Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

33. rocznica wprowadzenia stanu wojennego

13.12.2014

13 grudnia 1981 roku o godzinie 6:00 w Polskim Radiu oraz Telewizji Polskiej odtworzono przemówienie generała Wojciecha Jaruzelskiego, w którym poinformował, że „nasz kraj znalazł się nad przepaścią”, dlatego władze zdecydowało o wprowadzeniu stanu wojennego.

Już od północy ZOMO rozpoczęło akcję aresztowań działaczy opozycyjnych (Akcja „Jodła”), przerwano łączność telefoniczną a stacje radiowe i telewizyjne zostały opanowane przez władzę (Akcja „Azalia”). I choć stan wojenny wprowadzono 13 grudnia, to już dzień wcześniej widziano w niektórych miejscach przemarsze oddziałów wojskowych oraz milicyjnych.

Poprzez wprowadzenie stanu wojennego udało się ograniczyć działalność i aktywność polityczną obywateli. Chodziło także o spacyfikowanie osób, które z działalnością opozycyjną nie miały nic wspólnego.

W trakcie jego trwania z rąk milicji oraz SB zginęło kilkadziesiąt osób.

Z okazji 33. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego pod domami byłych komunistycznych oficerów i polityków zorganizowano manifestację. W Warszawie kilkadziesiąt osób protestowało przed domem gen. Czesława Kiszczaka. W latach ubiegłych podobne demonstracje w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego organizowane były przed domem gen. Wojciecha Jaruzelskiego, który zmarł w maju br.

W tegorocznej demonstracji uczestniczyło kilkadziesiąt osób m.in. przedstawiciele Stowarzyszenia Solidarność Walcząca, Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości, Stowarzyszenia "Koliber", Społecznego Komitetu ds. Upamiętniania Ofiar Stanu Wojennego, a także dziennikarze m.in. Piotr Semka i Jacek Karnowski.

– Słyszeliśmy, że Kiszczaka nie ma w domu. Jeśli jest, tym lepiej, Niech słyszy, niech widzi, że Polacy pamiętają o jego zbrodniach. Jesteśmy tutaj po to, aby upamiętniać ofiary, ale także domagać się osądzenia Kiszczaka i wszystkich tych, którzy nas zniewolili – powiedział w czasie pokojowej manifestacji Tadeusz Płużański, szef Fundacji Łączka.

Przed domem Kiszczaka ułożono krzyż z kilkudziesięciu płonących zniczy manifestujący ustawili również drewniany krzyż ozdobiony lampkami. Część uczestników trzymała flagi narodowe, a także transparenty z napisami: "Zbrodnie PRL pamiętamy KPN" oraz "Stowarzyszenie Solidarność Walcząca".

Zgromadzeni w apelu poległych odczytali nazwiska kilkudziesięciu osób, które straciły życie podczas stanu wojennego, odmówiono modlitwę i odśpiewano hymn narodowy. Wznoszono także okrzyki "Precz z komuną". Demonstracja zakończyła się ok. 1 w nocy; przebiegła bez zakłóceń.

Tradycyjnie z okazji rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, ulicami Warszawy przejdzie marsz organizowany przez Prawo i Sprawiedliwość, który wystartuje o 13.00 z placu Trzech Krzyży pod hasłem „Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów”.

Jak zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, tegoroczny marsz ma szczególny kontekst. Podkreślił, że dotychczasowe marsze miały przypominać idee łączące się z Solidarnością, „przesłanie Solidarności trwa i będzie podnoszone w kolejnych latach”, jednak w tym roku.

– Będzie to sprzeciw wobec zabiegów, które łącznie były sfałszowaniem wyborów, czyli odejściem od demokracji. Kartka wyborcza, istota systemu demokratycznego, jest nam wyrywana z ręki, nie możemy do tego dopuścić— mówił były premier.

lz

[fot: YT]

Słowa kluczowe:

PRL

Facebook