Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

3 osoby przeżyły? Prokuratura sprawdzi kolegów

26.04.2013

Wojskowi śledczy z Poznania sprawdzą, czy ich koledzy z Warszawy popełnili przestępstwo nie sprawdzając doniesień o trzech osobach, które miały przeżyć katastrofę smoleńską. Doniesienie w tej sprawie złożył Antoni Macierewicz.

Ta sama Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu prowadzi też śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez polskich prokuratorów wojskowych w Smoleńsku w 2010 roku.

Jak poinformował w piątek PAP rzecznik prasowy poznańskiej prokuratury ppłk Sławomir Schewe, zawiadomienie złożone przez polityka było adresowane do Prokuratora Generalnego, NPW przekazała je do rozpoznania do Poznania. Rzecznik podał, że w trakcie postępowania sprawdzającego zapadnie decyzja o ewentualnym wszczęciu śledztwa. Prokuratura ma na to 30 dni.

"Antoni Macierewicz złożył wniosek dotyczący domniemanego przestępstwa prokuratorów wojskowych z Warszawy polegającego na niezweryfikowaniu informacji o możliwości przeżycia trzech osób z katastrofy smoleńskiej. Prokuratorzy mieli nie sprawdzić tej informacji przez cały okres trwania śledztwa w sprawie katastrofy" - podał Schewe.

Dwa tygodnie temu Antoni Macierewicz (PiS), który jest szefem parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej, powiedział, że po blisko trzech latach badań może "powiedzieć z olbrzymią dozą pewności czy prawdopodobieństwa, że relacje o tym, że trzy osoby przeżyły (katastrofę), są wiarygodne". Powoływał się przy tym na "trzy niezależne źródła".

W ubiegłym tygodniu Naczelna Prokuratura Wojskowa zdementowała informację jakoby istniały dowody na to, że katastrofę Tu-154M przeżyły trzy osoby. Jak podano, z materiału dowodowego niezbicie wynika, że ciała wszystkich 96 ofiar katastrofy smoleńskiej znaleziono na miejscu zdarzenia, a informacja o odwiezieniu trzech osób do szpitala nie była prawdziwa.

Sławomir Schewe poinformował też w piątek, że zmierza ku końcowi przesłuchiwanie świadków w prowadzonym przez poznańską prokuraturę śledztwie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez polskich prokuratorów wojskowych w Smoleńsku w 2010 roku.

Doniesienie w tej sprawie w ubiegłym roku złożył pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego, mec. Piotr Pszczółkowski.

Zawiadomienie skierowano wówczas do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. Naczelna Prokuratura Wojskowa zadecydowała o skierowaniu sprawy do poznańskiej WPO, aby uniknąć zarzutów o brak obiektywizmu. Z tego samego powodu śledztwo prowadzi cywilny prokurator.

Rzecznik podał, że na początku maja będzie wiadomo, czy śledztwo zostanie zakończone czy prokuratura podejmie kolejne czynności procesowe, np. przesłucha kolejnych świadków.

"Prokurator prowadzący sprawę jest właśnie poza Poznaniem, przesłuchuje dwóch świadków w tym prokuratora Naczelnej Prokuratury Wojskowej. To dwaj ostatni zaplanowani na tym etapie śledztwa świadkowie do przesłuchania" - powiedział.

Według składającego zawiadomienie, wojskowi prokuratorzy, którzy brali udział w czynnościach po katastrofie smoleńskiej na terenie Federacji Rosyjskiej, mieli nie dopełnić obowiązków, gdyż nie brali udziału w sekcjach zwłok i nie wnioskowali o to; nie przeprowadzili sekcji także po przetransportowaniu ciał ofiar do Polski.

Za niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego grozi kara do trzech lat więzienia. Śledztwo zostało wszczęte 2 listopada 2012 roku i obecnie jest prowadzone "w sprawie", nikomu nie przedstawiono zarzutów.

PAP, ruk

[Fot. Raport KBWLLLP]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook