Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wielka czystka w ministerstwie cyfryzacji

22.03.2012

- Wszystko zaczęło się od tajnego raportu, który trafił na biurko ministra Boniego. Dokument nie zostawiał suchej nitki na urzędnikach MAiC. Przez ich błędy budżet stracił nawet 200 milionów złotych. – donosi „Dziennik Gazeta Prawna”, zapowiadając że sprawą się zając Bruksela.

Stanowiska w resorcie administracji i cyfryzacji straciły wczoraj trzy osoby: wiceminister Piotr Kołodziejczyk oraz dwaj dyrektorzy Zbigniew Olejniczak i Mariusz Grajek. Dymisje były bezpośrednim następstwem poufnej analizy Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, która obnażyła porażkę projektu nowego dowodu osobistego. Jak dowiedział się DGP zaniechania związane są z groźbą straty unijnych funduszy oraz przydzielanie gigantycznych zamówień bez przetargów.

W oficjalnym komunikacie resort informuje, że wiceminister Kołodziejczyk i jego współpracownicy sami podali się do dymisji, a minister Boni ją przyjął. Rzecznik prasowy MAiC tłumaczy, że powodem decyzji była różnica dotycząca dalszej koncepcji projektu pl.ID, czyli elektronicznego dowodu osobistego, który miał zostać wdrożony w lipcu tego roku.

Zdecydowana większość kosztów, bo aż 85 proc. miała zostać pokryta z funduszy unijnych. Media wielokrotnie informowały jednak o słabym postępie działań projektowych, co – jak twierdzi DGP - może skutkować utratą dotacji, które już zostały wstrzymane.

Analiza sytuacji przygotowana przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego na ostatni Komitet Cyfryzacji nie tylko potwierdza doniesienia, ale dramatycznie obciąża trzyletnie działania wiceministra Kołodziejczyka. Jak informuje DGP, w analizie przedstawiono trzy realne scenariusze rozwoju sytuacji oraz omówiono ich skutki. W każdym z nich mają miejsce gigantyczne problemy z projektowe i groźba utraty finansowania.

Utrata całości przyznanych grantów to strata blisko 100 mln zł. Do kwoty tej należy jednak dodać pensje dziesiątków urzędników, zajmujących się projektem przez kilka lat. Suma zaprzepaszczonych środków sięga - zdaniem DGP - nawet 200 milionów.

Jak dowiedział się nieoficjalnie DGP, w Centrum Projektów Informatycznych miały miejsce również inne nieprawidłowości.  Wszystkie pozostałe projekty (SI PR, OST 112, e-PUAP) o wartości 1,1 miliarda złotych są w podobnej kondycji. Nad każdym z nich wisi groźba opóźnień lub zawieszenia (certyfikacji) unijnych środków.

Dziennik przypomina jednocześnie o aferze korupcyjnej byłego dyrektora CPI Andrzeja Machnacza, który przyjął blisko 5 mln zł łapówek od firm informatycznych.

 

PiKa, Dziennik Gazeta Prawna

[fot. PAP / T. Gzell]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook