Jedynie prawda jest ciekawa

3 miliony na propagandę

11.05.2012

Agencja BBDO za trzy miliony złotych na zlecenie rządu zrealizowała kampanię reklamową dotyczącą podniesienia wieku emerytalnego. Przygotowania do kampanii ruszyły na długo przed porozumieniem koalicjantów w sprawie reformy – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie".

Dziś posłowie zadecydują w Sejmie o przyszłości systemu emerytalnego. By przeforsować kontrowersyjne przepisy, rząd na długo przed porozumieniem się koalicjantów w sprawie reformy wynajął firmę reklamową, która przygotowała kampanię promującą reformę. Trzy spoty telewizyjne, strona internetowa i infolinia promujące reformę emerytalną kosztowały podatników 3 miliony zł.

Kampanię w całości przygotowała firma reklamowa BBDO, już wcześniej współpracująca z polskim rządem, przygotowując m.in. za darmo kampanię społeczną „Zapnij pasy, włącz myślenie". Zarządza nią Piotr Batogowski, o którym najnowszy magazyn „Press" w obszernym artykule „Hedonista" pisze: „Dochodzi lekko do tego, o co inni zazwyczaj muszą walczyć".

Jest też, co lubi podkreślać, zapalonym golfistą, a jego nazwisko przewija się w internecie w artykułach dotyczących turniejów golfowych, m.in. obok nazwiska Mirosława „Mira" Drzewieckiego, byłego ministra sportu w rządzie Platformy Obywatelskiej.

Piotr Batogowski zaczynał karierę jako dziennikarz „Obserwatora Codziennego", gazety Wiktora Kubiaka (patrona finansowego KLD, dobrego znajomego Donalda Tuska). Nazwisko Kubiaka znalazło się w Raporcie z weryfikacji WSI w kontekście działań Grzegorza Żemka i wojskowych służb specjalnych.

Firma BBDO nie chce rozmawiać z mediami na temat kampanii, jej kosztów ani czasu trwania i planowanych dalszych działań. – Nie będziemy udzielali żadnych informacji, proszę zwrócić się do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej – mówi Beata Strzelbicka z BBDO.

– Zamiast informować, rząd tą kampanią dezinformuje. Nie mówi o tym, że osoba, która w 2008 r. dostałaby 1600 zł emerytury, w 2014 r. dostanie 800 zł. Udaje jednak zaangażowanie i wydaje na to 3 mln zł. Lepiej gdyby przeznaczył to chociażby na pomoc najuboższym, a nie na dofinansowanie kumpli, którzy mają liczne firmy PR-owskie i reklamowe – mówi posłanka Józefa Hrynkiewicz (PiS).

– Główny zarzut wobec rządu dotyczył niedoinformowania. Nie można ludziom inaczej przekazać informacji niż za pośrednictwem mediów. To kosztuje. Gra toczy się przecież nie o trzy miliony złotych, to milionowa promila tego, o co walczymy, czyli stabilność finansową państwa, którą może zaburzyć brak reformy systemu emerytalnego – tłumaczy Barbara Fabisiak-Radziejowska (PO).

Jednak zdaniem SLD „są to pieniądze wyrzucone w błoto". – Zamiast podjąć debatę publiczną, rząd schował się za twarzami aktorów. Reklamy nie odpowiedziały na żadne pytania: ile będą wynosiły emerytury częściowe, jakie będą ich wysokości – mówi poseł Dariusz Joński, rzecznik SLD.

Jak ustaliliśmy, konkurs na kampanię został rozpisany już w lutym, kiedy przyszłość reformy stała pod znakiem zapytania ze względu na brak porozumienia między koalicjantami. Doszło do niego dopiero 31 marca. 11 kwietnia w telewizji pojawiły się pierwsze spoty.

– Wszystko już dawno było ustalone. Wróciła doktryna o przewodniej roli partii. Ilustruje to fakt, że ponad 80  procent społeczeństwa jest przeciw, a rząd depcze demokratyczne prawo do referendum – mówi Janusz Śniadek, b. przewodniczący Solidarności.

– W przeprowadzonych badaniach opinii publicznej ponad 70 procent Polaków opowiedziało się za organizacją kampanii informacyjnej – tłumaczy minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL).

–  Nie chce mi się wierzyć, że coś powstawało, zanim doszło do kompromisu emerytalnego, bo nie było wiadomo, jakie będą ostateczne rozwiązania i jeśli tak faktycznie było, jest to informacja dość zaskakująca – przyznaje Krzysztof Kosiński.

Gazeta Polska Codziennie
[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 05KACZYNSKITVTRWAMSI27072017 27.07.2017

    Kaczyński: Idźmy do przodu, by kolejne ważne sprawy były załatwione

    Lider PiS przyznał: Mam obowiązek powiedzieć, że decyzja pana prezydenta to był błąd, poważny błąd, ale idziemy do przodu.

  2. 02CHMIELNA70UCHYLONASI27072017 27.07.2017

    Komisja ds. reprywatyzacji naprawia gigantyczną aferę w stolicy

    Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji uchyliła decyzję prezydent Warszawy ws. Chmielnej 70. To grunt tuż przy Pałacu Kultury warty 160 mln zł. Wyłudzono go, mimo że dawny właściciel uzyskał już odszkodowanie. Komisja podjęła decyzję na swoim niejawnym posiedzeniu.

  3. SzymanskiFlickr 27.07.2017

    Szymański o propozycji spotkania KE-V4: jest wiele spraw, które wymagają rozmowy

    Jest wiele trudnych spraw, które wymagają politycznej wyobraźni i szczerej rozmowy; Polska jest zawsze gotowa do takiego dialogu - powiedział w czwartek PAP wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański odnosząc się do propozycji spotkania w formacie KE-V4.

  4. Policja 27.07.2017

    Nowoczesna: mamy dziś do czynienia z państwem policyjnym

    "Państwo policyjne" - tak poseł Nowoczesnej Adam Szłapka skomentował doniesienia "GW", według których policja śledziła lidera partii Ryszarda Petru. Zażądał w tej sprawie wyjaśnień od premier Beaty Szydło i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

  5. lichocka16062017 27.07.2017

    Lichocka: Timmermans nie ma podstaw, żeby pouczać polski Sejm, jakie ma uchwalać ustawy

    Wiceszef KE Frans Timmermans nie ma żadnych podstaw, żeby pouczać Polaków i polski Sejm, jakie mają uchwalać ustawy - uważa posłanka PiS Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych. Sądownictwo to kwestia państw członkowskich i politykom KE nic do tego - dodała.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook