Jedynie prawda jest ciekawa


72 lata temu oddziały NKWD i SMIERSZ rozpoczęły Obławę Augustowską

12.07.2017

72 lata temu, 12 lipca 1945 r., oddziały NKWD i SMIERSZ rozpoczęły na Suwalszczyźnie operację, w której zginęło co najmniej 592 działaczy podziemia niepodległościowego. Operacja zwana Obławą Augustowską jest największą niewyjaśnioną zbrodnią popełnioną na Polakach po II wojnie światowej.

Od lat śledztwo w sprawie obławy prowadzi białostocki oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Dotyczy ono zbrodni komunistycznej przeciwko ludzkości. Przyjęto w nim, że w lipcu 1945 r., w nieustalonym dotychczas miejscu zginęło ok. 600 osób zatrzymanych w powiatach: augustowskim, suwalskim i sokólskim. Zatrzymali ich żołnierze sowieckiego Kontrwywiadu Wojskowego "Smiersz" III Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, przy współudziale funkcjonariuszy polskich organów Bezpieczeństwa Publicznego, MO oraz żołnierzy I Armii Wojska Polskiego.

Od kilkudziesięciu lat o wyjaśnienie zbrodni zabiegają również Obywatelski Komitet Poszukiwań Ofiar Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w lipcu 1945 r. oraz Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej, wielu historyków.

W lutym 2016 r. IPN odnalazł na internetowym portalu z materiałami z archiwów ministerstwa obrony Rosji kilka tysięcy stron sowieckich dokumentów o przebiegu obławy. To najnowszy materiał, który może posłużyć do wyjaśnienia zbrodni. Trwa tłumaczenie tych dokumentów; po jego zakończeniu do Rosji zostanie wystosowana prośba o nadesłanie oryginałów. W poprzednich latach, strona rosyjska konsekwentnie odmawiała pomocy prawnej w śledztwie dotyczącym obławy.

W śledztwie jest mowa obecnie o 592 ofiarach, ale w świetle najnowszych dokumentów, można przypuszczać, że zamordowanych może być więcej. Główny cel śledztwa to ustalenie liczby ofiar i odnalezienie miejsca lub miejsc ich pochówku.
Odnalezione dokumenty dotyczą działalności 50. Armii III Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej. IPN ocenił je jako "niesłychanie ważne", bo przedstawiają cały plan tej - jak mówił prowadzący śledztwo prokurator IPN w Białymstoku Zbigniew Kulikowski - "zbrodniczej akcji, zbrodni przeciwko ludzkości, która została zaplanowana i - z punktu widzenia prawa karnego - popełniona w zamiarze bezpośrednim zabójstwa ludzi tylko dlatego, że mieli inne przekonania polityczne", a to nie ulega przedawnieniu.

Obława Augustowska jest w tych dokumentach nazywana "operacją przeczesywania lasów", skierowaną przeciwko Armii Krajowej, a także podziemiu litewskiemu. Objęła teren o powierzchni blisko 3,5 tys. km kw., około stu miejscowości, a w działaniach sowieckich wzięło udział ok. 40 tys. żołnierzy.
W dokumentach jest mowa o konkretnych dowódcach i żołnierzach, którzy brali udział w obławie. IPN chciałby ustalić czy te osoby żyją, a jeśli tak, to gdzie mieszkają. W dokumentach są też szczegóły operacji, w tym kluczowej potyczki zbrojnej, która miała miejsce nad jeziorem Brożane, np. właściwa data i miejsce tej bitwy - doszło do niej 15 lipca 1945 roku, choć wcześniej przyjmowano datę 12 lipca.

Przed odnalezieniem rosyjskich materiałów w internecie, ważnym dokumentem w śledztwie był opublikowany w 2012 r. przez rosyjskiego historyka ze stowarzyszenia "Memoriał" Nikitę Pietrowa, szyfrogram naczelnika Głównego Zarządu Kontrwywiadu "Smiersz" generała Wiktora Abakumowa do Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych Związku Sowieckich Republik Radzieckich Ławrentija Berii z 21 lipca 1945 r., w którym jest mowa o planie zamordowania 592 osób zatrzymanych w obławie.

Abakumow pisze do Berii, że 20 lipca 1945. r. wysłał - na polecenie Berii - do Olecka zastępcę naczelnika "Smiersza" Iwana Gorgonowa z grupą doświadczonych oficerów kontrwywiadu w celu "przeprowadzenia likwidacji bandytów aresztowanych w lasach augustowskich", m.in. z generałem Pawłem Zieleninem - naczelnikiem zarządu "Smiersz" III Frontu Białoruskiego. Jest tam wprost mowa o tym, że augustowskie lasy przeczesywały i ludzi zatrzymywały wojska III Frontu Białoruskiego wypełniając polecenie sztabu generalnego Armii Czerwonej. Działo się to w dniach 12-19 lipca. Zatrzymano łącznie 7 tys. 049 osób. Wypuszczono 5 tys. 115 osób, 1 tys. 934 ludzi zatrzymano.

"Ujawniono i aresztowano jako bandytów 844 ludzi, w tym 262 to Litwini i z tej przyczyny zostali przekazani organom NKWD-NKGB Litwy. Zatem liczba aresztowanych na 21 lipca wynosi tylko 592 ludzi, a zatrzymanych, którzy są sprawdzani 828 ludzi" - czytamy w szyfrogramie.
"Obława została przeprowadzona siłami 50. Armii III Frontu Białoruskiego oraz 62. Dywizji Wojsk Wewnętrznych NKWD. Akcją likwidacji pojmanych dowodzili: zastępca szefa Głównego Zarządu Kontrwywiadu Siersz gen mjr Iwan Gorgonow oraz szef Zarządu Kontrwywiadu III Frontu Białoruskiego gen. por. Paweł Zielenin. W operacji brali również udział funkcjonariusze lokalnych struktur polskiego komunistycznego aparatu bezpieczeństwa i milicji oraz ich tajni współpracownicy. Ponadto w powiecie suwalskim  zaangażowane zostały dwie kompanie I Praskiego Pułku Piechoty WP" - pisze Marcin Markiewicz w wydanym w 2016 r. albumie IPN poświęconym obławie.

Wciąż nieznane są dokładne przyczyny obławy. Wiadomo, że sowieci walczyli z partyzantką na Kresach Wschodnich. Wiosną 1945 r. podziemie niepodległościowe na Suwalszczyźnie było bardzo aktywne. Była to - jak podają historycy - polska odpowiedź na postępowanie czerwonoarmistów, którzy mordowali, rabowali i gwałcili, ale też na działania polskich władz komunistycznych. Inna z hipotez mówi o tym, że mogło chodzić o ochronę trasy przejazdu Stalina na konferencję w Poczdamie. Jeszcze inna wskazuje, że latem 1945 r. strona radziecka myślała o korekcie granic państwowych - bezpośrednim połączeniu Obwodu Kaliningradzkiego z Białoruską SRR, a w tym celu należało "oczyścić teren z elementu wrogiego ZSRR".

Wciąż nie wiadomo gdzie są groby ofiar. W ramach śledztwa IPN, biegli z zakresu kartografii, którzy analizowali powojenne zdjęcia lotnicze wskazali ponad 60 miejsc na terytorium Białorusi - większość w okolicach miejscowości Kalety - które mogą być potencjalnie jamami grobowymi, po stronie polskiej kilkanaście takich miejsc. Białoruś odmówiła pomocy prawnej w tej sprawie. Na razie prace sondażowe we wskazanych miejscach po stronie polskiej również nie dały odpowiedzi ws. miejsc pochówku. Znaleziono pojedyncze szczątki ludzkie, nie wiadomo czy mają związek z obławą.

12 lipca jest ustanowionym w 2015 r. przez Sejm Dniem Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej z lipca 1945 r.

PAP

Warto poczytać

  1. komenda180502018 28.05.2018

    To Lech Kaczyński naciskał na skazanie Komendy? Jest odpowiedź na manipulacje "Wyborczej"

    Artykuł w "Gazecie Wyborczej", z którego wynika, że to Lech Kaczyński jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny naciskał w 2001 roku na postawienie zarzutów Tomaszowi Komendzie "jest obrzydliwy", "jest wielką manipulacją" - uważa wiceszef MS Patryk Jaki

  2. Scheuring-Wielgus 28.05.2018

    Posłanka Nowoczesnej twierdzi, że nikt nie naciskał na protestujących w Sejmie. A co z kobietą, która chciała go opuścić?

    Decyzja o zawieszeniu protestu w Sejmie była podyktowana zdrowiem dzieci i ich opiekunów; każdą decyzję, jaka by nie była, po prostu szanuję - powiedziała posłanka niezrzeszona Joanna Scheuring-Wielgus. Jak zapewniła, na protestujących "nikt nigdy nie naciskał" ani "niczego nie sugerował"

  3. Strazpozarnawiki 28.05.2018

    Nie było zgłoszenia w sprawie pożaru kamienicy w której mieszka poseł PO

    Straż pożarna nie otrzymała zgłoszenia o pożarze przy kamienicy, w której mieszka poseł PO Krzysztof Brejza. - Dowiedzieliśmy się o tym zdarzeniu z mediów - powiedział PAP oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Inowrocławiu st. kpt. Artur Kiestrzyn

  4. Harwitch27052018 27.05.2018

    Maski opadają. Po słowach Hartwich nie ma już wątpliwości, że jednym z jej celów jest odsunięcie od władzy PiS

    Z jednej strony zapewnienia, że protest nie jest polityczny, z drugiej wypowiedzi świadczące o tym, że niektórzy z rodziców chcieliby włączyć się w partyjne rozgrywki. Tym razem nie uniknęła tego także Iwona Hartwich, która przyznała, że liczy na koniec rządów PiS

  5. NiepelnosprawniSejm270520181 27.05.2018

    Niepełnosprawni opuścili budynek Sejmu

    Po 40 dniach walki o życie naszych niepełnosprawnych dzieci, ciągłej walki, ciągłych upokorzeń ze strony obecnego rządu zawieszamy protest - oświadczyła podczas niedzielnej konferencji prasowej Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych

  6. Jaki27052018 27.05.2018

    Jaki skrytykował Trzaskowskiego: nie potrafi zdefiniować, czy stoi po stronie miasta, czy handlarzy roszczeniami

    Rafał Trzaskowski (PO) nie potrafi zdefiniować czy stoi po stronie miasta, czy po stronie interesów handlarzy roszczeniami; cieszę się, że mieszkańcy Warszawy mają jasne spojrzenie na te sprawy - powiedział w niedzielę Patryk Jaki, wiceszef MS, kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy

  7. ProtestSejm14052018 27.05.2018

    "Najważniejsze, że wygrała sprawa". Minister podsumował zakończenie protestu niepełnosprawnych

    Najważniejsze, że wygrała sprawa - wiedza społeczna o problemach osób niepełnosprawnych w Polsce zwiększyła się w społeczeństwie; rząd spełnił też wszystkie postulaty protestujących - powiedział w sobotę wiceminister kultury Jarosław Sellin

  8. Pawlowiczwiki1 27.05.2018

    Pawłowicz do Scheuring-Wielgus: jesteś jak Mengele. Przesadziła?

    Krystyna Pawłowicz znów zaszokowała. Tym razem na swoim profilu na Twitterze posłanka PiS porównała Joannę Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej do Josefa Mengele - znanego jako "Anioł Śmierci" hitlerowskiego zbrodniarza z Auschwitz

CSJUBILEUSZ25fotoMINI

Czas Stefczyka V/2018

PDF (10,76 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook