Jedynie prawda jest ciekawa

Ziemia – pewna lokata kapitału

06.10.2011

W Polsce ceny ziemi rolnej idą w górę. Podobne trendy widać na całym świecie. W przeciągu ostatnich dziewięciu miesięcy jej ceny wzrosły w Polsce średnio o 10 proc., a w niektórych województwach, takich jak świętokrzyskie czy lubuskie, nawet o ponad 20 proc.

Największy skok cenowy miał miejsce w latach 2004-2008, gdy średnie stawki rosły o 20 proc. rocznie. „W najbliższych latach ten trend zapewne się utrzyma” – mówi portalowi Stefczyk.info Jacek Spendel, ekspert Instytutu Globalizacji. „Powód jest prosty: obecnie bezpieczniej jest inwestować w dobra trwałe, które mogą zyskać na wartości, takie jak ziemia, złoto itp. niż np. papiery bankowe, w których doza niepewności jest dużo większa” – zaznacza.

Wzrost cen ziemi rolnej spowodowany był w Polsce m.in. wprowadzeniem dotacji unijnych dla rolników, a także boomu inwestycyjno-budowlanego. W ciągu ostatnich dwóch lat wzrost ten co prawda wyhamował, a w niektórych województwach odnotowano nawet niewielkie spadki, ale jest to sytuacja przejściowa. Według prof. Aliny Sikorskiej z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej ziemia rolna w dłuższej perspektywie będzie drożeć. Wiąże się to m.in. ze wzrostem światowego popytu na żywność i zniesieniem zakazu sprzedaży roli cudzoziemcom. W zachodnich krajach UE ziemia jest znacznie droższa: np. w Niemczech za 1 ha trzeba zapłacić ok. 16 tys. euro, a w Holandii nawet 60 tys. euro.

Obecnie ziemia rolna w Polsce jest prawie o 50 proc. tańsza niż budowlana czy inwestycyjna, dlatego zysk z niej może być satysfakcjonujący. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy grunt można przekwalifikować na budowlany i nie każdy po odrolnieniu będzie atrakcyjny jako działka budowlana.

Ceny gruntów rolnych w Polsce nie będą też wszędzie wzrastały w takim samym tempie. Największy potencjał wzrostu ma ziemia, która jest stosunkowo tania i na dodatek cieszy się, albo dobrą lokalizacją, albo też wysoką klasą swoich gruntów ornych. Analitycy z firmy Wealth Solution przewidują, że drożeć będą tereny rolne położone w pobliżu dużych miast (do 65 km). Będzie to związane m.in. z konsolidacją rolnictwa, napływem ludności wiejskiej do aglomeracji oraz rozwojem miast. Demografowie prognozują, że do 2030 roku prawie 80 proc. polskiego społeczeństwa przeniesie się na obrzeża wielkich miast.

RoJ/Dziennik Gazeta Prawna

Fot. jan-willem/sxc.hu

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook