Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

1 proc. podatku na rzecz partii?

24.06.2015

Pomysł wprowadzenia możliwości odpisania 1 proc. podatku na rzecz partii politycznych, jako uzupełnienie obecnego systemu finansowania partii, jest wart rozważenia – powiedział prezydent Bronisław Komorowski.

Komorowski wziął w środę udział w kolejnej edycji Forum Debaty Publicznej. Dyskusja dotyczyła finansowania działalności politycznej w Polsce. Debata związana jest z jednym z trzech pytań z zaproponowanego przez prezydenta referendum, które odbędzie się 6 września - dotyczy ono finansowania partii politycznych z budżetu państwa.

Eksperci podkreślali z kolei, że nie ma alternatywy dla obecnego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu, choć trzeba go ulepszyć, by był bardziej transparentny.

Prezydent ocenił, że jest problem "braku akceptacji społecznej" dla obecnego systemu finansowania partii". Jest więc problem, co zrobić, by albo zmienić postawę społeczną niechęci do partyjności, jako zjawiska, a także do finansowania czegoś, czego się nie lubi - mówił Komorowski.

W jego ocenie, jedną ze słabości polskiego życia partyjnego jest brak zaplecza merytorycznego. "Być może w ramach zmiany systemu finansowania partii warto szukać mechanizmu, który by na partiach to wymuszał lub zachęcał do budowania zaplecza merytorycznego" - stwierdził prezydent.

Zaznaczył, że było jego pomysłem, by po majowych wyborach prezydenckich pracować nad zmianami w finansowaniu partii, tak aby częściowo oprzeć je o finansowanie z odpisu 1 proc. podatku.

Według Komorowskiego, to nie musi być zamiast dotychczasowego systemu, ale może stanowić szansę na zwiększenie więzi między obywatelami a partiami. Tak - dodał - aby partie bardziej starały się o pozyskiwanie środków, które byłyby pod kontrolą urzędu skarbowego.

Zdaniem prezydenta, warto to rozważyć jako element uzupełnienia systemu finansowania partii politycznych. Komorowski zaznaczył, że wyniki wrześniowego referendum powinny być wskazówką, w którą stronę można pójść w kwestii finansowania działania partii politycznych.

Pytanie w referendum - zaznaczył prezydent - nie dotyczy tego, czy jest się za, czy przeciw finansowaniu partii politycznych z budżetu, ale jest w sprawie ewentualnej zmiany dotychczasowego sposobu ich finansowania. By spróbować uczynić ten system lepszym, także z punktu widzenia akceptacji społecznej - dodał Komorowski.

Zaznaczył, że z wielu badań wynika, iż "nie jest dobrze jeśli chodzi o poziom akceptacji dla obecnego systemu finansowania partii z budżetu". "Jednym z elementów budowania akceptacji dla systemu demokratycznego jest także budowanie przeświadczenia obywateli, że pieniądze, które są przeznaczane na partie, są wydawane prawidłowo, zgodnie ze społecznymi oczekiwaniami" - powiedział Komorowski.

Przekonywał, że warto szukać lepszych rozwiązań, "opartych o lepsze wzorce i inne doświadczenia".

Socjolog prof. Mirosława Grabowska zwróciła uwagę, że w ostatnich latach w wielu krajach wprowadzono dotacje budżetowe dla partii politycznych. Podkreśliła, że w badaniach Polacy w większości opowiadają się za tym, by partie polityczne finansowane były ze składek, a w drugiej kolejności z własnej działalności gospodarczej.

Prof. Grabowska zwróciła także uwagę, że 2/3 badanych "szczerze przyznaje", że nie przeznaczyłoby 1 proc. swojego podatku na partię polityczną, 3/4 badanych jest przeciwnych utrzymaniu dotychczasowego sposobu finansowania partii. "W całej Europie daje się zauważyć nastroje antypartyjne" - podkreśliła prof. Grabowska. Jak zauważyła, 17 proc. badanych nie ufa partiom politycznym.

Dr Marcin Walecki z OBWE także zaznaczył, że większość krajów europejskich ma finansowanie partii z budżetu. Negatywnym trendem - ocenił - jest zwiększanie się zależności partii politycznych od pieniędzy budżetowych. "Jest to niepokojący trend, sprzeczny ze standardami międzynarodowymi, rekomendacjami Rady Europy, które wyraźnie mówią, że partie nie powinny uzależniać się od pieniędzy budżetowych" - dodał.

"W wielu krajach UE więcej ludzi wierzy w to, że jest życie na Marsie niż ma zaufanie do partii politycznych" - mówił Walecki. Zaznaczył, że od 2002 roku system polityki w Polsce otrzymał ponad 1 mld złotych, choć - jak ocenił Walecki - Polska nie należy do drogich demokracji.

Konstytucjonalista dr Marek Chmaj stwierdził natomiast, że nie zastanawiamy się nad tym, co będzie, jeśli zlikwidowane zostanie finansowanie partii z budżetu państwa. "Powstaje kompletnie czarna dziura, przed którą należy ostrzec" - mówił. "Jeżeli zlikwidujemy system budżetowego finansowania partii politycznych, to co partie otrzymają w zamian" - pytał.

Obecnie partie finansowane są z budżetu z dwóch źródeł: w ramach subwencji oraz dotacji. Dotacja to zwrot za nakłady poniesione na kampanię wyborczą przez partie, które wprowadziły swoich kandydatów do Sejmu, Senatu oraz Parlamentu Europejskiego. Subwencję dostają partie, które w wyborach parlamentarnych przekroczyły próg 3 proc. poparcia oraz koalicje, które pokonały barierę 6 proc. Pod koniec 2010 r. - w którym partie dostały z budżetu łącznie ponad 114 mln zł - parlament uchwalił obniżenie subwencji o 50 proc. (ze względu na kryzys gospodarczy). O połowę zmniejszyła się kwota wypłacana za jeden uzyskany w wyborach głos, których suma składała się na wysokość uzyskanej przez partie subwencji - nowe przepisy zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2011 r.

PAP/mmil

[fot. PAP/Jacek Turczyk]
 

Warto poczytać

Facebook