Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zakłady Azotowe Puławy wciąż strajkują

20.03.2012

Związkowcy w Zakładach Azotowych Puławy czwarty dzień okupują zakład, bez przerywania produkcji. Żądają 15-proc. podwyżki płac. Zarząd godzi się na nią, ale chce wprowadzić nowy taryfikator płac i nowy system premiowania.

"W proteście uczestniczy obecnie około 150 osób" - powiedział we wtorek PAP rzecznik prasowy Zakładów Azotowych w Puławach Grzegorz Kulik, powołując się na ustalenia z systemu przepustkowego.

Według związkowców w okupacji bierze natomiast udział około 200 pracowników. "Strajk okupacyjny jest kontynuowany, będziemy protestować do skutku" - powiedział PAP rzecznik prasowy Komitetu Strajkowego Wojciech Pokora.

Protestujący związkowcy skierowali pismo do premiera Donalda Tuska z prośbą o interwencję. "To, co się dzieje w Zakładach Azotowych Puławy, a zwłaszcza sposób, w jaki prowadzi się dialog z załogą, przypomina funkcjonowanie najcięższych reżimów i dalekie jest od standardów obowiązujących w cywilizowanej Europie" - napisali związkowcy.

Dotychczasowe rozmowy protestujących z zarządem spółki nie przyniosły porozumienia. Obie strony deklarują gotowość do rozmów, ale termin następnego spotkania nie został jeszcze ustalony.

Protest od soboty prowadzą dwa związki zawodowe (spośród sześciu działających z spółce), które od sierpnia ub. roku są w sporze zbiorowym z zarządem.

Protest, który związkowcy nazywają strajkiem okupacyjnym, polega na tym, że na terenie Zakładów pozostają pracownicy, którzy zakończyli pracę na kolejnych zmianach. Gromadzą się oni w kilkunastu wyznaczonych pomieszczeniach - np. świetlicach czy salach konferencyjnych - w poszczególnych budynkach Zakładów, w których pracują. Mają karimaty i śpiwory; dostarczane jest im jedzenie.

Praca w Zakładach odbywa się na trzy zmiany, przez całą dobę i wszystkie dni tygodnia; instalacje obsługiwane są przez pięć zmieniających się brygad pracowników.

W poniedziałek - według związkowców - w strajku wzięło udział około 530 pracowników. Kulik, powołując się na ustalenia z systemu przepustkowego, mówił, że tego dnia w proteście uczestniczyło 360 osób, czyli ok. 10 proc. całej załogi puławskich Azotów.

Związkowcy domagają się 15-proc. podwyżki płac z wyrównaniem od czerwca ub. roku.

Zarząd puławskich zakładów jest gotowy zgodzić się na podwyżkę, ale chce ją połączyć z wprowadzeniem nowego taryfikatora płacowego oraz nowego regulaminu premiowania. Władze spółki przedstawiły komitetowi strajkowemu propozycje rozdysponowania podwyżki - 6 proc. otrzymaliby wszyscy pracownicy, a kolejne 4 proc. pracownicy, którzy otrzymują niższe wynagrodzenie skalkulowane według starego taryfikatora. Pozostałe 5 proc. podwyżki przeznaczone byłoby na fundusz premiowy i miałoby być wypłacane w ramach nowego sytemu motywacyjnego. Podwyżka i nowe regulacje mogłyby być wprowadzone od nowego roku obrachunkowego, czyli od lipca br.

Protestujące związki chcą, żeby wszyscy dostali 6 proc. podwyżki, a pracownicy wynagradzani gorzej według starego taryfikatora - 9 proc. W piśmie do premiera napisali, że propozycje zarządu zmierzają do tego, "by jeszcze wyżej wynagradzać i tak już świetnie zarabiającą kadrę zarządzającą, natomiast nisko pracowników produkcji oraz niższej i średniej administracji".

Porozumienie w sprawie regulacji płacowych podpisały już cztery z sześciu działających w spółce organizacji związkowych. Spór zbiorowy z zarządem Zakładów prowadzą: Związek Zawodowy Pracowników Ruchu Ciągłego ZA Puławy oraz Społeczny Związek Zawodowy Pracowników ZA Puławy. Pozostałe cztery związki działające w zakładach nie przyłączyły się do sporu.

Puławskie zakłady zatrudniają ok. 3,3 tys. pracowników. Średnia płaca wynosi ok. 5 tys. zł. Za rok obrotowy 2010/2011 zakłady miały 226 mln zł zysku.

PAP

[fot.PAP/Wojciech Pacewicz]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook