Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wielkie zwolnienia w LOT

14.02.2013

Plan restrukturyzacji, którego efektem końcowym może być prywatyzacja, jest ambitny i będzie wymagał twardej ręki - stwierdził premier, zapowiadając zwolnienia grupowe w LOT.

- Z całą pewnością LOT bez grupowych zwolnień nie ma szansy przeżycia - co do tego nie ma wątpliwości. Trzeba to umieć bardzo jasno i niestety brutalnie powiedzieć - powiedział Donald Tusk na konferencji prasowej.

Szef rządu przekonywał, że jeśli LOT nie zostanie "twardo zrestrukturyzowany", to przestanie istnieć. Jego zdaniem plan restrukturyzacji spółki będzie wymagał twardej ręki. Premier zapowiedział też, że nie będzie więcej wsparcia finansowego dla LOT.

- Wszystko na to wskazuje, że jeśli propozycje tej twardej restrukturyzacji nie znajdą akceptacji albo zostaną zablokowane, to ci, którzy będą blokować, zrobią sobie de facto na złość. Jeśli LOT nie zostanie twardo zrestrukturyzowany, przestanie istnieć i nie będzie (...) tutaj tak jak w poprzednich latach takiej nieustannej kroplówki. Ta sprawa się definitywnie skończyła, albo będzie zmiana, która da realną szansę wyjścia na prostą, albo ta firma przestanie istnieć - ocenił Tusk.

- Plan restrukturyzacji, którego efektem końcowym może być, chociaż nie musi być, prywatyzacja – ale chcemy odblokować taką możliwość - jest ambitny i będzie wymagał twardej ręki – konkludował premier.

Ocenił też nowego prezesa spółki Sebastiana Mikosza: - Ma ten atut, o jakim mi mówiono wtedy, kiedy rada nadzorcza decydowała się na powrót prezesa Mikosza (...), jego główny atut to zdolność do twardego negocjowania i, jak trzeba, postawienia się także związkom zawodowym. Zdaniem premiera w trudnej sytuacji, w jakiej LOT się znajduje, to nie jest zła rekomendacja.

Premier był też pytany, czy i jaki plan ma rząd w związku z zapowiadanymi zwolnieniami grupowymi w dużych firmach.

- Na pewno rząd nie będzie ingerował w politykę firmy, która podejmuje decyzje o zwolnieniach po to, żeby przetrwała w czasie kryzysu. Naszym zadaniem jest stworzyć takie warunki, aby możliwie dużo ludzi znalazło gdzie indziej miejsca pracy, a nie, żeby blokować możliwości restrukturyzacji firm - zaznaczył szef rządu.

Tusk ocenił też, że pierwsze półrocze będzie trudne, jeśli chodzi o rynek pracy. - Drugie półrocze powinno być wyraźnie lepsze dla gospodarki niż ten krytyczny pierwszy kwartał. Jesień może być momentem, kiedy tendencja - jeśli chodzi o bezrobocie w Polsce - się zmieni - dodał.

Zadeklarował też, że rząd chce, aby "wszystkie możliwe środki, jakie są w dyspozycji państwa, zaczęły pracować także na rzecz rynku pracy". W tym kontekście wymienił m.in. program Inwestycje Polskie, a także współpracę z NBP i KNF.

- Liczymy na kolejne decyzje Rady Polityki Pieniężnej i KNF dotyczące rygorów, jeśli chodzi o udzielanie kredytów. Chcemy, aby możliwie dużo bezpiecznego, nieinflacyjnego pieniądza znalazło się na rynku po to, aby rynek pracy poczuł pewną ulgę - dodał.

PAP/JKUB

[fot. wikipedia.org]
CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook