Jedynie prawda jest ciekawa


10 lat temu lawina zabiła 8 licealistów

28.01.2013

Lawina śnieżna, która zeszła ze zbocza Rysów w Tatrach, porwała grupę licealistów z Tych. Przysypała dziewięciu uczestników wycieczki, tylko jedna osoba przeżyła.

"Lawina sprzed 10 lat to najtragiczniejsze zdarzenie w historii tatrzańskiej turystyki" - ocenił naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) Jan Krzysztof. "Największym problemem dla nas była bezradność. Ogrom i okoliczności tej tragedii uniemożliwiały podjęcie pewnych działań" - wspominał.

Lawina, która zeszła 28 stycznia 2003 roku, porwała pod Rysami wycieczkę z Uczniowskiego Klubu Sportowego "Pion", działającego przy I LO w Tychach. Trzynaścioro osób, w tym dwoje dorosłych opiekunów, mimo obowiązującego wówczas umiarkowanego - II stopnia zagrożenia lawinowego, podjęło ryzyko wejścia na największy w Polsce szczyt liczący 2503 m n.p.m.

W poniedziałek uczniowie i nauczyciele tyskiego liceum im. Leona Kruczkowskiego wzięli udział w uroczystościach upamiętniających tragedię sprzed 10 lat. Po mszy św. w kościele pod wezwaniem Świętej Rodziny przed szkolną tablicą pamiątkową złożono kwiaty. Pamięć zmarłych uczczono minutą ciszy.

W Szkolnej Galerii Malarstwa i Grafiki otwarto poświęconą katastrofie pod Rysami wystawę fotografii, a w świetlicy odbył się koncert w wykonaniu uczniów i absolwentów. Jego program wypełniły m.in. wiersze uczniów, pisane spontanicznie po tragedii.

"Pojawiły się maleńkie karteczki z wierszami pisanymi przez młodzież - uczniów naszej szkoły - i listy sercem pisane przez obcych zupełnie ludzi, którzy czuli ten sam ból" - napisali na stronie internetowej szkoły tyscy nauczyciele, wspominając 28 stycznia 2003 roku.

"Gorączkowe telefony, pytania, czy ktoś wie, co naprawdę wydarzyło się pod Rysami. Bezsilność oczekiwania na kolejne komunikaty podawane w mediach. I ta najgorsza, podana wieczorem informacja, że trudne warunki atmosferyczne uniemożliwiają dalsze poszukiwania. A później miesiące oczekiwania, znicze palące się przed budynkiem szkoły" - wspominali tyscy pedagodzy.

"Wydaje się, że jeszcze tak niedawno byli wśród nas, uśmiechali się, zarażali wciąż nowymi, często szalonymi pomysłami. Kochali świat i chcieli czerpać z niego pełnymi garściami. Indywidualiści, pełni pasji i planów na przyszłość. Odeszli tak niespodziewanie, zabrani przez żywioł, którego nie chcieli się lękać" - czytamy we wspomnieniu.

Lawina została najprawdopodobniej wyzwolona przez samych turystów pod wierzchołkiem Rysów. Zwały śniegu porwały dziewięciu uczestników wycieczki. Masy spadającego śniegu były tak ogromne, że czoło lawiny załamało lód na Czarnym Stawie i pogrzebało w nim większość ofiar.

W dniu tragedii ratownicy TOPR zdołali odkopać spod lawiny zaledwie troje turystów: martwego 21-latka oraz dwoje rannych licealistów - dziewczynę i chłopaka, który, nie odzyskawszy przytomności, zmarł w szpitalu. Nie udało się wówczas odnaleźć sześciu pozostałych pod śniegiem osób: 37-letniego opiekuna grupy oraz pięciorga licealistów w wieku 17-18 lat.

Dopiero 13 maja, kiedy odtajały wody w Czarnym Stawie, odnaleziono tam zwłoki 17-latka, a 5 czerwca z wody wyłowiono ciało następnego licealisty. 7 czerwca płetwonurkowie odnaleźli w stawie zwłoki dziewczyny i chłopaka. Dzień później wyłowiono z wody zwłoki opiekuna grupy.

W kwietniu 2006 r. Sąd Okręgowy w Katowicach skazał drugiego opiekuna wycieczki tyskich licealistów, nauczyciela geografii Mirosława Sz., na dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Podczas procesu Sz. przyznał się do popełnienia podczas organizacji wyprawy błędów, których konsekwencją była śmierć ośmiorga jej uczestników. W uzasadnieniu wyroku skład sędziowski podkreślił, że Mirosław Sz. jako kierownik wycieczki dopuścił się wielu zaniedbań i w ten sposób nieumyślnie sprowadził niebezpieczeństwo zagrożenia zdrowia i życia jej uczestników.

Ratownicy górscy przypominają, że wychodząc w góry podczas zagrożenia lawinowego, należy być odpowiednio przygotowanym: poza zimowym doświadczeniem w turystyce górskiej, należy mieć ze sobą odpowiedni ekwipunek - detektor lawinowy, sondę i łopatkę. Ratownicy górscy podkreślają, że przy ratowaniu ofiar lawin czas ma najistotniejsze znaczenie. Ich zdaniem, największe szanse na przeżycie mają odkopani w ciągu 15 minut od chwili zasypania przez lawinę, później szanse te bardzo szybko maleją i już po 35 minutach są znikome.

PAP, lz

[fot:wikipedia]

Warto poczytać

  1. orlik170702018 17.07.2018

    „Orliki” się rozpadają. Nawet Wyborcza przyznaje, że sztandarowy projekt rządu PO-PSL okazał się klapą

    Ten pomysł miał być jednym z największych osiągnięć rządu Donalda Tuska

  2. konstanty-rokicki17072018 17.07.2018

    Uratował ogromną liczbę istnień w czasie Zagłady. Po wojnie o nim zapomniano, choć jego postawa zasługuje na nieśmiertelną chwałę

    60 lat temu, tj. 18 lipca 1958 roku, zmarł w Lucernie były polski wicekonsul w Szwajcarii, którego okres sprawowania funkcji dyplomatycznej w europejskim państwie przypadł na czas II wojny światowej.

  3. akta17072018 17.07.2018

    Wiadomo już kto palił karty do głosowania i akta sądowe. Sprawę wyjaśnia straż pożarna

    Strażak z OSP w Ożarowie Mazowieckim stwierdził w rozmowie z PAP, że ujawnione w Gołaszewie spalone akta i karty do głosowania to nie efekt przestępstwa. Leszek Stachlewski poinformował, że w pustostanie prowadzone były... badania naukowe dotyczące gaszenia pożarów w archiwach sądowych.

  4. pozarstocznia17072018 17.07.2018

    Pożar w centrum Gdańska. Płonie magazyn stoczniowy

    13 zastępów straży gasi pożar, który wybuchł we wtorek około południa w hali zlokalizowanej w centrum Gdańska - na terenach stoczniowych. W płonącym magazynie składowane są m.in. farby. Gdański magistrat zaapelował do mieszkańców o prewencyjne zamknięcie okien.

  5. tk17072018 17.07.2018

    Jest wyrok TK w sprawie prawa łaski. "Prezydent skorzystał ze swoich uprawnień"

    Wtorkowy wyrok TK w sprawie prawa łaski nie jest zaskoczeniem; prezydent Andrzej Duda skorzystał ze swoich konstytucyjnych uprawnień - oceniła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

  6. 1270bartekbargiela 17.07.2018

    Niesamowita akcja ratunkowa Polaków. Zrobili to pierwsi na świecie!

    O wielkim szczęściu może mówić brytyjski wspinacz Rick Allen, który podczas wspinaczki na Broad Peak uległ poważnemu wypadkowi. Przez kilkadziesiąt godzin z himalaistą nie było żadnego kontaktu, a jego towarzysze myśleli, że zginął. Uratował go polski dron!

  7. parafianowicz17072018 17.07.2018

    Kolejne przesłuchanie w sprawie Amber Gold. Przed komisją były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz

    We wtorek po godz. 10 zebrała się sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold; jedynym punktem posiedzenia jest przesłuchanie b. wiceministra finansów i Generalnego Inspektora Informacji Finansowej Andrzeja Parafianowicza.

  8. Gersdorf06032018 17.07.2018

    Małgorzata Gersdorf podjęła decyzję w sprawie swojego powrotu do pracy

    Spór o ustawę o Sądzie Najwyższym oraz o odwołanie dotychczasowej Pierwszej Prezes SN Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska podzielił polską społeczność. Zapewne będzie dzielił dalej, a cała sprawa nie przycichnie. Sędzia Gersdorf zamierza wrócić do pracy w poniedziałek

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook