Jedynie prawda jest ciekawa

23 lata od zabójstwa ks. Suchowolca

29.01.2012

Mówi się o nim, że był ostatnią ofiara stanu wojennego. Mimo, że od jego tragicznej śmierci minęły już 23 lata, wciąż nie wskazano sprawców ani zleceniodawców zabójstwa odważnego kapłana. Pierwsze śledztwo ws. pożaru jego domu stwierdziło awarię grzejnika. Od 20 lat wiemy jednak, że było to podpalenie, za którym prawdopodobnie stała SB.

Ks. Stanisław był wikariuszem w parafii Najświętszej Marii Panny na Dojlidach w Białymstoku, wcześniej w Suchowoli, rodzinnej wsi ks. Popiełuszki. Utworzył duszpasterstwo robotnicze, organizował msze św. za Ojczyznę, pomagał prześladowanym, był kapelanem białostockiej Solidarności oraz miejscowego KPN. Doświadczył wielokrotnych pobić „przez nieznanych sprawców”, grożono mu w anonimowych listach. Żył w stałym poczuciu zagrożenia. Zginął w pożarze swojego mieszkania. Sprawców nie udało się ustalić do dziś. IPN wciąż nie zakończył śledztwa w tej sprawie.

W Białymstoku uczczono 23. rocznicę śmierci księdza Suchowolca. Sprawców nie udało się ustalić do dziś. IPN wciąż nie zakończył śledztwa w tej sprawie.

Okolicznościowa msza św. odprawiona została w parafii Niepokalanego Serca Maryi w białostockich Dojlidach, gdzie ks. Suchowolec pracował przed laty i gdzie w pożarze plebanii zginął.    W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele Solidarności, władz oraz poczty sztandarowe.

Po mszy św. odbył się koncert poświęcony ks. Suchowolcowi. Złożone zostały też kwiaty i zapalone znicze na grobie duchownego, który znajduje się przy kościele.

Przewodniczący podlaskiej "Solidarności" Józef Mozolewski powiedział PAP, że fakt niewyjaśnienia okoliczności śmierci ks. Suchowolca przez tyle lat "ciągle boli".

Nawiązał też do wydarzeń z 1989 roku, kiedy Polacy cieszyli się informacją, że dzięki porozumieniu przy Okrągłym Stole będzie możliwa demokracja i dodał, że niedługo wcześniej został zamordowany ks. Suchowolec. Nazwał go "ostatnią ofiarą komunizmu".    

- Szczycimy się wolnością, a organy ścigania i wymiar sprawiedliwości nie są wciąż w stanie wyjaśnić śmierci ks. Suchowolca i podobnych spraw - powiedział Mozolewski.

Ksiądz Stanisław Suchowolec zginął w nocy z 29 na 30 stycznia 1989 roku. Miał 31 lat.

Pierwsze śledztwo w sprawie okoliczności jego śmierci zakończyło się ustaleniem, że przyczyną pożaru plebanii był zepsuty grzejnik elektryczny; zostało więc umorzone. W śledztwie pominięto jednak całkowicie wątek polityczny i fakt, że miały miejsce liczne groźby pod adresem duchownego ze względu na jego działalność w ówczesnej opozycji, a nim samym interesowała się SB.

Podjęto je jednak dwa lata później, po zapoznaniu się z ustaleniami sejmowej komisji nadzwyczajnej do zbadania działalności MSW. W nowym postępowaniu uzyskano ekspertyzy biegłych, którzy stwierdzili jednoznacznie, że przyczyną pożaru było podpalenie. Wtedy pojawiły się też ponownie przypuszczenia, że ksiądz mógł zginąć w wyniku zamachu na jego życie, zaplanowanego przez SB. Ponieważ sprawców nie udało się ustalić, w sierpniu 1993 roku postępowanie ponownie umorzono.

Nie można było wtedy jednak dotrzeć do utajnionych akt SB. W listopadzie 1995 r. pełnomocnik matki księdza wystąpił do białostockiej prokuratury o odtajnienie akt SB z zasobów dawnego MSW. Prokurator badał je do kwietnia 1997 r., nie znalazł jednak dowodów, które pozwoliłyby jeszcze raz wszcząć śledztwo.

Teraz sprawę bada IPN, już w ramach większego śledztwa dotyczącego zbrodniczych struktur w dawnym MSW w latach 1956-89, które mają na koncie m.in. zamachy na duchownych i działaczy opozycji. Mimo takich zapowiedzi, Instytutowi w 2011 roku nie udało się jednak zakończyć wątku dotyczącego śmierci księdza Suchowolca.

Jak poinformowano PAP w Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, nie udało się bowiem zakończyć wszystkich kwerend archiwalnych, związanych z tym wątkiem. Ponadto wciąż ujawniane są nowe materiały z zasobów archiwalnych, które wcześniej nie były znane. Są to dokumenty dotyczące zarówno białostockiego SB, jak i ówczesnego MSW, planowane są też przesłuchania kolejnych świadków.

Instytut wydał w ubiegłym roku książkę "Księża niezłomni" Jest w niej również część poświęcona Stanisławowi Suchowolcowi.

Autorem artykułu jest dr Krzysztof Sychowicz z oddziału IPN w Białymstoku. W publikacji przypomina m.in., że Suchowolec przyjaźnił się z księdzem Jerzym Popiełuszko, a po jego śmierci z rąk SB, najpierw w Suchowoli, a potem w Białymstoku, odprawiał msze w intencji ojczyzny i beatyfikacji ks. Jerzego. Pisze też m.in. o akcji oszczerstw i pomówień prowadzonej wobec księdza Suchowolca przez SB, a także o fizycznych atakach na duchownego. Opisuje też przebieg śledztw prowadzonych po jego śmierci.

ruk, PAP, 13grudnia81.pl

[fot. IPN / www.13grudnia81.pl]
Słowa kluczowe:

Suchowolec

,

Popiełuszko

,

SB

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook