Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

41 utonięć w jeden weekend

06.07.2015

W miniony upalny weekend w Polsce utonęło 41 osób; najwięcej, bo aż 26 - w niedzielę. Najczęstszymi przyczynami tych tragedii była brawura, alkohol i kąpiel w niestrzeżonych miejscach; Policjanci apelują o rozsądek.


Wysokie temperatury spowodowały, że w ten weekend nad morzem, jeziorami i rzekami gromadziły się tłumy. Jak powiedziała PAP Iwona Kuc z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji, wiele osób szukało ustronnych miejsc, z dala od innych ludzi.

"Niestety właśnie kąpiel w niestrzeżonych, trudno dostępnych miejscach jest jedną z głównych przyczyn utonięć. Wiele osób, wypoczywając nad wodą, wybiera niestrzeżone nadbrzeża jezior, rzek, dawne wyrobiska, odcinki rzeki, które mogą być niebezpieczne np. ze względu na wiry" - zaznaczyła Kuc. Zaapelowała równocześnie, że zawsze w takich sytuacjach trzeba kierować się rozsądkiem i zastanowić się czy na pewno warto ryzykować.

Policjanci cały czas apelują też, by uważać na dzieci. "Najmłodsze nie powinny się kąpać bez swoich rodziców. Jeśli pozwalamy im na kąpiel, wchodźmy do wody razem z nimi. Na plaży nie spuszczajmy ich z oczu; małe dzieci nie dostrzegają zagrożeń; to rodzice są za nie odpowiedzialni" - podkreśliła Kuc.

Zaapelowała, by uczulać też starsze dzieci na zagrożenia związane z wodą. "Są wakacje, mówmy naszym dzieciom o zagrożeniach; uczmy je gdzie mogą się pływać, jakie są podstawowe zasady bezpieczeństwa. Nie puszczajmy ich nad wodę bez opieki" - dodała.

Z policyjnych statystyk wynika, że najczęstszymi przyczynami utonięć nadal są brawura i alkohol.

"Dlatego jeśli piliśmy, nie wchodźmy do wody. Jeśli jesteśmy większą grupą i widzimy, że nasz znajomy pił i zamierza pływać, powstrzymajmy go" - zaznaczyła Kuc. Jak dodała, alkohol sprzyja też brawurze. Pod jego wpływem chętniej pokazujemy swoje umiejętności pływackie i często przeceniamy możliwości.

Policjanci apelują też do tych, którzy potrafią świetnie pływać i są trzeźwi, by również nie przeceniali swych umiejętności. "Decydując się na przepłynięcie dłuższego dystansu, poprośmy kogoś, by płynął obok nas np. łódką, kajakiem czy na pontonie; tak by w razie konieczności nam pomóc. Jeśli w wodzie złapie nas skurcz mięśni, nie wpadajmy w panikę. Starajmy się wezwać pomoc, a jeśli w pobliżu nie ma nikogo, połóżmy się na plecach, spokojnie oddychajmy. Starajmy się dopłynąć do brzegu" – powiedziała Kuc.

Zaapelowała też, by w sytuacji kiedy bliska nam osoba, lub nasz znajomy "zniknął" w czasie kąpieli, wzywać jak najszybciej pomoc. "Tutaj się liczy każda sekunda. Szybka pomoc ratowników może komuś uratować życie" - podkreśliła.

Kolejnym problemem, na który zwracają uwagę policjanci, jest wskakiwanie do wody po opalaniu się. "W takiej sytuacji może dojść do szoku termicznego. Temperatura wody jest znacznie niższa niż temperatura powietrze. Dlatego do wody powinniśmy wchodzić stopniowo" - wskazała.

Z kolei te osoby, które korzystają ze sprzętu - łódek, kajaków, rowerów wodnych, powinny przed wypłynięciem np. na jezioro sprawdzić, czy nie są one uszkodzone. "Zakładajmy też kapoki, także dzieciom i uważajmy na inne osoby, które pływają. Niedopuszczalne jest popychanie czy wrzucanie osób stojących na kładkach lub pomostach do wody. Nie podtapiajmy też innych pływających" - zaapelowała Kuc.

Osoby wypoczywające nad wodą powinny pamiętać też, że za sterowanie statkami, pontonami, kajakami czy rowerami wodnymi po wypiciu nawet niewielkiej ilości alkoholu grożą grzywny.

Od początku maja do 5 lipca, w całym kraju utonęły 124 osoby.

PAP/ansa

[fot. PAP/ Marcin Bielecki]

Słowa kluczowe:

policja

,

kąpiel

,

upał

Warto poczytać

Facebook