Jedynie prawda jest ciekawa


72. rocznica zbrodni wołyńskiej

11.07.2015

"Spotykamy się by uczcić, oddać honor i objąć modlitwą ponad 100 tysięcy ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów Ukraińskiej Powstańczej Armii. Zbrodni dokonanych w 2136 miejscowościach siedmiu województw II Rzeczpospolitej na Kresach Południowo-Wschodnich".

Apelem pamięci, salwą honorową i złożeniem wieńców pod pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK na stołecznym Skwerze Wołyńskim z udziałem przedstawicieli władz państwowych, samorządowych i kombatantów uczczono w sobotę 72. rocznicę zbrodni wołyńskiej.

"Spotykamy się w dniu szczególnym, w dniu 72. rocznicy tzw. krwawej niedzieli na Wołyniu i w miejscu szczególnym, na Skwerze Wołyńskim. Spotykamy się by uczcić, oddać honor i objąć modlitwą ponad 100 tysięcy ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów Ukraińskiej Powstańczej Armii. Zbrodni dokonanych w 2136 miejscowościach siedmiu województw II Rzeczpospolitej na Kresach Południowo-Wschodnich" - podkreślił sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert.

Jak zaznaczył, to niezwykły dzień, miejsce i rocznica, ponieważ po raz pierwszy "mamy honor obchodzić tę rocznicę wspólnie ze środowiskiem 27. Dywizji Piechoty Armii Krajowej".

Prezes zarządu Okręgu Wołyńskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Anna Lewak podkreśliła, że to spotkanie jest "świadectwem prawdy o Kresowianach II Rzeczpospolitej, o ludności polskiej, która przeżyła dwie okupacje - sowiecką i niemiecką, o ofiarach ludobójczych czystek na Wołyniu, Polesiu, Podolu, ziemi lwowskiej, stanisławowskiej i tarnopolskiej, którzy zginęli z rąk OUN-UPA".

Szczepan Siekierko, prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu przyznał, że takie uroczystości przeżywa bardzo osobiście, boleśnie i z wielkim wzruszeniem jako "bezpośredni świadek wspominający śmierć 16 członków najbliższej rodziny w wyniku zbrodni wołyńskiej".

"Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu na podstawie zeznań świadków jednoznacznie potwierdziła, że było to ludobójstwo zaplanowane i wykonane na bezbronnej ludności polskiej. Takiej świadomości ugruntowanej w świadomości Polaków nikt nie zmieni. Szanuję suwerenne prawa Ukrainy do niepodległości i wyboru własnej drogi rozwoju, ale niepokoi nas powrót do ideologii stosowanej u podstaw zbrodni dokonywanej w latach 1939-1947. Musimy wyciągać wnioski z przeszłości, żeby w przyszłości nasi potomkowie odczytywali tę historię w sposób prawidłowy" - mówił Siekierko.

Podczas uroczystości odmówiono modlitwę ekumeniczną w intencji ofiar zbrodni oraz odczytano apel pamięci. Po trzykrotnej salwie honorowej przed pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej złożono wieńce i zapalono znicze.

Płk rezerwy Zygmunt Maguza wspominał w rozmowie z dziennikarzami, że 11 lipca 1943 r. zapisał się w jego pamięci niezwykle okrutnie, ponieważ zginęło wielu jego znajomych. "Kiedy rodzice zostali zesłani na Sybir, ojciec był w Wojsku Polskim, bronił Warszawy w 1939 r., ja jako 18-letni chłopak zamieszkałem u bliskich. Wszyscy mnie jednak ostrzegali, dlatego nie spałem w domu, tylko w zbożu, w lesie, w stodołach, na strychach, u sąsiadów, ale tak, żeby o tym nie wiedzieli. Byłem zaszczuty, bo nacjonaliści wydali na mnie wyrok śmierci. Kilkakrotnie udało mi się wyrwać z ich rąk" - opowiadał.

"Polacy byli mordowani w sposób okrutny. Z rodziny stryjecznego brata mojej matki przeżyły dwie dziewczynki, które matka zasłaniała poduszkami przed strzałami Ukraińców. Sama zginęła, podobnie jak jej matka i maleńka półtoraroczna córeczka. Miałem być chrzestnym w innej rodzinie. Przyszli tam i to dziecko rozerwali i na stole położyli. Zabili też matkę. Ojciec schował się w świerkach i potem kiedy byliśmy razem w 27. Wołyńskiej Dywizji trzeba było go bardzo pilnować, bo dostawał szału na widok Ukraińca, a nie wolno nam było się mścić, taki był rozkaz. Zamordowano ludzi, którzy spokojnie żyli i pracowali, w zgodzie z ukraińskimi sąsiadami. Musimy o tym wszystkim pamiętać" - powiedział płk Maguza.

Według szacunków polskich historyków ukraińscy nacjonaliści zamordowali w latach 1943-1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ok. 100 tys. Polaków. 40-60 tys. zginęło na Wołyniu, 20-40 tys. w Galicji Wschodniej, co najmniej 4 tys. na terenie dzisiejszej Polski. Kulminacja tych wydarzeń, określanych mianem zbrodni wołyńskiej, nastąpiła 11 lipca 1943 r., gdy oddziały UPA zaatakowały ok. 150 polskich miejscowości.

PAP/es

fot. Tablica ku czci ofiar rzezi wołyńskiej, umieszczona w kościele Świętej Brygidy w Gdańsku, wikipedia

Warto poczytać

  1. pispzpr21072018 22.07.2018

    Zdewastowano biura parlamentarzystów PiS. Wandale pomazali je farbą

    Przed wejściem do biura pojawił się napis: "Czas na sąd ostateczny", a na drzwiach i oknach napisano: "PZPR".

  2. policja21072018 21.07.2018

    Tak amerykańska policja radzi sobie z demonstrantami

    Warto zestawić obrazki z Polski z tymi, na których widać zachowanie amerykańskich funkcjonariuszy.

  3. monika-miller 21.07.2018

    Seksowna wnuczka Leszka Millera wyjawiła swój sekret. Ostra reakcja dziadka!

    Monika Miller to prawdziwa gwiazda mediów społecznościowych. Znana jest jest nie tylko z powodu swojej urody i dużej liczby tatuaży. Wnuczka Leszka Millera lubi też zaskoczyć media oryginalną i ciekawą wypowiedzią. Nie inaczej było ostatnio, gdy... pochwaliła się swoją biseksualną orientacją.

  4. policja-20072018 21.07.2018

    Dziennikarz TVN wzywał policję do zaatakowania polityków?

    Prowadzący program w TVN24 nawoływał polską policję do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy państwowej; czy Discovery akceptuje taki przekaz swojej telewizji? - zapytał w sobotę na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński

  5. w-tyle-wizji-21072018 21.07.2018

    Wzruszający apel prawnuka polskiego bohatera. Ta wypowiedź przejdzie do historii!

    Piątkowe wydanie „W tyle wizji” zostało całkowicie poświęcone protestom przed gmachem Sejmu oraz Małgorzacie Gersdorf

  6. policjasejm21072018 21.07.2018

    Cztery osoby w areszcie po protestach przed Sejmem. Dziennikarz Gazety Wyborczej namawia do walki z policją

    Do „odbijania” zatrzymanych i walki z policją namawiał protestujących Wojciech Czuchnowski, dziennikarz Gazety Wyborczej.

  7. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  8. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook