Jedynie prawda jest ciekawa

Zyskowne "Mieszkanie dla Młodych"

15.11.2012

Program „Mieszkanie dla młodych” nie przyniesie strat dla budżetu państwa. Wprost przeciwnie – Państwo będzie miało zyski.

Resort budownictwa oblicza, że z programu preferencyjnych „Mieszkanie dla młodych” skorzysta ponad 35 tys. osób rocznie. W 2013 r. z budżetu ma pójść na program ok. 500 mln zł., ale już za pięć lat kasa państwowa wyjdzie na plus, a w 2020 r. – ze względu na zmiany w zasadach wspierania budownictwa (likwidacja systemu zwrotu VAT, który rekompensują koszty zakupu materiałów budowlanych związane z podwyżką tego podatku w 2004 r.) będzie ponad 120 mln zł nadwyżki.

W rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” rzecznik resortu budownictwa Mikołaj Karpiński, mówi, że podane w dokumencie jego resortu kwoty nie są deklaracjami rządu dotyczącymi skali finansowania programu.

Wydatki budżetu na wspieranie zakupów mieszkaniowych będą się zmniejszać ze względu na coraz mniejsze zainteresowanie w porównaniu z przedsięwzięciem „Rodzina na swoim”

MdM skierowane jest dla kupujących nowe mieszkania, co siłą rzecz zmniejszy liczbę potencjalnych chętnych na kredyty.

Według Jacka Furgi ze Związku Banków Polskich byłyby lepsze efekty, gdyby budżet wspierał oszczędzanie na zakup mieszkań, a nie kredyty na nieruchomości.

- W dodatku, jak planuje się w nowym systemie – wyłącznie z rynku pierwotnego. – To będzie finansowanie marży dewelopera – tłumaczy Furga w „DGP”.

Mechanizm „Mieszkania dla młodych” będzie zupełnie inny niż „Rodzina na swoim”. Państwo spłaci za kredytobiorcę dziesiątą część zobowiązania wobec banku natychmiast. „DGP” podaje na wymyślonym przez siebie przykładzie, gdy 6-procentowe odsetki trzeba będzie płacić od 180 tys. zł. Miesięczna rata wyniesie więc przez cały okres spłaty 1290 zł. Zysk na odsetkach od niższego kapitału nie przekroczy wprawdzie 14,4 tys. zł, ale tę kwotę należy powiększyć o początkowe 20 tys. „darowane” przez państwo.

Dziennik konkluduje, że korzyści mogą być większe, jeśli osoba spłacająca kredy ma dwójkę dzieci i jeśli w ciągu pierwszych lat spłacania kredytu urodzi mu się kolejne. W takim przypadku dopłata z budżetu może sięgnąć jednej piątej wartości kredytu.

W porównaniu z „Rodziną na swoim” MDM ma ważną wadę. W grę wchodzi kupno mieszkania z rynku pierwotnego. To podwyższa kwotę kredytu i zasili developerów.

Slaw/ DGP

[FOTO: sxc.hu]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook