądzie. Od września 2013 r. przed katowickim sądem okręgowym trwa proces 25 osób - wśród nich b. dyrektorów kopalń i b. prezesów spółek węglowych - które według częstochowskiej prokuratury przyjęły ponad 3 mln zł łapówek za preferowanie niektórych firm kooperujących z górnictwem.

Z kolei w ub. roku do sądów w Tychach i Jaworznie trafiły dwa pierwsze akty oskarżenia przeciw m.in. byłym szefom Nadwiślańskiej Spółki Węglowej (NSW) i Południowego Koncernu Węglowego (PKW), których prokuratora oskarżyła o przyjęcie prawie miliona złotych łapówek. Zarzuty w tym śledztwie usłyszało ok. 30 osób podejrzanych o przyjęcie łapówek na ponad 9 mln zł.

mly/PAP

[fot. YouTube]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook