Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"To eliminowanie sił politycznych"

21.09.2011

Sprawa odmowy rejestracji list wyborczych Nowej Prawicy może być wykorzystana do zakwestionowania wyborów - mówi portalowi Stefczyk.info Wiesław Johann.

Zachowanie Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie list Komitetu Nowej Prawicy woła o pomstę do Nieba. Nie tak się stosuje zasadę demokratycznego państwa prawnego. Jeśli kwestionuje się listy z powodu błędów ortograficznych, to albo jest to działanie celowe, albo jest to traktowanie opinii publicznej jak idiotów, którzy nie mają pojęcia jak działa demokracja.

Jako obywatel Rzeczypospolitej, adwokat, były sędzia TK, protestuje przeciwko metodom, które polegają na eliminowaniu z gry wyborczej konkretnych ugrupowań w wyniku zbytniego formalizmu. Z Nową Prawicą można się zgadzać lub nie, ale dobrym prawem wyborców powinna być możliwość zagłosowania na to ugrupowanie. Albo trzeba zmienić kodeks wyborczy, albo trzeba zmienić wykładnie tego kodeksu. W demokratycznym państwie nie można eliminować partii na podstawie formalnych wybiegów.

Co ciekawe, wojewódzkie komisje wyborcze nie kwestionują podpisów na listach SLD, czy PO, ale kwestionują na listach formacji Janusza Korwin Mikkego. Nie wiem, dlaczego. To absurdalna formalność, która doprowadza do eliminowania z naszego życia formacji, na którą można zagłosować. Weryfikacja programu Nowej Prawicy powinna być w rękach obywateli a nie urzędników z PWK. W tej sprawie powinno obowiązywać domniemanie prawdziwości list wyborczych.

Zamieszanie z listami Nowej Prawicy to nie jedyny incydent w ostatnich miesiącach związany z weryfikacją podpisów i list. PKW podobnie postąpiła z Markiem Królem. On zebrał 3 tysiące podpisów. Komisja zakwestionowała 600 z nich, ponieważ ktoś się krzywo podpisał. To jest absurd. Taką samą taktykę obrano w przypadku referendum ws. sprzedaży SPEC. Wtedy zakwestionowano jedną trzecią podpisów. Gdy ja się podpisuje to nie patrzę, czy robię to w sposób wyraźny czy nie. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy to mój podpis, powinien się do mnie zgłosić i spytać.

Sprawa odmowy rejestracji list wyborczych Nowej Prawicy może być wykorzystana do zakwestionowania wyborów. Została bowiem złamana podstawowa zasada państwa prawa. Z prawa ubiegania się o reprezentację narodu została wyeliminowana jedna z sił politycznych. Sprawdzian tych sił to demokratyczne wybory, a nie jakaś osoba, która mówi, że ten podpis się jej podoba, a tamten nie. Jaką my mamy możliwość podważenia jej decyzji? Nawet, gdyby miały zostać przełożone wybory, jestem za. Mam nadzieję, że Sąd Najwyższy wypowie się w tej sprawie w duchu demokracji.

Not. saż

[PAP/Szymon Pulcyn]

Warto poczytać

Facebook