Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

30. rocznica powstania TK

17.10.2016

W Dworze Artusa w Gdańsku Trybunał Konstytucyjny obchodzi 30. rocznicę powstania.

Uroczystości miały odbyć się w Warszawie, ale prezes Andrzej Rzepliński odwołał je po tym, jak Sejm ograniczył budżet Trybunału.

Trybunał Konstytucyjny obchodzi 30. rocznicę powstania. Uroczysta konferencja odbywa się dziś w Dworze Artusa w Gdańsku z udziałem przedstawicieli prawa z Polski i Europy.

Organizacja obchodów w Gdańsku jest wartością - mówił przed rozpoczęciem spotkania prezes TK prof. Andrzej Rzepliński.

Wyjaśnił, że ważne dla obywateli decyzje zapadają blisko obywateli, a nie na szczeblu centralnym.

Jednak będzie śledztwo w sprawie nieopublikowania wyroku TK z 9 marca Uroczystości miały odbyć się w Warszawie, ale prezes Andrzej Rzepliński odwołał je po tym, jak Sejm ograniczył budżet Trybunału. Wtedy prezydent Paweł Adamowicz postanowił zorganizować jubileusz w Gdańsku i pokryć część kosztów.

Przed rozpoczęciem obchodów prof. Andrzej Rzepliński podkreślił, że wartością jest to, że obchody odbywają się w Gdańsku, a nie w Warszawie. Jak tłumaczył, Polska „stoi na samorządzie” i ważne dla obywateli decyzje zapadają często blisko obywateli, a nie na szczeblu centralnym.

Komisja Wenecka przyjęła opinię ws. ustawy o TK. Sesja bez polskiej delegacji Wskazał, że samorząd jest olbrzymim sukcesem, zarówno prawnym, jak i organizacyjnym.

Oddanie władzy nad istotnymi sprawami i gospodarczymi, i społecznymi naszych obywateli w ręce samorządów było jednym z postulatów robotników i tu, w Gdańsku, mieście wolności i w Szczecinie. W Szczecinie, pamiętajmy, robotnicy domagali się jeszcze bardzo istotnej sprawy – niezależnych sądów - powiedział Rzepliński.

Ogłoszoną w piątek opinię Komisji Weneckiej prof. Rzepliński uznał za „oczywistą”.

KW odnotowała i skomentowała z perspektywy standardów obowiązujących w demokracjach konstytucyjnych te postanowienia ustawy, które z tymi standardami są sprzeczne - zauważył, pytany przez dziennikarzy o opinię komisji nt. ustawy o TK.

Jak podkreślił, również Trybunał w swoim orzeczeniu zakwestionował te rozwiązania.

Rzepliński wskazał, że spotkanie rocznicowe w Gdańsku jest okazją do refleksji nad tym, „jakiej kontrybucji dokonał sąd konstytucyjny dla stabilizowania porządku prawnego, dla zapewnienia każdemu obywatelowi poczucia, że wszystkie instytucje państwa działają w oparciu o konstytucję oraz ustawy, które są zgodne z konstytucją”. Zaznaczył, że TK stoi na straży konstytucji.

W spotkaniu bierze udział około 300 osób, m.in. przewodniczący Komisji Weneckiej Gianni Buquicchio oraz prezesi Sądów Konstytucyjnych: Republiki Czeskiej – Pavel Rychetsky i Republiki Litewskiej – Dainius Zalimas.

W Dworze Artusa usłyszeć będzie można dziesięć referatów. Wygłoszą je m.in. prof. Ewa Łętowska i rzecznik generalny unijnego Trybunału Sprawiedliwości prof. Maciej Szpunar. Wieczorem odbędzie się otwarta dla publiczności dyskusja panelowa. Datę konferencji wybrano nieprzypadkowo. 17 października 1997 roku weszła w życie Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.

W Komitecie Honorowym obchodów jubileuszu Trybunału Konstytucyjnego w Gdańsku zasiadają m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, prezes Sądu Apelacyjnego w Katowicach Barbara Suchowska, członek Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek oraz prof. Andrzej Szmyt z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Konferencja zorganizowana została przy wsparciu Fundacji Konrada Adenauera w Polsce.

Widzę olbrzymią wartość dodaną, że obchody 30-lecia Trybunału Konstytucyjnego dzieją się poza Warszawą - mówił w poniedziałek prezes TK Andrzej Rzepliński.

Podkreślał rolę samorządów w Polsce. Ogłoszoną w piątek opinię Komisji Weneckiej uznał za „oczywistą”.

Treść opinii KW jest oczywista: odnotowała i skomentowała z perspektywy standardów obowiązujących w demokracjach konstytucyjnych te postanowienia ustawy, które z tymi standardami są sprzeczne - zauważył pytany przez dziennikarzy w Gdańsku o opinię Komisji Weneckiej nt. ustawy o TK. Jak podkreślił, również Trybunał w swoim orzeczeniu zakwestionował te rozwiązania.

Pytany o projekt ustawy o statusie sędziów Trybunału Rzepliński uznał, że trudno mu go komentować, bo nie wie, jaki jest ten projekt - nikt go bowiem do TK nie przesłał.

Wiemy, że prace ulegają czasem przyśpieszeniu, przedstawiane są nagle wnioski posła, szybko są przegłosowywane. Komentowałbym zdarzenie przyszłe i niepewne - dodał.

Zarazem podkreślił, że do „przyrodzonych obowiązków prezesa sądu konstytucyjnego w każdej utrwalonej demokracji konstytucyjnej” należy komentowanie projektów ustaw - aż do ewentualnego wniesienia skargi na taką ustawę do Trybunału.

Rzepliński wskazał, że poniedziałkowe wydarzenie to jest okazją do refleksji nad tym, „jakiej kontrybucji dokonał sąd konstytucyjny dla stabilizowania porządku prawnego, dla zapewnienia każdemu obywatelowi poczucia, że wszystkie instytucje państwa działają w oparciu o konstytucję oraz ustawy, które są zgodne z konstytucją”. Zaznaczył, że TK stoi na straży konstytucji.

Prezes TK podziękował władzom Gdańska za możliwość zorganizowania w tym mieście obchodów 30-lecia Trybunału Konstytucyjnego.

Dzisiaj, z perspektywy kilku miesięcy widzę olbrzymią wartość dodaną, że to się dzieje poza Warszawą - dodał.

Zaznaczył, że „Polska stoi na samorządzie”. Wskazał, że samorząd jest olbrzymim sukcesem, zarówno prawnym, jak i organizacyjnym.

Oddanie władzy nad istotnymi sprawami i gospodarczymi, i społecznymi naszych obywateli w ręce samorządów było jednym z postulatów robotników i tu, w Gdańsku, mieście wolności i w Szczecinie. W Szczecinie, pamiętajmy, robotnicy domagali się jeszcze bardzo istotnej sprawy - niezależnych sądów - powiedział Rzepliński.

Pytany jak będzie wyglądał jego ostatni dzień w TK - 19 grudnia, Rzepliński odparł jedynie: „mam nadzieję, że będzie ładna pogoda, śnieg, dość chłodno - czyli tak jak powinno być w grudniu. A day after - naprawdę mam co robić. Potem będę tylko profesorem UW” - zakończył.

Trybunał Konstytucyjny jest organem państwowym; każdy funkcjonariusz publiczny, a takim jestem, staje w obronie demokratycznego państwa prawa - powiedział w poniedziałek prezydent Gdańska Pawła Adamowicz, wyjaśniając zaangażowanie Gdańska w obchody 30-lecia TK.

Trybunał Konstytucyjny jest organem konstytucyjnym, (…) to nie jest instytucja prywatna, jakby się niektórym dziennikarzom i politykom wydawało - mówił Adamowicz, argumentując dlaczego Gdańsk organizuje obchody jubileuszu.

Jak podkreślał, Gdańsk jest kolebką współczesnej polskiej demokracji.

To tu nie tylko narodziła się ‘Solidarność’ w sierpniu 1980 r. ale - o czym zapominają liczni politycy - to tu w Gdańsku 7 października 1981 r. (…) uchwalono program ‘Samorządnej Rzeczpospolitej’, (…) w którym umiejscowiono postulat powołania Trybunału Konstytucyjnego lub izby konstytucyjnej w Sądzie Najwyższym - powiedział Adamowicz.

Prezydent Gdańska podkreślał, że Trybunał nie jest komunistyczną instytucją „jak się wydaje wysokiemu funkcjonariuszowi rządu polskiego”.

To tak jakby obrazić Uniwersytet Gdański, że jest komunistyczny bo powołany w latach 70-tych i można by obrazić większość Uniwersytetów - z wyjątkiem Jagiellońskiego, Poznańskiego i Warszawskiego, bo wszystkie inne powstały po 1945 r. - powiedział.

Uniwersytet Warszawski założył carski zaborca - dopowiedział mu do tego prezes TK Andrzej Rzepliński.

Adamowicz dodał, że samorząd gdański zaprosił Trybunał na jubileusz, a gdańszczanie – jak przekonywał - są dumni i zaszczyceni że mogą gościć Trybunał Konstytucyjny. Odnosząc się do kosztów organizacji tego wydarzenia wyliczał, że organizacja Światowych Dni Młodzieży latem kosztowała budżet miasta 400 tys. zł.

Jestem dumny że wsparliśmy to ważne chrześcijańskie wydarzenie, choć podatnicy są różnych wyznań - stwierdził.

Dodał, że uroczystości związane z Żołnierzami Wyklętymi wyniosły wiosną ponad 50 tys.

Ile podatników kosztuje jubileusz Trybunału Konstytucyjnego? Na razie zero, może kilkanaście tysięcy. Wszystko przedstawię jak zamkniemy konferencję ale już dziś powiem, że są to koszty minimalne. Jesteśmy sprawni, mamy wsparcie Fundacji Adenauera i wsparcie prywatnych fundatorów - podał.

Prezydent Gdańska przekonywał, że Trybunał „jest przedmiotem ataku większości rządzącej”. Jego zdaniem, „każdy kto jest świadomym obywatelem niezaczadzonym ideologią autorytaryzmu (…) musi stanąć w obronie” niezależnego sądownictwa.

To nie jest zwykła polityka, tu idzie o kwestie czy Polska będzie dalej demokratycznym państwem prawa czy będzie nim tylko z nazwy. (…)Dzisiaj dzielimy się na tych którzy są za obroną konstytucji z 1997 i tych którzy w oparciu o ustawy podkopują fundamenty konstytucji - stwierdził.

[fot. PAP/Adam Warżawa]

TVP Info/PAP/ems

Warto poczytać

Facebook