Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zbyt mało pieniędzy, nadmiar wolontariuszy

23.08.2013

Przepełnienie, brak środków na karmę, lekkomyślność właścicieli niechcianych zwierząt - to tylko niektóre z problemów, z jakimi borykają się schroniska. Za to wolontariusze czekają w kolejkach, by trafić na listę chętnych do pomocy.

Fundusze na utrzymanie schronisk pochodzą głównie z budżetów samorządowych oraz od prywatnych darczyńców. W wielu placówkach pieniędzy jednak brakuje. Warszawskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt na swojej stronie internetowej apeluje o przekazywanie materiałów na posłania dla zwierząt. "Bywają problemy z zakupem karmy" - przyznaje Agnieszka Wiśniewska, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Toruniu. 

Schroniska szukają sposobów na zdobycie dodatkowych środków. Jednym z pomysłów jest tzw. wirtualna adopcja. Ludzie, którzy z różnych powodów nie są w stanie przygarnąć zwierzęcia, mogą zobowiązać się do wpłacania określonej kwoty na wybranego mieszkańca schroniska. "Na adopcję decydują się nie tylko osoby indywidualne, lecz także klasy szkolne czy zakłady pracy - mówi  Wiśniewska. - U nas te wpłaty tworzą fundusz, który wykorzystywany jest np. przy badaniach czy leczeniu zwierzaka, gdy zajdzie taka konieczność".


Podczas wakacji schroniska przyjmują większą niż zwykle liczbę zwierząt. "Jest nam teraz bardzo trudno. Ludzie decyzję o wzięciu zwierzęcia odkładają na wrzesień, czy październik, a w związku z okresem rozrodczym, kociąt i szczeniaków przychodzi na świat dużo. W maju przyjęliśmy 101 kotów, w czerwcu - 171, a w lipcu aż 191" - tłumaczy Andrzej Jaworski, kierownik schroniska prowadzonego przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Wiśniewska dodaje, że toruńska placówka przyjmowała w wakacje 30-40 psów więcej niż w poprzednich miesiącach.

Kierownicy schronisk narzekają, że nie ma sankcji karnych za porzucanie zwierząt, które to zjawisko nasila się w okresie wakacyjnym. "Gdy właściciel słyszy: nie przyjmujemy, bo nie ma miejsca, to zdarza się, że albo przywiązuje psa do naszej furtki, albo zostawia go gdzieś w centrum i uważa sprawę za załatwioną" - ubolewa Jaworski. 

Niesłabnącym zainteresowaniem cieszy się wolontariat. Warszawskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt obecnie nie przyjmuje nowych osób do pomocy. "Mamy wielu wolontariuszy. Ponad stu jest obecnie związanych umową z nami, a 70 osób oczekuje w kolejce" - mówi Mariusz Maj z sekcji Promocji i Wolontariatu schroniska. 

Według Jaworskiego, krakowskie schronisko dysponuje dużą grupą wolontariuszy - około 150 osób. Zajmują się one głównie socjalizacją zwierząt; zapewniają kontakt z człowiekiem, wyprowadzają psy na spacer. 
Schroniska prowadzą strony internetowe, na których można znaleźć szczegółowe informacje nt. form pomocy czy wolontariatu.

pap/ansa

[fot.sxc.hu]

Zainteresował Cię artykuł? Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Słowa kluczowe:

zwięrzęta

,

wolontariat

,

ludzie

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook